Autor Wątek: skaleczenia  (Przeczytany 559 razy)

Romuald

  • Administrator
  • Sr. Member
  • *****
  • Wiadomości: 352
    • Zobacz profil
skaleczenia
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 18:22:16 »
6.08.17 Jest dużo pytań o skaleczenia i różne zranienia, więc pora coś o tym więcej napisać. Skaleczenie – to jakby rana w psychice, uraz spowodowany przez czynnik zewnętrzny (a nie wybuch tłumionych uczuć) lub przez to, że posunęliśmy się za daleko i za daleko chcieliśmy sięgnąć – jak pisze Shapiro. Skaleczyłaś się? Może dajesz innym zbyt wiele? A może w tym, co robisz, przekraczasz granice? Skaleczenia mogą osłabić zdolności obronne organizmu i spowodować, że trudniej będzie nam odeprzeć każdą inwazję. Może twoje umocnienia zostały sforsowane przez kogoś lub przez coś? Niewielkie skaleczenia mają przypominać, że powinniśmy ciągle być czujni, zwracać uwagę na szczegóły, mieć baczenie na to, w jaki sposób środowisko, w którym żyjemy, wpływa na naszą psychikę lub emocje. Może umykają twojej uwadze jakieś drobiazgi, które jednak są ważne? Poważniejsze skaleczenia to sygnał, że coś ostro wdziera się w naszą psychikę, że z jakiegoś powodu mamy ochotę zranić, lub że ktoś się od nas odciął i z tego powodu czujemy się bezbronni, więc bardzo łatwo sprawić nam ból. Nie mamy się gdzie ukryć i wszyscy widzą, ile jesteśmy w stanie znieść. pozdrawiam Romuald

Monika Piasecka
 Dziękuję za ten wpis. Miałam dwie sytuacje. Raz podczas sprzątania straciłam miskę, odprysk lekko mnie skaleczyl w okolicy lewej kostki. Parę dni później jadąc na rowerze poslizgnelam się na liściach. Upadlam dość mocno, ale obrażenia nie az tak poważne : obtarty łokieć i dwa siniaki. Dało mi to do myślenia. A jak to przeczytałam wiedziałam już, co nie tak robię sama sobie. Dziękuję

Margarethe Grischke
 Ja do tej pory uważałam, że jeśli sie skaleczyłam lub uderzyłam, to ukarałam sie za coś, czego nie powinnam była robic. Ostatni, bardzo spektakularny uraz miałam pare mcy temu, kiedy to dałam sie wciągnąc w problemy sąsiadki i wychodząc od niej z mieszkania, uderzyłam z impetem głową w kant otwartych drzwi. Aż mnie przycmiło. Faktycznie, ta pomoc dla niej źle sie dla mnie skończyła i ciągnie sie nadal jak smród po gaciach

Agnieszka Kamionka
Potwierdzam w 100%, dwa skaleczenia nożem w przeciągu dw dni, rozbita szklanka i sytuacja, w której czuje się naduzywana przez drugą osobę. Nic dodać nic ująć.