Autor Wątek: bóle miesiączkowe  (Przeczytany 354 razy)

Romuald

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 348
    • Zobacz profil
bóle miesiączkowe
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 21:12:38 »
Yvonne Mantiss
11.09.2017  12:46

Witam, kochani, a raczej kochane :-) chcę się z wami podzielić moim świeżym odkryciem. Jak mianowicie przełożyłam teorię na praktykę w celu wyeliminowania bólu miesiączkowego. Trochę pomógł mi w tym mój chłopak sugerując, że agresję i cierpienie kieruję na siebie. Zaczełam z tym medytować, zgodnie z tym, co wiedziałam wczesniej teoretycznie, że muszę sobie uświadomić, co tak naprawdę boli. Weszłam w Energię, pisząc terapeutyczny list o moich zranieniach. Poczułam ogromną złość na wszystkich facetów i kobiety, którzy/ które zafundowali mi trudne, bolesne sytuacje, które wciąż bolą podczas miesiączki. Po czym po prostu odesłałam te energie do adresatów z dotykiem świadomości, zauważając, że nie są moje. I wiecie, co? Pierwszy raz od wielu miesięcy nie ma bólu! Hurra!

Romuald

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 348
    • Zobacz profil
Odp: bóle miesiączkowe
« Odpowiedź #1 dnia: 12 Wrzesień 2017, 21:16:05 »
Anna Agnieszka Tokarska - Hm ciekawe co piszesz bo cokolwiek oni nie zrobili to Twoja interpretacja owych sytuacji doprowadziła do cierpienia. Co wiec odesłałaś i komu?

Yvonne Mantiss
Yvonne Mantiss-  ich zachowania, ich nieświadomość, po prostu energię tego bólu, która mnie męczyła w efekcie ich działań. To prawda, że to moja interpretacja doprowadziła do cierpienia, ale było to nieuświadomione cierpienie w ciele. Kiedy wywlekłam to na wierzch, to już mogłam coś z tym zrobić. Zawsze najpierw trzeba sobie uświadomić, pozwolić sobie coś przeżyć i potem można dalej coś z tym robić. Nie jestem święta, myślę, że większość osób interpretuje i ocenia zachowania innych i bywają zranieni , szczególnie w bliskich relacjach uczuciowych. Nie czucie się zranionym i nie branie tego na ciało to wyższa szkoła jazdy