Aktualności:

Ostatnie wiadomości

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10
11
Spis chorób / Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 24 Kwiecień 2019, 12:14:43 »
Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury

Artykuł ze strony: nicolasbarro.info

Wiedza zawarta w poniższym artykule przeglądowym nie jest potwierdzona, należy traktować ją jako teorię, która ​​powinna być dalej badana przez ekspertów.

Po raz pierwszy, od genialnego odkrycia 5 Biologicznych Praw Natury przez dr Hamera, mieliśmy możliwość zobaczyć mikroby, jako rodzaj pomocników pracujących w odpowiednich fazach. Jak dotąd można było tylko z grubsza ustalać ich obecność i sposób działania na podstawie listków zarodkowych oraz prawa o dwufazowości. Skąd jednak pochodzą i jak rozwijają się te małe cuda natury w naszym ciele?

Nic nie powstaje z niczego! I tu do gry wchodzą wnikliwe obserwacje dr Günthera Enderleina prowadzone pod mikroskopem w ciemnym polu. Zainspirowany przez francuskiego chemika i lekarza prof. dr Antoine Bechamp’a, który już w XIX wieku twierdził, że „mikroby są niczym – środowisko jest wszystkim!”, potrafił zauważyć w żywej krwi, jakie mikroorganizmy i w jakich środowiskach, mogą i muszą się rozwijać. Mowa o tzw. wartości pH, dzięki której płyny można sklasyfikować jako zasadowe, neutralne lub kwaśne.

Ta wartość jest w pewnego rodzaju prawem dla całego rozwoju mikrobów. Wystarczy wziąć pod uwagę podstawową, stałą wartość pH krwi, równą 7,36, dzięki której mogą optymalnie przebiegać ważne procesy ustrojowe.

Wszystkie mikroby tego świata, wszystko jedno gdzie się je znajduje, są koloidami białkowymi podlegającymi temu samemu procesowi rozwoju:

1. Stadium prymitywne (biofoton) – wymagające zasadowego pH.
2. Stadium bakteryjne – wymagające lekko zasadowego pH.
3. Stadium grzybowe/drożdżowe (endobiont) – wymagające kwaśnego pH.

Ten proces jest odwracalny, zawsze zależny od dominującego podłoża/pożywki. Grzyby zmieniają się w bakterie, a te z powrotem w biofotony – idealny cykl, który powoduje wzrost mikrobów tylko wtedy, kiedy stają się one potrzebne do naprawy niektórych tkanek. Jak wykazały niedawne badania, różne rodzaje już bytują w każdym organizmie. http://www.plosmedicine.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pmed.1001444

Kolonizację i rozmnażanie się robaków (organizmów wielokomórkowych) oraz pasożytów (jednokomórkowców) jest łatwiej wytłumaczyć biorąc pod uwagę wartość pH. Dr Wilhelm von Brehmer zaobserwował pojawienie się form pasożytniczych tylko w bardzo zasadowym podłożu, podczas gdy „robak lubi kwaśne”. Podobnie jak bakterie i grzyby robaki są optymalnymi wspomagaczami odnowy, jednak w pewnych okolicznościach mogą powodować stany zagrażające życiu. Oba gatunki są mistrzami survivalu. Mogą przetrwać nawet w ekstremalnych warunkach i znowu zasiedlić tkankę.

Prof. dr Günther Enderlein (1872-1968)
Poświecił swoje życie badaniu zmienności mikrobów. Zaobserwował, że rozwój odbywa się od najmniejszych związków białkowych: od biofotonow, poprzez bakterie aż do grzybów. Odkrycia Enderleina są przeciwstawne do tych poczynionych w biologii i medycynie. Za granicą spotkał się z uznaniem i zdobył wiele nagród z renomowanych uniwersytetów. Jednak to chemik Ludwik Pasteur, zwolennik monomorfizmu i teorii zakażenia, zdominował świat nauki przed Enderleinem.

Pleomorfizm
Z greckiego „pléon” – więcej i „morph” – kształt, a więc wielopostaciowość. Pojęcie pleomorfizmu wywodzi się od francuskiego chemika i biologa dr Antoine Béchamp’a, który dodatkowo wprowadził pojęcie „mikrozymów”. Enderlein badał później różne fazy ich rozwoju w żywej krwi, pod mikroskopem w ciemnym polu, i uznał wartość pH za czynnik decydujący.

Biofoton
Najmniejszą jednostką jest biofoton, czy jak ją nazwał Bechamp – mikrozym. Te niezniszczalne koloidy białka znajdują się we wszystkich żywych komórkach, wszystko z tego powstaje i ponownie rozpada się do tego prawzoru! Błyskawicznie kontroluje cały metabolizm i zapewnia komunikację międzykomórkową w organizmie. Wymiana informacji najlepiej następuje w tkance zasadowej, natomiast tkanka kwasowa powoduje ograniczenia, które skutkują niedoczynnością. Tymczasem medycyna akademicka zakłada, że metabolizm regulują powoli toczące się procesy biochemiczne.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/biophotonen.png

Zdjęcie: Niezniszczalna pierwotna komórka, biofoton (jasne punkty). Wszystko pochodzi i wraca z powrotem do tego koloidu białka. ( Źródło: Sonderdruck aus Depesche 02/2007, nr 246)

Bakterie, grzyby i mykobakterie
Formy te powstają z biofotonów i mogą przekształcić się w nie z powrotem, jeśli wartość pH na to pozwoli. Większość tych gatunków nie należy do pasożytów. Mykobakterie są kwasoodporne, ponieważ muszą rozwijać się w środowisku kwaśnym, aby po rozwiązaniu konfliktu rozłożyć nadmiar tkanki sterowanej przez stary mózg.

Pasożyty i robaki
Organizmy jednokomórkowe takie jak Toxoplasma gondii i zarodziec malarii (Plasmodium malariae) oraz wielokomórkowe takie jak nicienie lub robaki są klasycznymi pasożytami. Robak chętnie osiedla się w kwaśnym środowisku jelitowym, natomiast jednokomórkowce preferują do rozwoju bardziej zasadowe podłoże.
Ekstremalna inwazja zarodźców we krwi jest możliwa tylko przez wzrost pH krwi. Zasadowica zapewnia najlepsze warunki do ich namnażania. Spadek pH w tkance podczas intensywnego aktywnego SBS-u, obok innych czynników, sprzyja wzrostowi zasadowości we krwi („przesuniecie”).


Zdjęcie po lewej pokazuje poruszające się paciorkowce we krwi. Zdjęcie po prawej symplast. Rozmaite stadia mikrobów są niezliczone. (Źródło: www.dunkelfeld-blutdiagnostik.de)
http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/strept1.png

Z punktu widzenia biologii ewolucyjnej, wielokomórkowce mogły rozwinąć się tylko z jednokomórkowców. Najnowsze badania wykazały, że proces ten może również przebiegać odwrotnie. Jednymi z najstarszych mikrobów są jednokomórkowe cyjanobakterie (sinice). Nieoczekiwanie odkryto, że z ich wcześniejszych wielokomórkowych form ponownie utworzyły się jednokomórkowe, a zatem mają wielokomórkowych przodków – tym samym obalono powszechną tezę biologii ewolucyjnej, według której ewolucja przebiega nieodwracalne. Patrz: „The origin of multicellularity in cyanobacteria” (BMC Evolutionary Biology 2011) von Bettina. E. Schirrmeister.

Z tych ustaleń powstała na razie następująca grafika obrazująca, w jakim środowisku bakterie, grzyby i pasożyty w zależności od wartości pH najchętniej rozwijają i rozmnażają się. Poza tym pasożyty „wędrują” i docierają do różnych tkanek w organizmie.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_1.png

Ogólnie wartości pH dla optymalnego rozmnażania i zasiedlania przez mikroorganizmy:

Grzyby, mykobakterie, robaki (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez pień mózgu):
pH = 5,0 – 6,5
Grzyby, mykobakterie (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez móżdżek):
pH = 5,0 – 6,5
Bakterie (środowisko zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,0 – 7,4
Pasożyty (środowisko bardzo zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,5 – 7,8
Wartość pH
Jest miarą kwasowych lub zasadowych właściwości cieczy. Im wyższa jest ta wartość tym bardziej zasadowy roztwór wodny, a im niższa tym bardziej kwasowy. pH równe 7,0 opisuje obojętne środowisko. Krew ma stałą wartość zasadową – około pH 7,36. Silna zasadowica krwi z pH 7,9 lub kwasica z pH 6,9 są śmiertelne. Należy odróżnić wartości pH w tkankach – ekstremalne wartości takie jak np. w okrężnicy są klasyfikowane jako normalne.
pH 6,0 zawiera 10-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 7,0 i 100-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 8,0. Skala działa w oparciu o logarytm dziesiętny!Kompas mikrobów_ph

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_ph.png

WAŻNE
Nie tylko sympatykomimetyki i parasympatykomimetyki wpływają na przebieg dwufazowości, ale także zasady takie jak wodorowęglan sodu (NaHCO3). Jeśli tkanka stanie się bardziej zasadowa rozprzestrzenianie się grzybów i mykobakterii oraz wzrost tkanki sterowanej przez stary mózg w aktywności konfliktu będzie przebiegało wolniej. Z drugiej strony zasadowa tkanka sprzyja rozwojowi bakterii i pasożytów w fazie zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu. Spadek wartości pH do kwasowego będzie hamował ten rozwój. (Patrz: wartość pH w „Kompasie mikrobów”)

Wypadanie włosów
To przykry problem, który może przytrafić się zarówno mężczyznom, kobietom jak i dzieciom w każdym wieku. W związku z tym chciałbym pokrótce wyjaśnić przyczyny jak dochodzi do tych niewyjaśnionych symptomów. Jeśli osobnik przeżyje niespodziewaną sytuację rozłąki, to włosy pod wpływem szoku (w fazie aktywności konfliktu), stają się coraz cieńsze i w końcu wypadają. Nagłe, silniejsze wypadanie włosów ma miejsce w pierwszej fazie po rozwiązaniu konfliktu. Przejściowy obrzęk powoduje silną niedoczynność. Po wielokrotnych nawrotach konfliktu pozostają zbliznowacenia.
Odkryłem, że każda niedoczynność wywołana jest przez spadek wartości pH w tkance (w fazie aktywności konfliktu). Bujne włosy wypadają z następującego powodu. Czysta limfa, nasza dostarczycielka i utylizatorka komórek, ma w idealnym przypadku pH równe 7,41. Nierozwiązany konflikt rozłąki powoduje lokalny (!) wzrost kwasowości limfy w skórze głowy. Znajdujące się tam białka zaczynają się utwardzać. Limfa płynie coraz wolniej i nie ma już wydajnej regulacji. Cebulki włosów są stale niedożywione, a substancje odpadowe nie są optymalnie transportowane.

„Nowotwór”
Termin ten odnosi się tylko do obszaru zajmowanego przez rozrost komórkowy lub obrzęk w tkance. Ni mniej, ni więcej. Dlatego pryszcz również należy do tej kategorii, choć w praktyce traktowany jest całkiem inaczej niż taki sam przypadek komórek w tkankach gruczołu mlecznego. Każdy proces komórkowy ma ustaloną długość i nie może toczyć się w nieskończoność. Tylko bardzo duże procesy mogą powodować stany zagrażające życiu. Duży „nowotwór” może powstać zarówno w tkance sterowanej przez stary mózg, np. w miąższu wątroby, po bardzo długiej aktywności konfliktu przez rozrost komórek, jak i w tkance sterowanej przez nowy mózg, np. w kości, przez obrzęk spowodowany odbudową tkanki.

Obserwacje Bechamp‘a i Enderleina zostały po raz pierwszy zintegrowane z 5 Prawami Natury, pokazując dwufazowość Sensownego Programu Biologicznego połączoną z wartością pH, mikrobami i ich aktywnością.
Z tego pomysłu powstał mój „Kompas mikrobów”.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w.png

Kompas mikrobów

Zachęcam wszystkich lekarzy, biologów, uzdrowicieli i znawców praw natury do rozwijania i uzupełnienia tematu. Biorąc przykład z natury, symbioza wszystkich ekspertów byłaby pożądanym wzorem do naśladowania.
Z góry dziękuje za zaangażowanie!
Serdecznie pozdrawiam
Mr Medicus Neo

12
Spis chorób / jak sprawdzić czy masz niedobór cynku
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 15 Kwiecień 2019, 10:27:33 »
Co siedzi w miedzi czyli jak sprawdzić czy masz niedobór cynku

Miedź jest mikroelementem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Nie produkujemy go w ustroju, zatem musimy pozyskiwać go z pożywienia (zalecane dzienne spożycie to ok. 2 mg). Miedź powszechnie występuje w większości produktów spożywczych. Bogatymi źródłami miedzi są m. in. podroby i mięsa (szczególnie czerwone), niektóre owoce morza, strączkowe (fasola, groch, soja), zboża (np. pszenica), śliwki, brzoskwinie, kakao, kawa czy czekolada. Brak miedzi jest dosyć rzadki ale jeśli wystąpi może powodować m. in. niedokrwistość, podatność na infekcje, obrzęki, wady kręgosłupa, reumatoidalne zapalenie stawów. Miedź jest antagonistą cynku. Prawidłowy stosunek cynku do miedzi w diecie wynosi 10:1. Niestety zazwyczaj jest tak, że w naszym pożywieniu często brakuje cynku. A nadmiar miedzi dodatkowo wzmaga jego niedobór.
Jakie dolegliwości wiązane są przez naukowców z nadmiarem miedzi?
Z pewnością problemy z koncentracją i obniżenie zdolności intelektualnych: stwierdzono na przykład, że dzieci cierpiące na ADHD mają wysokie poziomy miedzi i niskie cynku. Po czterech miesiącach suplementacji cynkiem samopoczucie, zachowanie i zdolność przyswajania wiedzy oraz pamięć u tych dzieci znacznie się poprawiły.
Wysokie poziomy miedzi łączone są również z takimi chorobami jak choroba Alzheimera, Parkinsona, schizofrenia, depresja czy autyzm. Nadmierne poziomy miedzi stwierdzono także u ludzi chorych na nadciśnienie oraz na nowotwory. Są to obecnie niezmiernie często występujące choroby – dużo częściej niż jeszcze 50 lat temu. W czasie ciąży mamy natomiast do czynienia z fizjologicznym wzrostem poziomów miedzi.

Powszechnie występujące problemy jak niepokój, bezsenność, zmęczenie, depresja, huśtawki nastrojów, wypadanie włosów, trądzik, białe plamki na paznokciach, alergie, kłopoty z pamięcią, z uczeniem się itd. jak również problemy kobiece takie jak zespół policystycznych jajników czy syndrom napięcia przedmiesiączkowego – to wszystko może być wywołane nadmiarem miedzi (hypercupremia), a co za tym idzie niedoborem cynku w ustroju. Miedź jest generalnie neurotoksyną, a jeśli mamy jej za dużo potrafi zaburzyć delikatną równowagę hormonalną, w tym poziomy dopaminy, noradrenaliny czy histaminy. Miedź mając wpływ na metabolizm estrogenu, histaminy czy neuroprzekaźników może powodować powstawanie wielu zaburzeń gdy mamy jej w organizmie zbyt dużo. Sprawy komplikują się wraz z wiekiem i zaraz wyjaśnię dlaczego. Ale najpierw zastanówmy się nad pytaniem:
Skąd się bierze cała ta miedź?
Są dwie możliwości powodujące powstanie nadmiaru miedzi w ustroju:
- dostarczanie nadmiernej ilości jonów miedzi oraz
- czynniki powodujące ograbienie ustroju z cynku, który jest antagonistą miedzi.
Stres na który jesteśmy narażeni codziennie ma olbrzymi wpływ na zwiększony metabolizm cynku, co powoduje, że poziomy miedzi niebezpiecznie rosną i… koło się zamyka. Sytuacja jest tu bardzo podobna do tej jaka występuje pomiędzy magnezem a jego antagonistami. Gleby ponadto w związku z powszechnym stosowaniem nawozów sztucznych są coraz uboższe w cynk, podobnie jak coraz uboższe są w magnez, przez co miedź potrafi się panoszyć na dobre w naszych organizmach. Ocenia się, że ok. 2 miliardy ludzi na tej planecie cierpi na niedobór cynku i nadmiar miedzi. Jony tego pierwiastka mogą również znajdować się także w sporych ilościach w wodzie z kranu, jeśli instalacja wykonana jest z miedzi.
Również namiętne przyjmowanie bogatych w miedź aptecznych preparatów multiwitaminowych na dłuższą metę może być niekorzystne. Posiadanie wewnątrz swojego ciała antykoncepcyjnych wkładek domacicznych wykonanych z miedzi również powoduje, iż niebezpiecznie spadają w ustroju poziomy cynku a podnoszą się miedzi, podobnie jak noszenie miedzianej biżuterii (bransoletki itp.). Powodem wzrostu poziomu miedzi w ustroju mogą być też takie czynniki jak: leki, środki ochrony roślin, plastiki (szczególnie miękkie typu folia), pigułki antykoncepcyjne, hormonalna terapia zastępcza, dym tytoniowy, dodatki do żywności, kosmetyki czy środki sanityzacyjne używane na basenach.
W normalnej sytuacji nadmiar miedzi (podobnie jak innych toksycznych metali) powinien być wyłapany i unieszkodliwiony przez metalotioneiny – niskocząsteczkowe białka o dużej zawartości siarki, które wiążą i niczym gąbka wchłaniają jony metali toksycznych, aby następnie usunąć je bezpiecznie z organizmu. Jest to naturalny mechanizm w jaki wyposażył nas mądry Stwórca. Niestety żyjemy w czasach kiedy metalotionein mamy w ustroju stanowczo zbyt mało, do czego przyczynia się „nowoczesny” styl życia: wysoko przetworzona dieta, wszechobecny stres, nadmiar kawy, papierosów, słodyczy i nadużywanie leków.
Mało kto wie, że z wiekiem fizjologicznie rośnie zapotrzebowanie organizmu na cynk, a nie na miedź: zmniejsza się z wiekiem w organizmie ilość cynku,  a zwiększa ilość miedzi. Jest to podobne zjawisko do tego jakie ma miejsce w przypadku wapnia i magnezu: z wiekiem zwiększa się nasze zapotrzebowanie na magnez, zmniejsza na wapń.
Przypuszcza się, że bezsenność u ludzi starszych może być spowodowana właśnie kumulacją miedzi w tkance mózgu. Kuracja cynkiem oraz jego synergentami (molibden, mangan, witamina C) trwająca 4-6 tygodni powoduje ustąpienie uciążliwej bezsenności. Podobne efekty osiągnięto by pozbyć się innej niezbyt przyjemnej dolegliwości o nazwie tinnitus czyli szumy uszne. Przy okazji poprawia się też stan skóry, włosów i paznokci, z których znikają białe przebarwienia, charakterystyczne w przypadku niedoborów cynku.
     
Nadmiar miedzi (i jednocześnie towarzyszący mu niedobór cynku) można stwierdzić wykonując np. analizę włosów. Można zlecić ją dzisiaj nawet drogą internetową (wysyłamy włosy do analizy, wyniki otrzymujemy na maila lub pocztą). Jest to jednak rozwiązanie czasochłonne i dosyć drogie. Czy można to sprawdzić szybko domowym sposobem? Owszem, w zaledwie kilka minut. I za ułamek ceny testu włosów.
Test na niedobór cynku
Test został opracowany przez biochemika (prof. Derek Bryce-Smith zajmujący się badaniami nad metalami m.in. nad cynkiem) z Uniwersytetu Reading, Wielka Brytania. Można więc uznać go za wiarygodny, choć jest bardzo prosty i możliwy do wykonania tanim kosztem w domu.
   
Potrzebny nam będzie jednoprocentowy roztwór siedmiowodnego siarczanu cynku. Za granicą (m.in. USA, UK) można kupić gotowe roztwory siarczanu cynku o nazwie „ZincaTest”, „Zinc Tally”, „Zinc Status” i podobne. Roztwór ten może służyć zarówno do celów diagnostycznych jak i suplementacyjnych. My niestety żyjemy na zad*piu cywilizacji (czytaj: nad Wisłą) – pozostaje nam samodziełka, na szczęście nie jest to trudne do zrobienia. Musimy zaopatrzyć się w siedmiowodny siarczan cynku CZDA (taniocha jak barszcz, za 100g substancji zapłacimy ok. 7 zł). Potrzebna nam będzie też waga jubilerska z dokładnością do 0,01g (koszt na Allegro 15-25zł) – taką wagę tak czy inaczej naprawdę warto mieć w domu, przyda się do różnych celów, a kosztuje niewiele.
Rozpuszczamy 1 gram siedmiowodnego siarczanu cynku w litrze czystej filtrowanej wody o temperaturze pokojowej, mieszając roztwór plastikową słomką lub drewnianą łyżką. Na godzinę przed wykonaniem testu nie jemy, nie pijemy ani nie palimy. Bierzemy do ust łyk (ok. 5-10 ml) roztworu i trzymamy go w ustach przez 10 sekund. Jeśli nie wytrzymamy nawet 5 sekund ponieważ twarz nam wykrzywi olbrzymi niesmak – możemy spokojnie wypluć roztwór: oznacza to, że mamy w organizmie cynku wystarczającą ilość. Jeśli po 10 sekundach nie odczuwamy żadnych wrażeń smakowych (tak jak byśmy w buzi mieli zwykłą wodę) – możemy spokojnie przełknąć roztwór ponieważ w naszym ustroju niemal wcale nie mamy cynku (za to z pewnością mamy wyższy poziom miedzi). Wrażenia pośrednie oznaczają mniejsze lub większe niedobory cynku.
Z grubsza wygląda to tak:
1. Brak smaku – wysoki niedobór, będzie potrzebne dostarczenie min. 150 mg cynku dziennie
2. Delikatny metaliczny posmak po 8-10 sekundach – średni niedobór, będzie potrzebne dostarczenie 100 mg cynku dziennie
3. Natychmiastowy metaliczny posmak ale do wytrzymania, rosnący w miarę trzymania płynu w buzi – lekki niedobór, będzie potrzebne dostarczenie 50 mg cynku dziennie
4. Bardzo silny, natychmiastowy, nieprzyjemny metaliczny posmak – masz doskonałe poziomy cynku w organizmie i Twoja dieta dostarcza go w prawidłowej ilości (15-20mg dziennie), nie musisz więc dostarczać dodatkowych ilości cynku.
Aby nie wypłukać sobie z ustroju miedzi dużą dawką cynku, musimy podawać brakujący cynk stopniowo. Zaleca się plan suplementacji następujący: w pierwszym tygodniu 15-25 mg dziennie, w drugim dwie dawki po 15-25 mg dziennie, w trzecim 50 mg dziennie, w czwartym dwie dawki po 50 mg, w piątym i następnych trzy dawki po 50 mg. Należy w międzyczasie wykonywać dodatkowe testy według opisanej metody (raz w tygodniu), suplementację przerywamy w momencie nasycenia cynkiem (opisany w punkcie 4 testu).
Jeśli zostanie Wam jakaś niezużyta ilość siarczanu cynku po testach, to można go wykorzystać później również do suplementacji transdermalnej (kąpiele lub moczenie stóp), dokładnie tak jak to się czyni z solami magnezu (chlorek lub siarczan).
Co możemy jeszcze zrobić gdy okaże się, że mamy za dużo miedzi a za mało cynku w ustroju? Przede wszystkim zmienić styl życia. Stres, kawa, papierosy, słodycze i przetworzona przemysłowo żywność sprzyjają utracie cynku a kumulowaniu się miedzi w ustroju, zatem nie wystarczy sama suplementacja cynku, jeśli jednocześnie nie zadbamy o inne aspekty gospodarki miedzią i cynkiem i utrzymaniem równowagi pomiędzy tymi minerałami.

Zamiast słodyczy warto sięgać po pestki dyni, które jako jeden z nielicznych pokarmów posiada niemal idealny stosunek miedzi do cynku 1:10 (w 100g pestek jest ok. 1,4 mg miedzi i aż 13,8 mg cynku). Również bardzo dobre ratio mają ostrygi: w 100g jest 8 mg miedzi i aż 78,6 mg cynku).
Osobiście preferuję to pierwsze źródło cynku: w przeciwieństwie od ostryg nie zawiera rtęci obecnej w morzach i oceanach, jest tanie, powszechnie dostępne i uniwersalne – można pestki chrupać same, można dodawać je do musli lub chleba na zakwasie, można posypywać nimi sałatki czy kremowe zupy. Najlepiej stosować je bez prażenia: pamiętajmy, że podczas procesów prażenia powstają rakotwórcze i neurotoksyczne akrylamidy, to substancje nadające ten apetyczny zapach i kuszący brązowy kolorek, powstające w wyniku reakcji Maillarda. Nota bene pokarmy smażone, pieczone, prażone, tostowane itd. posiadają akrylamidy. Zatem rozmaite placuszki, naleśniki, smażone i pieczone mięsa, tostowane pieczywo, chipsy, prażone pestki ale również… kawa (!) je posiada (naturalna i zbożowa), dlatego starajmy się unikać takich pokarmów na co dzień. Należy pamiętać, że procesy te niszczą większość składników odżywczych. W zamian oprócz kuszącego koloru i zapachu dostajemy jako bonus również neurotoksyczne i rakotwórcze związki – to się po prostu nie opłaca.       
Warto zwrócić uwagę na wodę w naszym kranie, jeśli mamy instalację miedzianą należałoby rozważyć używanie tylko wody przefiltrowanej do gotowania i picia. Nie używajmy też miedzianych naczyń do gotowania posiłków. Biżuterię miedzianą lepiej zaś schować do szkatułki.

Źródła:
http://orthomolecular.org/library/jom/1987/pdf/1987-v02n03-p171.pdf
http://naturalinsight.hubpages.com/hub/Hypercupremia-High-Copper
http://www.naturalhealth365.com/nutrition_news/copper_levels.html
http://www.healthaliciousness.com/articles/high-copper-foods.php
http://www.healthaliciousness.com/articles/zinc.php
http://www.clinicians.co.nz/zinc-taste-testi
13
Spis chorób / Actimel i Red Bull
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 15 Kwiecień 2019, 10:24:39 »
ACTIMEL
Aspekty, które trzeba mieć na względzie.

ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI. Ta substancja jest wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i stopniowo „zapomina”, co musi robić i jak robić, przede wszystkim u osobników poniżej 14 lat.

W rzeczywistości (actimel) pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny. By go zrobić opłacalnym sprzedano jego patent firmom żywnościowym.

Departament Zdrowia zobowiązał ACTIMEL (firmę produkującą) do zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu tego nie należy spożywać przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.
(W każdym kraju wykorzystuje się inne kruczki językowe...przypisek mój)

Jeśli któraś matka decyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej swojego dziecka ACTIMELEM, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami reklamowymi, aby powiększyć zyski producentów.

RED BULL

TEN NAPÓJ JEST SPRZEDAWANY WE WSZYSTKICH SUPERMARKETACH
NASZE DZIECI MOGĄ GO SPOŻYWAĆ NA SPRÓBOWANIE....
MOŻE TO BYĆ ŚMIERTELNE...

RED BULL został stworzony, by stymulować mózg osób poddanych dużemu wysiłkowi fizycznemu i wielkim napięciom stresującym, ale nigdy by być konsumowanym jako napój obojętny czy chłodzący.

RED BULL JEST NAPOJEM ENERGETYCZNYM, który się rozprowadza po całym świecie z pomocą sloganu: Zwiększa wytrzymałość fizyczną, podwyższa zdolność koncentracji i szybkość reakcji, dodaje energii i poprawia rześkość. Wszystko to można znaleźć na puszeczce RED BULLA Napój energetyczny tysiąclecia...!

Red Bullowi udało się dotrzeć do prawie 100 krajów świata.

Marka CZERWONEGO BYKA ma jako swoich konsumentów młodzież i sportowców, dwa segmenty atrakcyjne, które zniewolono przez stymulację, którą powoduje ten napój.
 
Napój ten został stworzony przez Dietricha Mateschitza, przedsiębiorcę pochodzenia austriackiego, który odkrył ten napój przez przypadek. Stało się to podczas podróży służbowej do Hong Kongu, kiedy pracował dla fabryki produkującej szczoteczki do zębów.
Plan na bazie przepisu, który zawierał kofeinę, i taurinę wywołał furorę w tym kraju. Słusznie przewidział olbrzymi sukces tego napoju w Europie, gdzie na razie nie istniał ten produkt i co więcej zobaczył wielką szansę przeistoczenia się w przedsiębiorcę.

ALE PRAWDA O TYM NAPOJU JEST INNA:
FRANCJA i DANIA właśnie zabroniły jego rozprowadzaniu, ze względu na to, że jest to śmiertelny koktajl, spowodowany zbiorem witamin mieszanym z GLUCURONOLACTONE, produktem chemicznym wysoko niebezpiecznym, który został stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych, by stymulować morale wojska ugrzęzłego w Wietnamie, który działał jako narkotyk halucynogenny, zwalczający stres wojenny. Jednak jego efekty w organizmie okazały się tak niszczycielskie, że został wycofany wobec wysokich wskaźników migreny, guzów mózgowych i chorób wątroby, które występowały u żołnierzy, którzy go spożywali....Pomimo tego na puszce RED BULLA można wyczytać wśród składników: GLUCURONOLACTONE, skatalogowany medycznie jako stymulant.

Co jednak nie figuruje na puszce RED BULLA?
To konsekwencje jego spożycia, które powinny być umieszczone w całej serii ostrzeżeń:

1).- Jest niebezpiecznie spożywać go, jeśli po jego spożyciu nie wykonujesz ćwiczeń fizycznych, ponieważ funkcja energetyzująca napoju przyspiesza rytm bicia serca
i może spowodować nagły zawał.

2).- Jesteś w niebezpieczeństwie dostania wylewu do mózgu, spowodowanego tym,
że RED BULL zawiera składniki, które rozcieńczają krew, by serce mogło łatwiej
przetaczać krew by móc w ten sposób wysiłek fizyczny uczynić mniej wyczerpującym.

3).- Zabronione jest mieszanie RED BULLA z alkoholem, ponieważ mieszanka ta zmienia napój w „Śmiertelną Bombę”, która  atakuje bezpośrednio wątrobę, powodując, że miejsce zaatakowane się  nie regeneruje.

4).- Jednym z podstawowych składników RED BULLA jest witamina B12, używana w medycynie do ratowania pacjentów w stanie nieprzytomności po spożyciu olbrzymich dawek alkoholu. Stąd nadciśnienie i stan ekscytacji, w którym się znajdujesz po spożyciu RED BULLA, jak gdybyś był pod wpływem alkoholu.
 
5).- Regularne spożywanie RED BULLA wyzwala pojawianie się całej serii chorób nerwowych i neurotycznych nieodwracalnych.

WNIOSEK: Jest to napój, który powinien być zabroniony, ponieważ jest mieszany z alkoholem i tworzy bombę zegarową dla organizmu, przede wszystkim, wśród nastolatków i dorosłych, którzy nie posiadają tej informacji.

PRZEKAŻ TO DALEJ,   PRZYNAJMNIEJ NIECH LUDZIE WIEDZĄ I NIECH SAMI DECYDUJĄ
This message and any attachments are confidential and only intended for the intended recipients. Any unauthorized use or dissemination is prohibited.Messages are susceptible to alteration. The sender shall not be liable for the message if altered, changed or falsified.If you are not the intended addressee of this message, please cancel it immediately and inform the sender.
14
Spis chorób / Nerwiak
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 15 Kwiecień 2019, 10:22:11 »
Nerwiak – dotyczy tkanki móżdżku. Móżdżek steruje kilkoma gruczołami. Są to gruczoły sutkowe, gruczoły potowe, gruczoły łojowe i gruczoł woskowinowy. Inne tkanki, takie jak skóra właściwa, opłucna, otrzewna spełniają przede wszystkim funkcję ochronną i poprawiają ruchliwość narządów. W fazie aktywnej konfliktu tkanki namnażają komórki, aby lepiej pełnić funkcję ochronną. Czyli następuje nasilenie funkcji i/ lub pomnażanie komórek/ tworzenie guza. Możliwe objawy i diagnozy:
- rak określany jako złośliwy
- śródbłoniak (guz z mezodermalnej tkanki/średni listek zarodkowy, np. międzybłoniak opłucnej).
- gruczolak – guz z tkanki gruczołowej;
- czerniak- guz pochodzący ze skóry właściwej, w określonych sytuacjach również czerniak złośliwy, jeśli nie zawiera pigmentu);
- nerwiak, neurofibroma, nerwiakowłókniak
W fazie zdrowienia możliwe objawy i diagnozy:
- zapalenie;
- stan zapalny guza – zespół ostrego rozpadu guza;
- gruźlica;
- ropienie;
- zwapnienie;
I odpowiadając Marta Metz przyczynami tego rodzaju konfliktów jest potrzeba bycia nietkniętym lub żeby inni byli nietknięci. To także konflikt związany z atakiem, z zeszpeceniem, ze wstrętem i z troską. Tu musisz poszukać dlaczego „mózg cię chroni”. pozdrawiam
15
Spis chorób / Gorączka - pomaga czy szkodzi?
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 04 Kwiecień 2019, 18:08:11 »
Gorączka – pomaga czy szkodzi?

Wiedza medycyny naturalnej, która jest też praktyką(a nawet podstawą) Totalnej Biologii, rozpoznaje i świadomie wykorzystuje zjawisko tzw. samoleczenia, to jest zdolności do przywracania utraconej kiedyś czynności, a często także zaburzonej struktury tkanek, przez ukierunkowanie zgromadzonego nadmiaru sił życiowych do najsłabszego ogniwa organizmu.
Sięgające starożytności obserwacje związane z tym zjawiskiem zebrano w postaci prawa leczenia, które brzmi:
„ Każde leczenie rozpoczyna się w środku i dąży na zewnątrz, przebiega od głowy ku dołowi, poczynając od narządów o największym dla życia znaczeniu i w odwrotnym porządku do tego, jak pojawiły się objawy chorobowe”.
W przebiegu leczenia, które prowadzi do zdrowia, choroba ustępuje przez kolejne krótkotrwałe okresy pogorszenia samopoczucia o charakterze ostrych procesów zapalnych, zwanych przełomami uzdrawiającymi. Ostatecznym skutkiem tych wysiłków organizmu dążącego naturalnymi drogami do zdrowia jest oczyszczenie, wzmocnienie i zrównoważenie. - jak pisze Robert Zawiślak.
„Dajcie mi gorączkę, a wyleczę każdego” - słowa te przypisane Hipokratesowi wskazują na najważniejszy uogólniony objaw przełomu uzdrawiającego czyli gorączki (febry).
Jest ona wynikiem pobudzenia przemiany materii w ciele człowieka. Jednoczy ona we wspólnej pracy wszystkie układy i narządy. Jest warunkiem i wynikiem przyspieszenia przebiegu procesów życiowych w komórkach, a skutkiem tego przyspieszenia jest wzmożone wydalanie przez powierzchnie błon śluzowych i skórę trucizn pochodzących z przemian własnych lub kiedyś przyjętych do ciała i w nim odłożonych.
Do gorączki i wzmożonego wydalania stopniowo dołącza się uczucie osłabienia, jako wynik wykonywanej pracy i przejściowego obciążenia krwi wydalanymi truciznami.
Objawy umiejscowione noszą wszystkie cechy ostrego zapalenia dotyczą narządu, który w zgodzie z życiową koniecznością organizmu najpilniej wymagał naprawy (uzdrowienia).
I tak pojawia się w uszkodzonych kiedyś tkankach przekrwienie, które umożliwia zgromadzenie składników krwi i substancji biologicznie służących odnowie, a równocześnie przetworzeniu tkanki uszkodzonej, ponownemu zużytkowaniu powstających w tym procesie substancji prostszych, oraz usunięciu tego, co nie może być już przez organizm wykorzystane.
Trwająca nasilona czynność naprawcza wewnątrz struktury tkanek uniemożliwia zaistnienie czynności zewnętrznej charakterystycznej dla danej tkanki – to nazywa się upośledzeniem czynności.
Przekrwienie doprowadza do obrzęku tkanek, towarzyszy mu ocieplenie, jako wynik wzmożonych przemian komórkowych, czynności trawiących fermenty oraz ból, skupiający uwagę człowieka na miejscu objętym procesami naprawy i odnowy. Ból ten wynika z wzmożonego napięcia przekrwionych i obrzękłych tkanek, niedostatku tlenu i podrażnieniu zakończeń nerwowych.
Objawy odruchowe można zaobserwować lub wybadać w odległych od umiejscowienia procesu zapalnego okolicach ciała. Są to pozostającej najczęściej w nerwowej z nim więzi, tkanki, które swoim stopniem zwartości i wrażliwości na dotyk lub wyglądem, odpowiadają na stan innych okolic ciała.
Największe znaczenie mają tęczówki obu oczu, które szybko, czule i dokładnie odzwierciedlają stan tkanek innych narządów i układów ciała. Podobne zmiany polegające na oczyszczeniu, zwiększeniu jędrności i elastyczności tkanek obserwuje się na języku, powierzchni skóry małżowin usznych oraz powierzchni skóry rąk i skóry stóp.
Kiedy przeminie okres wzmożonego wydalania, umiejscowione objawy zapalenia stopniowo wygasają, temperatura ciała wraca do normy, a na pierwszy plan wysuwają się nowo nabyte zdolności: poprawa czynności tkanek, na których ogniskował swe siły cały przełom oraz większa wrażliwość narządów zmysłów, co łącznie warunkuje przyrost sił i lepsze samopoczucie.
Przełom uzdrawiający może trwać od kilku minut lub godzin do kilku dni.
Przez takie okresowe ogniskowanie sił całego organizmu w słabych miejscach możliwe jest stopniowe wyrównanie każdego zaburzenia równowagi i odwrócenie jego skutków.
Inaczej mówiąc, możliwe jest wyleczenie człowieka z każdej choroby, ale nie każdy człowiek może zostać wyleczony. To ostatnie zastrzeżenie odnosi się do złożoności zaburzenia, osoby chorej, oraz warunków czasu i miejsca.
Im dłużej trwa zaburzenie tym więcej objawów się zjawia, a ono samo coraz głębiej zakorzenia się w ciele i umyśle chorego. Stąd decyzja o podjęciu współpracy z lekarzem lub terapeutą, której celem jest przywrócenie zdrowia. Dla pewnych osób jest bardzo trudna i skuteczność współpracy staje się bardzo ograniczona.
Nie każdy człowiek wykazuje ten stopień dojrzałości, który umożliwiłby mu podjęcie postanowienia o zmianie swych nawyków i wytrwanie w tym postanowieniu.
Bywają takie sytuacje, dla których pełne odzyskanie zdrowia jest niemożliwe, mimo współpracy z lekarzem i skutkiem tego jest śmierć, ale czynione wysiłki stanowią wielki wkład w proces rozwoju świadomości, a to jest zawsze działaniem największej wagi.
„ Najlepszym sposobem leczenia jest unikanie tego, co prowadzi do utraty zdrowia”.
Przyglądając się teorii i praktyce Totalnej Biologii nietrudno zauważyć, jak wielką wagę i znaczenie przypisuje ona świadomemu, odpowiedzialnemu działaniu człowieka w zdrowiu i chorobie. Dzięki rozwijaniu zdolności świadomego działania stawia wobec człowieka to wszystko, co stoi u bram zdrowia, które są równocześnie bramami choroby. Wiedza o tym umożliwia wybór drogi, którą chce się iść.
Można świadomie podporządkować swoje postępowanie prawom natury i zachować zdrowie. Można też nie przestrzegając tych praw, szukać pomocy w osiągnięciach cywilizacyjnych i stopniowo zagłębiać się w chorobie. Taką decyzję samo wyniszczenia wolno podjąć tylko pod warunkiem nieobciążania jej skutkami dzieci, rodziców, przyjaciół i bliskich, i całego narodu. Inaczej jest ona równa przestępstwu przeciw życiu, które uznajemy za wartość najwyższą.
Zapobieganie, jako najprostsze i najbardziej skuteczne, jest wyzwaniem dla myślących i czujących, i śmiałych, którzy chcą żyć pełnią nowego, zdrowego życia.
Przywołując wspomnienia badajmy przeszłość, aby przez poznanie prawdy o życiu w teraźniejszości tworzyć dobrą przyszłość.
Jeden z wybitnych praktyków medycyny naturalnej naszych czasów, dr Bernard Jensen powiada: „Przyroda leczy, ale musi uzyskać ku temu sposobność”.
Należy sądzić, że dojrzał już czas, aby czyniąc wiele, nie zapominać o tym małym, stale pozostającym w naszym zasięgu – o naszym zdrowiu, za które jesteśmy odpowiedzialni zawsze i dzięki któremu możemy budować prawdziwie dobrą przyszłość pokoleń, które po nas obejmą Ziemię.
16
Spis chorób / Plan Cel
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 05 Marzec 2019, 21:30:13 »
Izabela Jaszke
CO TO JEST PROJEKT CEL I JAK WPŁYWA NA NASZE ŻYCIE?
Projekt cel to pojęcie sformułowane przez francuskiego psychologa klinicznego Marca Frécheta . Jest to nieświadoma (zazwyczaj ) projekcja rodziców, na bazie której dziecko zbuduje swoją tożsamość i swój los. Projekcja ta obejmuje czas od 9 miesięcy przed poczęciem do ukończenia pierwszego (a wedle niektórych szkół trzeciego) roku życia. W tym czasie zostaje nam wgrane oprogramowanie na życie. Niektórzy sądzą również, że jest to okres, kiedy otrzymujemy wszystkie narzędzia potrzebne do realizacji planu duszy na Ziemi.
Wszystko, co w tym okresie przeżywają rodzice, zwłaszcza matka, wpływa na dziecko. Stany emocjonalne, nierozwiązane konflikty, przeżycia i myśli naszych stwórców, wszystko to dostajemy w pakiecie startowym na życie. Warunkuje to głęboko nasz charakter, dążenia i wybory, np. wybór zawodu czy partnera życiowego i będziemy już zawsze realizować cel, do którego zostaliśmy powołani … a przynajmniej dopóki świadomie nie zdecydujemy inaczej :) Tak więc nierozwiązane problemy naszych rodziców, a także dziadków czy pradziadków mogą objawić się w naszym życiu w postaci chorób fizycznych, psychicznych lub określonych zdarzeń życiowych.
Pięknie jest, kiedy rodzice są szczęśliwi, stabilni emocjonalnie i odnoszący sukcesy. Wówczas okres projektu celu jest dla potomka naturalnie korzystny i takie osoby nie przeczytają tego artykułu. Jeśli to czytasz, oznacza to, że masz coś do zrobienia w temacie swojego projektu na życie :)
Poniżej kilka przykładów projektu celu i jego potencjalnego wpływu na nasze życie:
• Dziecko rodzi się w rodzinie lekarzy, dla rodziców jest jasne, że również zostanie lekarzem. Cel jest tu jasny i świadomy i albo dziecko rzeczywiście zostanie lekarzem uzyskując aprobatę i wsparcie rodziny albo zdecyduje się zboczyć z drogi wybranej przez rodziców i pójść własną, a wtedy przyjdzie mu zmierzyć się z niezadowoleniem rodziców.
• Dziecko rodzi się po śmierci swojego brata/siostry. Dostaje jego imię i jego nieświadomym celem życiowym jest zastąpić zmarłego, z którego odejściem nie pogodzili się rodzice. Jest to klasyczne dziecko zastępcze. Takie osoby mają poczucie, że nie żyją swoim życiem, próbują dorównać zmarłemu i nigdy im się to nie udaje, żyją więc w ogromnym poczuciu winy, bo wiadomo nie sposób dorównać zmarłemu będąc żywym. Znanymi dziećmi zastępczymi są Salvador Dalí i Vincent van Gogh, co znajduje wyraz w ich twórczości.
• Dziecko z tzw. wpadki czyli nieplanowane – jeśli pierwsze odczucie matki na wieść o ciąży jest „nie chcę tego dziecka”, to, chociażby później odczuwała radość z ciąży, program bycia niechcianym mamy już wpisany. Dziecko żyje z programem „jestem wpadką”, „żyję dzięki wypadkowi”. Ile wpadek zaliczy w życiu, ile wypadków będzie miało, żeby sprostać celowi narzuconemu przez rodziców?
• W trakcie ciąży umiera ktoś bliski rodzicom (projekt cel nagły), ciąża naznaczona jest smutkiem i żałobą. Dziecko urodzi się z dużymi pokładami smutku i przyjmie rolę pocieszyciela mamusi lub tatusia, przynajmniej dopóki rodzic nie upora się z żałobą.
• W trakcie ciąży matka przeżywa lęk o życie lub zdrowie dziecka – dziecko będzie głośne i ruchliwe, pokazując w ten sposób, że żyje, jest całe i zdrowe.
• Jedno z rodziców miało w okresie projektu celu relację pozamałżeńską – dziecko przychodzi z programem „żyję dzięki zdradzie”. Może w późniejszym życiu nie móc stworzyć trwałego związku z jednym partnerem.
• Dziecko zastępcze niejawne (fr. syndrome du gisant, termin autorstwa francuskiego lekarza dr Salomona Sellama) – dotyczy przekazu transgeneracyjnego. Dziecko rodzi się w rodzinie, w której w pokoleniu wstecz miała miejsce śmierć dziecka lub młodej osoby, nieodżałowana strata. Celem życiowym jest zatem sprowadzenie zmarłego z powrotem do domu, co może się w późniejszym życiu objawić dwojako: osoba taka sama się unieruchomi w domu (stwardnienie rozsiane lub inna choroba ograniczająca ruch) lub będzie szukała partnera podobnego do osoby zmarłej.
• W okres projektu celu wchodzi też sam poród, ale to temat na kolejny artykuł.
To tylko kilka przykładów wpływu projektu celu na nasze życie. Każdy przypadek rozpatruje się indywidualnie, bo tyle jest przypadków ile osób. Jeśli zatem masz problemy, czy to w postaci choroby fizycznej czy powtarzających się w życiu niechcianych zdarzeń, dobrze jest przyjrzeć się swojemu projektowi na życie, bo tam w przeważającej większości przypadków programują się choroby i zdarzenia, które nas dotykają .
Jak pracować z niekorzystnym projektem celem? Jak ze wszystkim w psychobiologii – wychodząc od objawów.
17
Spis chorób / Bostonka
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 10 Styczeń 2019, 17:59:45 »
Choroba bostońska bywa mylona z ospą wietrzną - w przebiegu obu pojawia się wysypka. Ale chorobę bostońską wywołuje inny wirus, objawy zaś, przede wszystkim umiejscowienie wysypki też jest inne. Wirus bostoński atakuje najczęściej dzieci, ale dorośli też czasem chorują. Specjaliści używają również nazw:
enterowirusowe zapalenie jamy ustnej z wysypką
wysypka pęcherzykowa, czyli choroba ręki, stopy i ust
enterowirusowe pęcherzykowe zapalenie jamy ustnej z wypryskiem
enterowirusowa gorączka wysypkowa
choroba ręki, stopy i ust
Chorują najczęściej dzieci w wieku od 2 do 10 lat, ale chorobę bostońską rozpoznaje się także wśród dorosłych.¹ O ile u dzieci ma ona przebieg łagodny, a wyzdrowienie następuje w ciągu około tygodnia do 10 dni i choroba nie pozostawia następstw, o tyle przebieg jej u ludzi dorosłych bywa bardziej uciążliwy i długotrwały, z możliwymi ogólnoustrojowymi powikłaniami kardiologicznymi bądź neurologicznymi.¹ Rzadko dochodzi do takich powikłań u dzieci. Sporadycznie opisywano przypadki zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych oraz ostrych zapaleń płuc lub mięśnia sercowego.
Tyle informacji medycznych.
 Wg TB głównym konfliktem leżącym u podłoża chorób zakaźnych (a do nich zaliczamy bostonkę) jest oddzielenie (rozłąka), powodujące w fazie aktywnej mikrouszkodzenie naskórka. Jako ciekawostka, jeśli choroba przenoszona jest przez owady, zostaniemy ugryzieni/ukąszeni dokładnie w miejscu "mikroubytku". Choroby zakaźne pozwolą również znaleźć odpowiedź na następujące pytania:
Z jakim wyzwaniem muszę się zmierzyć w tym punkcie mojego życia?
 Co muszę zmienić?
Czy mój pogląd na życie jest właściwy, czy błędny?
Czy jest teraz w moim życiu coś, co odrzucam?
Czy opieram się zmianie/ przystosowaniu?
 Pamiętajcie też o tym, że dzieci do 6/7 roku życia same "nie chorują", tylko pokazują co jest nie tak w rodzinie a szczególnie z mamą. Odsyłam do mojego wykładu w ubiegłym roku w Skaryszewie. Jest on właśnie poświęcony dzieciom i dlaczego one chorują.
18
Spis chorób / Antygeny - fenotyp LEWIS
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 09 Styczeń 2019, 16:44:08 »
Nowy Paradygmat Medycyny

"Pierwotną przyczyną chorób autoimmunologicznych i niepłodności są antygeny grupy krwi AB0 zawarte w wydzielinach ciała. Kontakt z tymi antygenami jest również przyczyną wielu chorób układu krążenia i niewyjaśnionych nagłych zgonów dzieci i dorosłych. Podstawowe wydzieliny to ślina, pot, łzy, sperma, wszechobecny śluz. Każdorazowo, kiedykolwiek wymieniasz te wydzieliny w kontakcie z drugą osobą wprowadzasz swoje antygeny do obcego sobie układu. Drugim czynnikiem są substancje mucynowe, szczególnie lektyny, zawarte w produktach spożywczych. Każdorazowo jak wprowadzasz do swojego organizmu produkty spożywcze zawierające lektyny, w szczególności zawierające aglutyniny, masz poważny konflikt / antygen-przeciwciało/ w swoim organizmie[/b][/b][/b]"

Robisz to nieświadomie każdego dnia. Ranisz i zabijasz najbardziej kochane osoby z twojego otoczenia.

Nieświadomie wymieniasz swoje antygeny ABO(H) z innymi osobami i dziwisz się, że Ty i Twoi bliscy chorują?

Być może medycyna nie pomoże już tym którzy chorują, ale dla Twoich dzieci czytelniku czy nie zrobiłbyś wszystkiego żeby były szczęśliwe i nie chorowały.
1. Niewidzialna transfuzja.# Invisible transfusion.

O transfuzji krwi uczą się dzieci w szkole podstawowej. O niewidzialnej transfuzji nikt nie uczy. Do tej pory nikt nie zwrócił na to należytej uwagi.

Czym jest transfuzja?

Wymiana składników krwi. Zapamietaj - grupy krwi to zestaw antygenów.

Tu zgodność musi być 100%.

 Mamy dwa podstawowe antygeny ABO: anty-A i anty -B.

 

Identyczne antygeny grupy krwi mamy również w wydzielinach ciała.

    ślina
    pot
    łzy
    sperma
    śluz pochwy
    śluz w płucach
    śluz w układzie pokarmowym
    narządy wewnątrz ciała

Kolejność ta nie jest przypadkowa. Codziennie stykasz się z obcymi antygenami ABO, czyli twojej grupy krwi z innymi antygenami. Antygeny to bardzo reaktywne wielocukry i białka. Do tej pory wiedziałeś że znajdują się we krwi. Od dziś już wiesz, że są również w twoich wydzielinach. Są również w organach wewnętrznych (ad.8)

a) żołądek

b )trzustka

c) płuca

d) serce

Jak podaje Hirszfeld - "cały organizm przesiąknięty jest ciałami grupowymi".

Znasz konsekwencje nieprawidłowej transfuzji krwi? Wstrząs anafilaktyczny i zgon.

A wiesz, jaka  niewidzialna  przyczyna powoduje różne choroby o nieznanej przyczynie-etiologii?

Jakie ilości antygenów grupowych krwi AB0(H) są w wydzielinach ciała?

Hirszfeld zwany ojcem polskiej immunologi podaje na stronie 416 w swoim podręczniku ilości względne substancji grupowych:

ślina.................. 128-1024

sperma...............128-1024

erytrocyty...........8-32

czyli substancji grupowych jest od 16 do 32 razy więcej w ślinie i spermie niż na erytrocytach. Dzięki temu, badając ślinę czy spermę można ustalić grupę krwi.

Całujesz, dotykasz spoconymi rękami, wymieniasz płyny przy stosunku płciowym. Mało tego, pocisz sie w każdej chwili, plujesz jak mówisz małymi kropelkami. Wprowadzasz swoje antygeny ABO wprost do drugiego organizmu.
Wymieniasz codziennie  antygeny ABO  z każdą osobą jak przy transfuzji.
Tylko, że tego nie widać i nikt o tym nie mówi głośno!!

Przy zgodności grupowej krwi ryzyko wymiany jest niewielkie. Przy niezgodności grup krwi organizm zaczyna się bronić i produkuje przeciwciała.

Czy potrzebne są dowody naukowe, czy prosta logika?

Żeby zrobić przeszczep potrzebna jest zgodność grupowa dawcy i biorcy. Jest kilka klas MHC. W pierwszej najważniejsza jest zgodność antygenów grupy krwi ABO(H). Analogicznie rzecz biorąc każda para ludzi przebywająca w tym samym pomieszczeniu wymienia swoje antygeny grupy krwi ABO (H). Zwłaszcza kiedy idą razem do łóżka. Nie wymieniaja narządów jak przy przeszczepie, ale wymieniają płyny ustrojowe (wydzieliny) w których są identyczne antygeny grupowe krwi ABO(H).

Jak myślisz czytelniku, potrzebują mieć zgodność grupową grupy krwi?
2. Układ Secretor/non secretor. Alergia i nietolerancja na lektyny pokarmowe. Alergia na antygeny drugiego człowieka i zwierząt.

 
Kto to jest Secretor?
Każda osoba u której antygeny grupowe (antygeny ABO ) znajdują się w wydzielinach ciała.
Kto to jest non secretor?
Każda osoba u której antygeny grupowe (antygeny ABO ) nie występują w wydzielinach. Są tylko w krwioobiegu.

W polskim słownictwie wystepuje pojęcie wydzielacz i nie wydzielacz. Używam celowo zamiennków Secretor i non secretor w celu łatwiejszego zgłębienia tematu i odnalezienia źródeł w internecie.
Dlaczego to takie ważne???

Otóż w całej populacji ludzi na ziemi średnio 80% to osobniki ze statusem Secretor. 20% to osobniki ze statusem non secretor. Zasada Pareto w medycynie.

80% populacji posiada swoje antygeny grupy krwi ABO w wydzielinach ciała . Dodatkowo emituje swoje antygeny do otaczającego je środowiska. Robi to 24/7.

20% populacji nie posiada  antygenów grupowych krwi ABO w wydzielinach.

Kto za to odpowiada?
3. Lewis antygen system

Jak ustalić kto jest Secretorem-wydzielaczem. Antygeny ABO, które występują w ludzkiej krwi predystynują osoby do określonej grupy krwi. Pokazuje to poniższa tabela.

Słowo antygen tłumaczone w najprostrzy sposób znaczy : przeciwnik rodu.

Ród, rodzina, rodowód z greckiego rasa, krewni. Krewni bo tej samej grupie krwi po babce, dziadku, ojcu, matce. Jak widać w tabeli na czerwonych krwinkach mamy tylko 2 antygeny A i B. Zasada dziedziczenia grupy krwi jest bardziej skomplikowana. Ale warto się z nią zaznajomić, aby zrozumieć dlaczego tak łatwo i pochopnie feruje się słowem choroba genetyczna, choroba dziedziczna.

Lewis antygen system

Oczywiście nie ma po polsku. Jest za to badanie na fenotyp Lewis.  Można je zrobić odpłatnie za ok 82 złote. Po co badanie na fenotyp Lewis? Przecież nie robimy przeszczepu!

Prosto i zrozumiale - po to by ustalić czy w twoich wydzielinach ciała występuja antygeny grupowe krwi ABO.

Wynik Le(a-,b+) Secretor -wydzielacz, posiada antygeny ABO w wydzilinach.

Wynik Le(a+, b-) non secretor- nie wydzielacz, nie posiada antygenów ABO w wydzielinach.

Dokładamy do paradygmatu nową zależność.
Każda osoba ze statusem non secretor, posiadająca członka rodziny ze statusem Secretor i dodatkowo odmiennej grupy krwi jest w grupie ryzyka zachorowania na choroby alergiczne, autoimmunologiczne i wiele innych o tzw etiologii nieznanej.

4. Antygeny ABO - skojarzone organy i choroby.

    Gruczoły ślinowe, slinianki / ślina/ - ZMIANY NOWOTWOROWE, ALERGIE POKARMOWE
    Płuca i oskrzela / śluz/  - ASTMA, ZESPÓŁ NAGŁEJ SMIERCI NIEMOWLĄT I DOROSŁYCH, SCLEROSIS MULTIPLEKS, REUMATOIDALNE ZAPALENIE STAWÓW, GOŚCIEC, ZESPÓŁ TKANKI ŁĄCZNEJ, KOLAGENOZA,
    Skóra /pot /   - ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY WIELE ODMIAN ALERGII
    Trzustka / śluz/         -CUKRZYCA, RAK TRZUSTKI
    Jajniki, macica / śluz / -  CYSTY, ZMIANY NOWOTWOROWE, NIEPŁODNOŚĆ
    Oczy / łzy/             - JASKRA, ZAĆMA, REAKCJE ALERGICZNE
    Żołądek i jelita /śluz/-  CHOROBA LEŚNIOWSKIEGO-CRONA, WRZODZIEJĄCE ZAPALENIE JELITA, RAK
    Nasieniowody i jajowody/ śluz i sperma/ -  NIEPŁODNOŚĆ, RAK MACICY, CYSTY.

Atopia związana z cukrzycą, cukrzyca z niepłodnością, choroby oczu z ciśnieniem wewnątrzgałkowym, zespół nagłej śmierci z zatorowość płucna. Zatory ze skrzepami. Skrzepy z aglutynacją czyli zlepianiem komórek.

Diaboliczna teoria o wpływie antygenów grupowych krwi zawartych w wydzielinach jest niebezpieczna społecznie. Każda teoria byłaby lepsza, ale nie NPM. Założenie, że ludzie niedobrani pod względem grupy krwi mają na siebie toksyczny wpływ koliduje z modelem społecznym. Lepiej chować głowę w piasek i wypisywać przeróżne bzdury o wpływie genów, roztoczy, niewiadomych czynników środowiskowych. To nieznany czynnik aktywuje wszystkie choroby autoimmunologiczne. Organizm sam zaatakował siebie. Urodzeni  samobójcy predystynowani genetycznie, niezwykle kosztowni dla społeczeństwa. A wystarczy zrobić badanie zgodności antygenowej zanim sie pójdzie do wspólnego łoża małżeńskiego.

W wielu pismach medycznych przeczytasz że antygenów jest tak dużo , czemu więc uparłem się na te ABO?

Nigdzie nie znalazłem bardziej prawdopodobnej przyczyny. Sam poszukaj badań w tym kierunku. Nikomu nie przyszło do głowy że łacińskie- homo homini lupus- dotyczy chorób.

Chorujesz na astmę, cukrzycę, choroby autoimmunologiczne?

Jesteście niepłodni?

Masz cysty na jajnikach?

Jesteś atopikiem, alergikiem, masz nietolerancje pokarmową i nikt nie potrafi Ci pomóc.

ZRÓB PROSTE BADANIE W KAŻDYM LABORATORIUM.

1. Grupa krwi członków rodziny.

2. Fenotyp Lewis-(czyt. luis), "a" i "b".

3. Zrób prostą tabelkę dawca -biorca dla grup krwi w swojej rodzinie.

4. Samodzielnie wyciągnij wnioski.
 
5. Czynniki środowiskowe.

W związku z niewyjaśnioną przyczyną wielu chorób i schorzeń wprowadzono nowe wieloznaczne pojęcie -czynniki środowiskowe. Przeczytasz o skażeniu powietrza, wody, produktów spożywczych, stylu życia i tysiącu innych problemów współczesnego świata.
Dla odwrócenia uwagi, że najważniejszym dla jednostki środowiskiem jest jego rodzina. Jego dom, jego sypialnia i biuro w którym pracuje i przebywa srednio 90% w pomieszczeniach zamknietych razem z innymi ludźmi.
Czy ściany zawieraja antygeny? Nie.
A  czy ludzie z którymi przebywasz w pomieszczeniu rozsiewaja antygeny? Tak.

Jak podaje Hirszeld każda osoba bedąca Secretorem w ciągu dnia przesyca swoją odzież i całe otoczenie substancjami grupowymi krwi- antygenami grupowymi krwi. Słyszałeś o uczuleniu na koty? Wiesz, że robiono badania i okazało się, że kocie antygeny potrafią być wykrywane nawet po kilku miesiącach w pomieszczeniu gdzie kota już dawno, nie ma.

Na zwierzęce antygeny możesz mieć uczulenie i alergię, a na ludzkie nie?

Boisz się innych ludzi? To choroba psychiczna, fobia którą sie leczy w szpitalu psychiatrycznym?

Ja boję się tylko głupoty i zacofania. Jeśli nie zacznie się robić badań członków rodziny razem z chorym to cała teoria o niewidzialnej transfuzji nie ma sensu. Skoro już dawno odkryto wpływ antygenów na konflikt serologiczny, gdzie matka ma D - (minus), a ojciec D+ (plus). I jest to udowodnione naukowo. Znajdź prosze i poczytaj o ABO niezgodności.

To najwyższy czas na badania wpływu antygenów grupowych krwi zawartych w wydzielinach na inne osobniki z odmiennymi grupami krwi.
6. Czy ludzkie antygeny są potencjalnie zabójcze?

To co jest już ewidentnie udowodnione.

    Transfuzja krwi. Niewłaściwie dobrana grupa krwi/antygeny/, zagraża życiu i zdrowiu.
    Choroba hemolityczna noworodków. Konflikt antygenów "D", zwanych wcześniej jako Rh.
    Niepłodność. Pary które posiadaja odmienne grupy krwi/antygeny/ najczęściej są niepłodne.
    Nawracające poronienia, na skutek niezgodności grupowej krwi/antygenów/ partnerów.
    Predyspozycja osób ze statusem "non secretor" do wielu chorób o niewyjaśnionej etiologii.
    Predyspozycja osób z grupą krwi 0, w większości chorób autoimmunologicznych.

7. Logiczne wnioski.

Skoro zgodność antygenów grupowych stanowia priorytetowy warunek do transfuzji i przeszczepu, to dlaczego pomija się ich istnienie w kontaktach ze skórą, śliną, płucami, trzustką? Dlaczego nie ma badań w tym kierunku? Czyżby ktoś celowo pomijał bardzo niewygodną zależność? Rozmydlał temat. Skupiał się na białkach, nie na cukrach-węglowodanach. Komu się zdaje, że wie wszystko o atopii, alergiach i chorobach autoimmunologicznych, nietolerancji niech odpowie na moje niewygodne pytania zawarte na tych stronach.

Ludzie nie dajcie się ogłupiać. Owi wspaniali naukowcy nie mówią całej prawdy o antygenach, robią bzdurne testy które niczego tak naprawdę nie dowodzą. A wy naiwni za to wszystko płacicie!

Kortykosterydy i blokery histaminy to wszystko czym zagłuszają naturalne reakcje organizmu i szczytnie nazywają to leczeniem! 
19
Spis chorób / Totalnie Złote Myśli
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 04 Grudzień 2018, 17:10:14 »
TOTALNIE ZŁOTE MYŚLI
Monika Erkens·Poniedziałek, 26 listopada 2018
 
Co jakiś czas na grupie przewijają się w postach Wasze przemyślenia , opisujecie jak udało się Wam dzięki własnej pracy i zastosowanym metodom wyjść na prostą , poukładać sobie w życiu co nie co .
Tak to jest, że posty te szybko giną w odmętach internetu ,a mogą być inspiracją dla kolejnych osób które są na drodze ku zmianom , poszukują …a  nie ma jak dobre słowo na początek , od innych którzy tą drogę już mają za sobą .
Chciałabym aby ten dokument był tworzony przez nas wspólnie . Jeśli wiecie o ciekawym wpisie na grupie który jest godny do wpisania do „Totalnie Złotych Myśli „ dajcie znać to będziemy je tutaj umieszczać sukcesywnie . Niech służą do inspiracji, otuchy i pokazaniu że jednak można .
Osobom które pozwoliły na zamieszczanie tutaj swoich postów , w imieniu wszystkich  do których te słowa dotrą DZIĘKUJEMY BARDZO !
Adminka Monika Erkens
Moje Rozwiązanie. AUTOR RAFAŁ DYROWICZ tak napisał osobie z grupy, która zadała takie pytanie :
#odporność #psychosomatyka
 Od dłuższego czasu interesuję się Totalną Biologią, radykalnym wybaczaniem, medytacją itp. Zgadzam się ze wszystkimi założeniami Totalnej Biologii, zauważam na sobie i moich bliskich objawy w ciele zdarzeń w życiu. Na sobie wyjątkowo bardzo. Każde zdarzenie, każda silniejsza emocja później przejawia się w ciele. Mój chłopak wyjechał - ja trzy dni jestem przeziębiona. Jakiś świr na ulicy mnie przestraszył - gorączka. Nowa praca, wyjazd, nowi ludzie... moje ciało czuje każdy stres i przeżywa, mam wrażenie, za bardzo. Jak przestać tak psychosomatyzować? Jak radzić sobie z takimi emocjami na poziomie głowy, żeby nie wszystkie szły od razu do ciała? Moje pytanie jest chyba dość sprzeczne z Totalną, bo w sumie pytam jak zablokować to, jak ona działa... mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Proszę o jakieś wskazówki, rady, cokolwiek...
 dziękuje!
R.D. - Miałem podobnie. 25 lat przeziębień, alergii, atopowego zapalenia skóry. Szpitale, leki, sterydy nic nie pomagało. Do momentu kiedy zrozumiałem że ja się tego wszystkiego po prostu boję. Tego że się przeziębię jak okno będzie otwarte, że jedzenie mi zaszkodzi, że pyłki fruwają i będę się drapał że pies mnie dotknie i będę smarkał i tysiąc innych. Doprowadziłem się do stanu kiedy bałem się już nawet wody którą piję. Wszystko mi szkodziło i mocno chorowałem. Kiedy zacząłem rozumieć o co chodzi zadałem sobie pytanie. Czy wszyscy ludzie w tych sytuacjach chorują tak jak ja? Odpowiedź była wiadoma, nie. Czy wszyscy chorują od pyłków? Nie. Czy wszyscy chorują gdy stają w przeciągu? Nie. Czy każda osoba choruje wtedy kiedy zje jabłko? Nie. Ta świadomość bardzo dużo mi dała. Zrozumiałem że to nie ze światem zewnętrznym jest coś nie tak, z drzewem, z psem, z jabłkiem czy z przeciągiem tylko to ja bojąc się tego zacząłem na to reagować. Pomyślałem wtedy - jak mogę przestać się tego bać? Próbowałem wielu rzeczy ale działały bardzo płytko i krótko. Jedna okazała się skuteczna w 100%. Zrozumiałem że żeby pozbyć się strachu muszę się z nim skonfrontować. Jak? Zacząć robić dokładnie to czego się tak boję. Zacząłem więc stawiać się w tych sytuacjach które były dla mnie trudne i najbardziej stresujące. Bałem się ojca, to pojechałem z nim rozmawiać i to kilkakrotnie na najcięższe tematy. Chorowałem jedząc jabłka ( i niemal wszystkie inne produkty dostępne. Setki innych) więc z pełnym przekonaniem i zrozumieniem że to lęk zacząłem je jeść dając sobie pozwolenie na to że będę się bał i że na pewno wystąpią objawy ale postanowiłem że nawet wtedy kiedy będzie najgorzej ja dalej będę „to robił” i się nie wycofam. I tak zrobiłem. Strach wzrastał, objawy się pojawiały a ja dalej w tym tkwiłem i wręcz z pełnym przekonaniem i premedytacją wchodziłem w to głębiej. Zauważyłem że strach rośnie tylko do pewnego poziomu a wraz z nim objawy. Po osiągnięciu maksimum kiedy już nie możesz z bólu czy innych objawów ale to rozumiesz (to jest kluczowe) to strach zaczyna opadać i objawy są coraz mniejsze. Wtedy jadłem jeszcze więcej, sięgając po kolejne kęsy, jeszcze raz rozmawiałem z ojcem, załatwiałem inne stare sprawy które leżały pod dywanem często latami i gniotły. I tak w kółko a strach, wstyd, poczucie tego ze jestem gorszy znikał i znikał. Tak samo zrobiłem z przeciągiem, psem, kotem, pyłkami, kurzem i setkami produktów jedzenia. W czasie tej rozmowy z ojcem, jedzenia, obcowania z kotem, drzewem, trawą patrzyłem na siebie i obserwowałem jak się zachowuje, co się ze mną dzieje w środku, czy się denerwuje i jak bardzo i dawałem sobie na to pozwolenie. Wielokrotnie w ciągu dnia i każdego dnia powtarzałem cały proces. Niektóre rzeczy znikały po jednym dniu niektóre po kilku miesiącach. Zauważyłem że te które znikają od razu to dlatego że ROZUMIAŁEM a więc w konsekwencji wierzyłem że mogą zniknąć od razu i że to jest logiczne (logika grała tu bardzo ważna rolę). To co utrzymywało się dłużej było spowodowane tylko tym że momentami wydawało mi się że to jest za trudne albo za proste i że tak nie może się szybko stać. I tak się właśnie działo. Dziś mija półtora roku odkąd nie biorę żadnych leków, pierwszy raz od blisko 30 lat nie jestem na żadnej diecie jem dosłownie wszystko, śpię w przeciągu, marznę w lodowatej wodzie, wychodzę na dwór z mokrą głową w zimę, mamy kota (żeby pozbyć się bardzo ostrej alergii kładłem go sobie na twarz i robiłem inhalacje wtulając się w niego wielokrotnie codziennie:) Kichałem drapałem się i dalej to robiłem spokojnie oddychając i rozumiejąc proces). Nie mam dziś żadnej alergii, nietolerancji pokarmowej (na co wcześniej miałem badania, bardzo drogie niestety które wykazały ostrą nietolerancję).
 A wszystko to bo zrozumiałem że wszystko jest lękiem, że się boję, wstydzę, nie rozumiem i skonfrontowałem się z tym.
 Zosiu, tak jak pisałaś ciało reaguje na wszystko co jest w nas a w nas są emocje wywoływane naszym systemem wierzeń i naszymi działaniami Dziś myślę że stąd właśnie biorą się wszystkie choroby. Z nierozwiązanych spraw, z nie przegadanych ważnych dla nas rzeczy, z problemów których nie chcemy oglądać, z konfliktów na które się godzimy. Zamykamy to wtedy w sobie często na całe lata w postaci nie uwolnionych emocji. Zmień system wierzeń a zmienisz swoje zachowanie, swoje reakcje i emocje na niego i ciało zacznie reagować inaczej. Bardzo proste i bardzo trudne. Ale jak najbardziej możliwe.
 Ot i cały temat.
 Trzymam kciuki!
Jeszcze jedno odpowiadając na twoje pytanie. Nie blokować. Nie blokować a odpuścić czyli pozwolić sobie na te wszystkie objawy one muszą być bo tylko wtedy z nas wychodzą. Często błąd naszego myślenia polega na tym że gdy zaczynamy chorować to od razu bardzo chcemy nie chorować. Np. dowiedziałem się że mam raka to moje myśli cały czas koncentrują się na tym żeby go nie mieć, czyli nie mieć żadnych objawów, żeby nie było ich wcale i żeby jak najszybciej znikły. A to nie tak. Jest odwrotnie. Bo to tak jak z emocjami. Chowane w sobie nie mają jak wyjść. Objawy choroby są bardzo dobre to znaczy że organizm wyrzuca chorobę na zewnątrz (informuje nas że skręciliśmy z naturalnej dla nas ścieżki wspierania życia i robimy coś przeciw niemu i przeciw sobie) w postaci przeziębienia, guza, wysypki czy czegokolwiek innego. To świetny objaw. Teraz widzisz i masz szansę zareagować. Być może w końcu i po raz pierwszy w życiu.
 Dzieje się tak ponieważ większość z nas nie ma prawie wcale kontaktu ze swoimi emocjami. Nie zna ich nie rozumie a do tego nie czuję bo wypiera i samego siebie oszukuje. Dlatego często nazbierało się w nas dużo tego wszystkiego przez lata (o czym pisałem wcześniej), mieliśmy jakieś objawy ale nie łączyliśmy ich z sytuacjami które się wydarzyły w naszym życiu. Ból głowy, nogi, nadciśnienie, wątroba, rak, alergie i wszytko inne. Teraz objawy pokazują nam co w nas siedzi od lat często. Jakie emocje nami w środku szarpią. Więc absolutnie wszystkie trzeba zaakceptować. Wiem że to trudne bo jak zaakceptować że mnie boli i choruję ale to jedyne właściwe rozwiązanie aby to z nas wyszło a właściwie przestało być. Masz grypę – zaakceptują i ciesz się że mija, masz raka zaakceptuj że jest i nie walcz z nim bo walcząc chowasz go do środka i znowu go wzmacniasz. Jakiekolwiek uzdrowienie może zajść tylko od poziomu akceptacji. Dlatego często ludzie zdrowieją kiedy poddają swoją chorobę Bogu bo nie chcą już walczyć bo nie mają siły, próbowali już wszystkiego. Teraz tylko Bóg może pomóc. I zobacz co się dzieje. Osoba odpuszcza walkę, akceptuje swoją sytuację po raz pierwszy. I co się dzieje? Zaczyna zdrowieć. Bo przestaje napierać czyli marnować swoją energię na powstrzymanie i zatrzymanie choroby a wykorzystuje na leczenie. Nie musisz być wierząca żeby to zrobić. Wystarczy zaakceptować stan a najlepsze co można zrobić to jeszcze zacząć się z tego cieszyć jakkolwiek głupio to brzmi. Faktem jest że złe emocje spowodowały że chorujemy
 I kolejnym faktem jest że dobre powodują że zdrowiejemy. Wtedy z poziomu akceptacji wchodzimy na poziom radości. Akceptacja (stan) + radość (emocja) uzdrawia w bardzo szybkim tempie. To są jeszcze wyższe poziomy emocji i to tych pozytywnych. Zosiu, przepraszam że to pod twoim wątkiem tyle o tym pisze ale bardzo się to łączy i być może tobie a może komuś się to jakoś przyda. Ściskam gorąco
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
Yvonne Mantiss 04.12.2018 napisała tak
Temat cycków 📷:-)
 Kochani!/Kochane! Chciałabym się z wami podzielić moim wyzdrowieniem  lewej piersi. Otóż jakiś czas temu (kilka miesięcy) okazało się, że mam w  lewej piersi na dole guzek. Był on twardy, wielkości dojrzałej czereśni  mniej-więcej, ale jakby bardziej rozlany. Nie badałam, żeby się nie  wkręcać w żaden program. Zamiast tego zdecydowałam się działać.  Pomodliłam się o uzdrowienie i poprosiłam mojego Pastora o modlitwę. W  ciągu dwóch następnych dni otrzymałam świadomość  z Biologii Totalnej od czego to jest w moim przypadku. Zobaczyłam wiele  sytuacji i zranień, kiedy jako nastoletnia dziewczyna cierpiałam z  powodu za dużego biustu i przezwisk i wyzwisk, jakie się na mnie sypały:  „krowa mleczna”, „gruba świnia” itd… Nie muszę wam mówić, jak przykre  to było dla nastolatki. Wtedy pomyślałam sobie, że dobrze by było, żeby  ten biust „szlag trafił”. Najlepiej, żeby dostać nowotworu i wyciąć…  Byłam nawet wówczas na konsultacjach do operacji zmniejszenia, nie  zdecydowałam się jednak uznając ten zabieg za zbyt krwawy i inwazyjny.
  Powiedziałam o tym Pastorowi i modliliśmy się o wybaczenie. Powiedział  mi, abym przeprosiła Boga, że tak źle myślałam o swoim ciele.  Przeprosiłam Boga, przeprosiłam moje ciało. Prosiłam o wybaczenie (Boga i  moje ciało). Weszłam w te bolesne sytuacje i wybaczałam oprawcom,  rozumiejąc, że nie mieli świadomości i krzywdzili mnie z głupoty.  Wybaczyłam sobie, że przyjęłam na siebie ich przezwiska. Ogłosiłam nad  sobą, że nie przyjmuję tego, że jestem Świętą, Boską, Zdrową Istotą.  Modliłam się w ten sposób, robiłam proces i kładłam ręce na tym miejscu,  aż poczułam napływające ciepło. Wiedziałam, że jestem uzdrowiona. Od  tej pory czułam od czasu do czasu kłucie w tym miejscu, jak ta energia  ukłuć emocjonalnych uwalniała się. Dziś ten guzek czy stwór jest tak  mały, że już prawie niewyczuwalny… Cały czas się zmniejszał i zmniejsza.  Chwała Bogu i Biologii Totalnej!
20
Spis chorób / Odp: Pęcherz moczowy
« Ostatnia wiadomość wysłana przez Romuald dnia 25 Listopad 2018, 09:51:06 »

Nietrzymanie moczu

Jeśli nie mogę, nie jestem w stanie oznaczyć swojego terytorium, to w tym momencie mój mózg robi to za mnie.

 Przy nietrzymaniu moczu zazwyczaj jest to problem ze zwieraczem cewki moczowej (zwieracz cewki moczowej jest jedyny w całym ciele, który rozszerza się w czasie stresu) oraz z kwestią, kto kontroluje, kto wyznacza granice?

 Zwykle to będzie ojciec. Najgorzej jest w sytuacji kiedy ojca nie ma, kiedy jest nieobecny. W tym momencie matka zaczyna odgrywać rolę i matki i ojca jednocześnie.

Nie jest to najlepszy scenariusz dla dziecka, bo w tym momencie matka musi wymagać więcej dyscypliny niż wcześniej, a dziecko traci tę kochającą matkę. Matka siłą rzeczy staje się autorytetem, którego dziecko musi uszanować.  Matka może stać się zbyt apodyktyczna.

Konflikty przy nietrzymaniu moczu:

    Fundamentalnym konfliktem jest brak ojca lub ojciec zbyt władczy.
    Brak granic, ograniczeń ze strony ojca.
    Niepewność i nadmierne rozpieszczenie.
    Konflikt radzenia sobie poprzez pozbywania się czegoś.

Strony: 1 [2] 3 4 ... 10