Aktualności:

Autor Wątek: Tiki  (Przeczytany 4061 razy)

Romuald

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 387
    • Zobacz profil
Tiki
« dnia: 31 Maj 2017, 21:06:47 »
Grzegorz  Anuszkiewicz napisał:
Długo myślałem, czy pisać ten post. Całe 15 minut :). Ale skoro osoba z tej grupy napisała na swoim przykładzie, jak działa TB, to też pójdę jej przykładem i opiszę swój przypadek. Zespół Touretta- bardzo dziwny przypadek. Mam chrząkania, ruszam prawą nogą, mam tiki głową, tiki wokalne. Tylko czy aby na pewno jest to Gilles? Przecież funkcjonuję normalnie, prowadzę auto, jeżdżę na rowerze, pływam. Nie potrzebuję blokerów do mózgu. Więc raczej nie Tourett, bo on ujawnia się między 5 a 15 rokiem życia. U mnie historia tików ma początek w roku 1992. Czyli mam 22 lata. Nikt nie może mi pomóc, ani psychiatra, ani neurolog. i tak prawie 20 lat. Raz tiki mniejsze, raz większe I nikt nie wie co to za ustrojstwo. Diagnozę stawia moja....teściowa, tak, teściowa. Wypatrzyła u Ewy Drzyzgi takich ludzi. Jadę z żoną do lekarza, małżonka pyta- doktorze, czy to Zespół Touretta. Lekarz bez zastanowienia potwierdza diagnozę, mojej już eks żony!! Robi EEG, które wykazuje małe zniekształcenie w lewej półkuli mózgowej. Leki. Ale słabo działają. I tak się bujam. Ale dziś połączyłem fakty. Tiki nerwowe, według Piotra na jego stronie to ucieczka przed czymś, przed krzesłem, które chce mnie uderzyć, to tiki głową. I to się zgadza. Bo po przykrych doświadczeniach uciekam, izoluję się od ludzi, uciekam w książki, w Tatry. Nie chcę, żeby to krzesło mnie uderzyło. Tym krzesłem są moi prześladowcy i prześmiewcy. Noga nie wiem, ale myślę po swojemu, że skoro czasem przed krzesłem nie mogę uciec, chcę go kopnąć. Uciekam, nie chcę już cierpieć, unikam krzesła( po mojemu bólu i cierpienia). Ale...czemu te wszystkie chrząkania kumulują się w splocie słonecznym??? Wpisuję w indeks TB splot słoneczny. Ależ zaskoczenie. Bo wyskakuje mi post Romualda- przepuklina brzuszna, czyli atak na czakrę splotu słonecznego. Wybuch energii, wszelkich emocji, problemów i konfliktów w organizmie. Bingo Romuald. Wtedy nie wiem co jest grane, ale właśnie tej nocy, moja podstarzałą kalarepa zajarzyła bluesa. Tak!! Nastąpiła eskalacja. W tym roku tiki miałem mniejsze, teraz się nasiliły. Bo dużo kłopotów osobistych, znowu uciekam. Bo Grzesiu to taki naiwniak. Jak potrzeba to Grzesiu pomoże, ale jak potrzeba Grzesiowi to nikogo nie ma. Grzesiu się lekko wkurwia, robi też egoistą i co się dzieje? Wszyscy Grzesia atakują, że samolub. A kij wam w oko. Obronię się przed tymi atakami krzesłem.Tiki duże, ale po przegadaniu tematu miną za jakiś czas. Zespół Touretta, czy też choroba tikowa, czy tiki nerwowe nie mają źródła. Nikt nie wie skąd się biorą. Kiedyś wyczytałem, że to może być np. zła dieta kobiety ciężarnej, za duża ilość leków. Może przyszła matka się czegoś wystraszyła? U mnie by się zgadzało. Moja matulka, całe życie się boi. Nie wiem, jak było kiedy była w ciąży, ale chyba źle. Tiki to również konflikty rodziców, też by się u mnie zgadzało. Alkohol i awantury. Biorę się za radykalne wybaczanie, będzie się działo :D. Fajnie, że jesteście ze mną, dziękuję. Dziękuję za uwagę