Alkohol bardzo odwadnia i jest trucizną dla organizmu, dlatego ten zrobi wszystko, żeby się jej pozbyć, stąd objawy zatrucia czy kaca. Nie wiem czy dobrze myślę, ale coś takiego przyszło mi do głowy: Ból głowy/migrena jest częścią fazy zdrowienia konfliktu obniżenia wartości na poziomie intelektualnym: “Myślę, że nie dam rady tego zrobić, ale to zrobiłem”, “Porównuję siebie z innymi: nie jestem tak dobry jak inni”. Więc jeżeli ktoś akurat jest w takim konflikcie i napije się alkoholu, po którym jest na luzie, myśli jestem najlepszy i mogę wszystko, to rozwiązuje konflikt i dlatego później boli go głowa. A skoro mózg nie odróżnia rzeczywistości od wyobrażenia, to nawet wyobrażona po alkoholu rzeczywistość, dla mózgu jest rzeczywista
Chcesz zostawić komentarz?
You must be logged in to post a comment.