Aktualności:

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Romuald

Strony: 1 [2] 3 4 ... 24
16
Spis chorób / Zapalenie naskórka, skóry
« dnia: 30 Wrzesień 2017, 12:29:06 »
Zapalenie naskórka / skóry - znowu są pytania więc jest odpowiedź - pod tą nazwą kryje się cały szereg stanów chorobowych, których wspólną cechą jest podrażnienie naskórka wywołane przez stres, infekcję lub alergię. Podrażnienie to sygnał, że coś nie daje nam spokoju do tego stopnia, że nasza reakcja zaczyna być widoczna. Wszelkie choroby naskórka i skóry pozwalają trzymać świat na dystans, może więc twoje dolegliwości oznaczają, że ktoś (albo coś) drażni cię lub zalazł (zalazło) ci za skórę? A może masz wrażenie, że nic cię nie chroni, że łatwo cię zranić i urazić?
Egzema - jest oznaką nadwrażliwości na okoliczności zewnętrzne i emocje w naszym otoczeniu. Jej wystąpienie wymusza ograniczenie kontaktów fizycznych, tworząc wokół nas swoistą otoczkę odgradzającą od świata. Czy dolegliwość ta ujawnia się , ponieważ są jakieś kwestie związane z kontaktem i komunikacją z otoczeniem, które cię drażnią? Może obawiasz się bliskości? Może zamykasz sobie i boisz wychylić na zewnątrz? Może izolujesz się od ludzi, mimo że tak naprawdę łakniesz kontaktu z nimi? Może zbyt żywo reagujesz na kogoś lub na coś?
Łuszczący się naskórek to sygnał, nasze granice nie zostały wytyczone w sposób zdecydowany, są ledwo widoczne i nie dają nam dostatecznej ochrony, co powoduje, że łatwo ulegamy wpływom innych i mamy słabe poczucie tożsamości. Objaw taki może również oznaczać, że jesteśmy jak wąż - zrzucamy skórę, chcąc się pozbyć starych przyzwyczajeń, by ich miejsce zajęły nowe, ale w gruncie rzeczy nie umiemy się z nimi rozstać i boimy się je utracić. Złuszczanie się naskórka to sposób, by wyzbyć się dotychczasowych nawyków myślowych i nagromadzonych przez lata przekonań.

17
Spis chorób / odciski, nagniotki i rogowacenie naskórka
« dnia: 28 Wrzesień 2017, 21:41:48 »
Odciski, nagniotki i rogowacenie naskórka. Znowu coś ciekawego, bo już kilka osób powtórzyło pytanie. Odpowiedź brzmi: zgrubienie lub zrogowacenie skóry oznacza utrwalenie się pewnych schematów myślowych, nacechowanych, na przykład, lękiem lub uprzedzeniami. Nasze poglądy na rzeczywistość usztywniły się, przyjęły pewien kształt i zastygły w nim, powodując, że staliśmy się twardzi i nieczuli. Warstwa zrogowaciałego naskórka ogranicza zdolność odbierania bodźców dotykowych i pozyskiwania nowych informacji. Może ma być murem obronnym, chroniącym cię przed otwartością i zaufaniem, jakie powinieneś przejawiać, komunikując się z otoczeniem? Czy stałeś się twardy lub niewrażliwy? Zamknięty na innych, odcięty od zasobów czułości, którą mógłbyś okazać? Jeżeli rogowaceniu ulega skóra na stopach, oznacza to, że zajęliśmy w jakiejś sprawie bardzo pryncypialne stanowisko i nie dopuszczamy myśli o jego zmianie lub odejściu od niego; nie mamy też najmniejszego zamiaru płynąć z nurtem życia. A teraz przyrównaj to do swoich zachowań. pozdrawiam

18
Spis chorób / Odp: Toczeń
« dnia: 28 Wrzesień 2017, 21:23:19 »
Bogusław Roguski wg dr Gilberta Renauda:
Toczeń - toczeń rumieniowaty układowy (ang. SLE)
Fundamentalny konflikt: „Zamaskowanie swoich uczuć”. Połączenie czterech konfliktów:
- Konflikt obniżenia wartości.
- Konflikt splamienia (moralnego i fizycznego).
- Konflikt związany z nerkami (wodą), konflikt płynów.
- Konflikt powiązany z symboliką części ciała dotkniętej przez toczeń.
Wypowiedzi takie jak:
- „Pożerałem to wzrokiem”.
- „Byłem o to zazdrosny przez całe życie” lub
- „Moje życie jest do dupy”.
wyrażają głębokie odczucia ludzi, u których zdiagnozowano toczeń.

19
Spis chorób / nagła głuchota
« dnia: 26 Wrzesień 2017, 10:17:09 »
Bogusław Rogucki - FB 24.9.17
Nagła głuchota - przykład z życia.
Mężczyzna pracujący w biurze obok innej pracownicy siedzącej z jego prawej strony, zgłasza się z nagłą głuchotą prawego ucha. Pracownica poza prowadzeniem rozmów windykacyjnych ma trudno akceptowalne przez niego poglądy.
Lekarz poza diagnozą, mówi o chorobie: nieznana przyczyna, niektórym przechodzi, niektórym nie i nie wiadomo dlaczego.
Wyjaśniam mu prawdopodobną przyczynę czyli, że jego własna biologia wyłącza mu możliwość słuchania prawym uchem i aby nie obawiał się i w pełni uświadomił sobie przyczynę. Po paru dniach "choroba" znika.

20
Spis chorób / nietrzymanie moczu
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 21:49:31 »
 nietrzymanie moczu .
Hasło: Zwieracz = ojciec wg G.Renaud.
Komentarz :
1. fundamentalny konflikt braku ojca.
2. konflikt braku ograniczeń narzucanych przez ojca.
3. konflikt radzenia sobie dzięki pozbywaniu się czegoś.
4. niepewność i nadmierne rozpieszczenie.
Przykład: dziecko moczy się w nocy:
Projekt/cel: wspomnienie pożaru w nocy, gdy dziecko znajdowało się w łonie matki. To tak jakby dziecko rozwiązywało problem, wcielając się w strażaka gaszącego płomienie.
Konflikt odnoszący się do płynów owodniowych: 11 letni chłopiec moczy się każdej nocy. Chłopiec spożywa duże ilości płynów, dzięki którym czuje się, jakby znów był w łonie matki.
Moczenie nocne:
1. w wielu przypadkach nieobecność ojca. Konflikt braku granic wyznaczanych przez ojca.
2. ojciec może być nieobecny lub zbyt apodyktyczny, co wywołuje stres u dziecka.
3. w przypadku matki, która musi objąć role obojga rodziców: to ona może być zbyt apodyktyczna.
4. u dziecka: obawa o swoje miejsce, swoją rolę, swoja pozycję w rodzinie.
5. moczenie nocna na chwilę przywraca warunki panujące w łonie matki.
6. konflikt niezdolności do oznaczenia swojego terytorium - często związany z niepewnością / strachem.
Zbadać historię rodziny - nocny pożar domu/ stodoły/ gospodarstwa, itp
przykład: 4 letniej dziewczynki
1. Jej ojciec jest skrajnie apodyktyczny - dziecko nie może oznaczyć swojego terytorium. Dziewczynka moczy się w nocy - wilgoć i ciepło pozwalają jej odtworzyć bezpieczne środowisko, jakie panowało w łonie matki.
2. Najpierw wytłumaczyliśmy wszystko ojcu. Uświadomił sobie, że to on, a nie córka jest źródłem problemu, choć jego zachowanie podyktowane było jedynie obawą, że coś mogłoby jej się stać. Później, gdy dziewczynka usnęła, powiedział jej, jak bardzo ją kocha i jak bardzo się o nią troszczy. "Tatuś jest już spokojniejszy. Nie musisz się już martwić, córeczko, tak bardzo cię kocham".
W ciągu kolejnego roku dziewczynka zmoczyła łóżko już tylko kilka razy.
No i teraz przełóżcie to na swoje podwórka. pozdrawiam

21
Spis chorób / Odp: bóle miesiączkowe
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 21:16:05 »
Anna Agnieszka Tokarska - Hm ciekawe co piszesz bo cokolwiek oni nie zrobili to Twoja interpretacja owych sytuacji doprowadziła do cierpienia. Co wiec odesłałaś i komu?

Yvonne Mantiss
Yvonne Mantiss-  ich zachowania, ich nieświadomość, po prostu energię tego bólu, która mnie męczyła w efekcie ich działań. To prawda, że to moja interpretacja doprowadziła do cierpienia, ale było to nieuświadomione cierpienie w ciele. Kiedy wywlekłam to na wierzch, to już mogłam coś z tym zrobić. Zawsze najpierw trzeba sobie uświadomić, pozwolić sobie coś przeżyć i potem można dalej coś z tym robić. Nie jestem święta, myślę, że większość osób interpretuje i ocenia zachowania innych i bywają zranieni , szczególnie w bliskich relacjach uczuciowych. Nie czucie się zranionym i nie branie tego na ciało to wyższa szkoła jazdy

22
Spis chorób / bóle miesiączkowe
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 21:12:38 »
Yvonne Mantiss
11.09.2017  12:46

Witam, kochani, a raczej kochane :-) chcę się z wami podzielić moim świeżym odkryciem. Jak mianowicie przełożyłam teorię na praktykę w celu wyeliminowania bólu miesiączkowego. Trochę pomógł mi w tym mój chłopak sugerując, że agresję i cierpienie kieruję na siebie. Zaczełam z tym medytować, zgodnie z tym, co wiedziałam wczesniej teoretycznie, że muszę sobie uświadomić, co tak naprawdę boli. Weszłam w Energię, pisząc terapeutyczny list o moich zranieniach. Poczułam ogromną złość na wszystkich facetów i kobiety, którzy/ które zafundowali mi trudne, bolesne sytuacje, które wciąż bolą podczas miesiączki. Po czym po prostu odesłałam te energie do adresatów z dotykiem świadomości, zauważając, że nie są moje. I wiecie, co? Pierwszy raz od wielu miesięcy nie ma bólu! Hurra!

23
Spis chorób / nietrzymanie kału
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 20:06:51 »
Witam, miałem kilka pytań na mejla i telefonicznie więc odpowiem na forum: nietrzymanie kału przez 7 letnie dziecko. Jak pisze G. Renaud konieczne jest odtrucie - stare wspomnienia zatruwają organizm.
Komentarz: u dziecka jest to krzyk rozpaczy dziecka, które czuje się zaniedbywane - musi wyraźnie oznaczyć swoje terytorium za pomocą kału. Niekontrolowane stolce w wieku powyżej 2,5 roku są wynikiem mimowolnego rozluźnienia zwieracza odbytu.
* Problem z trzymaniem kału u dziecka w wieku 2-3 lat
1. krzyk rozpaczy skierowany do matki, ponieważ dziecko czuje się przez nią zaniedbane;
2. konflikt związany z ojcem - to ojciec wyznacza granice, stąd niepanowanie nad zwieraczami;
3. "muszę coś zrobić szybciej, żeby od czegoś się uwolnić" - kwestia kluczowa dla przeżycia;
4. konflikt konieczności wyraźniejszego oznakowania swojego terytorium za pomocą kału (jak ryś lub lama), ponieważ dziecko nie znajduje się w centrum uwagi.
Uwaga! W naturze to matka utrzymuje swoje dziecko w czystości - wydalanie jest sposobem zmuszenia jej, by lepiej zadbała o potomstwo.
Pies załatwiający się w budzie: "Do kogo należy pies?"
Często problem można wyjaśnić w następujący sposób: zwierzę przejawia konflikt swojego pana - a więc czyjej uwagi brakuje tobie?
Właściciel psa uświadomił sobie swój konflikt, oznajmił zwierzęciu, że to nie jego problem i zobowiązał się samodzielnie go rozwiązać. Skutek był natychmiastowy - od następnego pies był czysty.
No i teraz trzeba to przełożyć na swoje podwórko ! pozdrawiam

24
Spis chorób / Odp: Nerwica
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 18:29:40 »
Marta Bojar
Odnośnie osoby cierpiącej na nerwicę:

ogólnie musiała cierpieć na obniżenie wartości, możne coś się zaczęło w połowie wieku od kiedy dostała nerwice? jakie miała stosunki z rodzicami? możne kogoś nie nienawidzi? jeśli dziecko ma problemy z płucami, a one SA potrzebne do oddychania to się łączy z nerwica. miałam 3 razy w życiu, swoja szynę znam, nie mogłam oddychać, nie mogłam nabrać oddech bo strasznie kluło, coś ściskało. można połączyć z obniżeniem wartości, ze się ktoś cierpiący czuje się *mały*. kurczy się wilki w stadzie kiedy wiedza ze przeciwnik jest silny kurczą się, padają na ziemię, ciało się zwija, ogon kuli. w tym przypadku ktoś nie ucieka. czyli płuca zamiast rosnąc jak mysz podczas ucieczki, kurczą się. to powinien być jakiś kierunek do rozważania konfliktu. kiedy mama dziecka czoła się * skurczona, mała, gorsza, możne przez kogoś z rodziny...nie dokładnie rodziny to mógł być ktoś bliski jej sercu kogo uważała za rodzinę

nerwica lekowa to tez uczucie niesprostaniu zadaniu, wymierzonych celów, często nie przez siebie a np.: przez rodzinę, znajomych, osób w pracy. kiedy nie osiągasz tego czujesz się gorsza/y, uruchamia się obniżenie wartości. strach przed porażka


Kurczenie płuc ma na celu zmniejszenie głębokości oddechu. trudniej cię usłyszeć jak płytko oddychasz, więc łatwiej nie być usłyszanym przez drapieżnika. Zmniejszanie swojego terytorium powietrznego, oddechu, jakby zawężenie swojej aury żeby zmniejszyć obszar naokoło siebie i tym samym uniknąć wykrycia. 

25
Spis chorób / szumy uszne / dzwonienie w uszach
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 18:27:55 »
Marta Bojar
podstawowe pytanie to: po jakim wydarzeniu się to zaczęło i jakiego rodzaju jest to dźwięk?
możliwe konflikty:
oddzielenie związane z dźwiękiem, słuchaniem; nie słyszę tego, co chciałbym słyszeć; chcę coś usłyszeć, ale ten dźwięk nie nadchodzi; nie znoszę ciszy, więc generuję szum, jest za cicho; chcę zagłuszyć dźwięki dochodzące z zewnątrz, zagłuszyć to, co słyszę; ciągle odtwarzam ten szum żeby przetrwać, bo ten dźwięk mi pomógł; "nie wierzę własnym uszom."
u osoby praworęcznej prawe ucho to mężczyzna/ojciec, a lewe kobieta/matka. także szukać takiej osoby. poza tym przypomnieć sobie co się wydarzyło, kiedy pierwszy raz zaczęły się szumy i co się teraz dzieje, że pojawiły się nawroty. oczywiście biorąc pod uwagę powyższy kontekst.

Szumy uszne to konflikt rozłąki związanej z danym dźwiękiem. Ważne co przypomina dany dźwięk np. stukot kół pociągu, szum fal, szum telewizora, pisk z radia itd. Jak już to ustalimy, to szukamy sytuacji stresowej, rozłąki, dramatu związanego z danym dźwiękiem np. szum telewizora - znajduję nieprzytomnego ojca na podłodze, telewizor jest włączony i słychać szum po zakończeniu nadawania programu - u danej osoby pojawia się podobny do szumu telewizora szum uszny.

26
Spis chorób / skaleczenia
« dnia: 12 Wrzesień 2017, 18:22:16 »
6.08.17 Jest dużo pytań o skaleczenia i różne zranienia, więc pora coś o tym więcej napisać. Skaleczenie – to jakby rana w psychice, uraz spowodowany przez czynnik zewnętrzny (a nie wybuch tłumionych uczuć) lub przez to, że posunęliśmy się za daleko i za daleko chcieliśmy sięgnąć – jak pisze Shapiro. Skaleczyłaś się? Może dajesz innym zbyt wiele? A może w tym, co robisz, przekraczasz granice? Skaleczenia mogą osłabić zdolności obronne organizmu i spowodować, że trudniej będzie nam odeprzeć każdą inwazję. Może twoje umocnienia zostały sforsowane przez kogoś lub przez coś? Niewielkie skaleczenia mają przypominać, że powinniśmy ciągle być czujni, zwracać uwagę na szczegóły, mieć baczenie na to, w jaki sposób środowisko, w którym żyjemy, wpływa na naszą psychikę lub emocje. Może umykają twojej uwadze jakieś drobiazgi, które jednak są ważne? Poważniejsze skaleczenia to sygnał, że coś ostro wdziera się w naszą psychikę, że z jakiegoś powodu mamy ochotę zranić, lub że ktoś się od nas odciął i z tego powodu czujemy się bezbronni, więc bardzo łatwo sprawić nam ból. Nie mamy się gdzie ukryć i wszyscy widzą, ile jesteśmy w stanie znieść. pozdrawiam Romuald

Monika Piasecka
 Dziękuję za ten wpis. Miałam dwie sytuacje. Raz podczas sprzątania straciłam miskę, odprysk lekko mnie skaleczyl w okolicy lewej kostki. Parę dni później jadąc na rowerze poslizgnelam się na liściach. Upadlam dość mocno, ale obrażenia nie az tak poważne : obtarty łokieć i dwa siniaki. Dało mi to do myślenia. A jak to przeczytałam wiedziałam już, co nie tak robię sama sobie. Dziękuję

Margarethe Grischke
 Ja do tej pory uważałam, że jeśli sie skaleczyłam lub uderzyłam, to ukarałam sie za coś, czego nie powinnam była robic. Ostatni, bardzo spektakularny uraz miałam pare mcy temu, kiedy to dałam sie wciągnąc w problemy sąsiadki i wychodząc od niej z mieszkania, uderzyłam z impetem głową w kant otwartych drzwi. Aż mnie przycmiło. Faktycznie, ta pomoc dla niej źle sie dla mnie skończyła i ciągnie sie nadal jak smród po gaciach

Agnieszka Kamionka
Potwierdzam w 100%, dwa skaleczenia nożem w przeciągu dw dni, rozbita szklanka i sytuacja, w której czuje się naduzywana przez drugą osobę. Nic dodać nic ująć.



27
Spis chorób / Odp: Kurzajki
« dnia: 15 Sierpień 2017, 09:58:05 »
Kurzajki na pośladku dziewczynki - Ralacja jest tłumaczeniem ze strony Helmuta Pilhara.

Kurzajki - mięczak zakaźny (łac. molluscum contagiosum)
Na przełomnie roku 2003/2004  u mojej córki Kathrin pojawiło się około 30-40 kurzajek, ale „tylko” na prawym pośladku. Nie wszystkie na raz, tylko systematycznie ich przybywało.
Niestety w książkach doktora Hamera nie znalazłem niczego na ten temat. Wiedziałam tylko, że jest to zmiana na skórze, która mogła być spowodowana dwoma rodzajami różnych konfliktów:
1.    konfliktem „oszpecenia/skalania”
2.    konfliktem "rozłąki".
Któregoś dnia, w styczniu 2003 roku, zdecydowałam się jednak pójść z córką do dermatologa, w nadziei, że może dostanie jakąś maść, która pomoże zlikwidować te narośla.  Chodziliśmy zawsze na basen i właśnie rozpoczynał się sezon. Bałam się, że możemy mieć kłopoty, jeżeli ktoś zauważy, że wchodzę na basen z dzieckiem mającymi kurzajki, którymi może „zarazić” innych. Sama naturalnie inaczej myślałam, ale wiecie jakie jest powszechne mniemanie lekarzy.
9-go lutego 2004 roku (w tym dniu dziadek ma urodziny, dlatego dokładnie tę datę zapamiętałam) miałyśmy wizytę u lekarza. Naturalnie nie ma na to żadnej maści, to byłoby za proste. Diagnoza brzmiała: ”mięczak zakaźny”.
Miejsca, które pokryte były kurzajkami zostały posmarowane maścią, mającą na celu znieczulenie, po czym przy pomocy narzędzia przypominającego z wyglądu łyżkę, kurzajki zostały usunięte. Naturalnie Kathrin zrobiła przy tym dosyć duży teatr. W nagrodę za dzielność, dostała perukę (na bal karnawałowy) której sobie życzyła.
Z biegiem czasu kurzajki jednak powróciły (około 30). Pojawiły się znowu w tym samym rejonie pupy. Pytałam osoby, które lepiej niż ja orientują się w GNM, jakiego rodzaju mógł to być konflikt. Ale od nie kogo nie dostałam odpowiedzi. Ciągle nurtowało mnie pytanie, co mogło być przyczyną tej zmiany na skórze? Wiosną (kwiecień albo maj) byłam na wykładzie Helmuta. Po wykładzie poprosiłam go o wyjaśnienie. Powiedział mi, że chodzi tu o konflikt z powodu rozłąki. Oznacza to, że córka albo czuje się w tym miejscu rozłączona, a tego nie chce, albo w tym miejscu chce być rozłączona.
Pan Pilhar spytał się mnie, w którym miejscu dokładnie na pupie znajdują się te kurzajki? Jak mu odpowiadałam na to pytanie, że są one umiejscowione nisko, mniej więcej w okolicy kości kulszowej (na niej się siedzi), to stało się dla mnie jasne, dlaczego Kathrin dostała tam kurzajki.
Moja córka jest praworęczna, a więc jest to jej strona partnera.
Podczas naszej ostatniej wizyty w stajni (Kathrin jeździ na kucyku), nie było w boksie jej ulubionego kucyka  Neptuna. Boks stał pusty, ponieważ koń zdechł.
Mówię wam, rozpacz i smutek u Kathrin trwały miesiące. W tym czasie nie było wieczoru, żeby z tego powodu nie płakała. Od właścicielki konia dostałam zdjęcie Neptuna, które do dzisiaj stoi na jej biurku.
Za każdym razem, jak jechaliśmy do gospodarstwa i Kathrin widziała pusty box, przeżywała ponownie konflikt. To była szyna.
Od razu stało się dla mnie jasne, że musi ona unikać tej stajni. Po prostu nie jeździliśmy do tego gospodarstwa. Za to często odwiedzialiśmy inną szkołę jazdy konnej dla dzieci. W niej Kathrin mogła jeździć na innych kucykach i wkrótce z jednym z nich bardzo się zaprzyjaźniła.
Od momentu, jak zaczęliśmy unikać stajni, w której był Neptun, Kathrin nie dostała żadnej kurzajki. Skarżyła się tylko, że te, które miała, strasznie ją swędzą. W nocy wszystkie je pozdrapywała. Miejsca te dosyć mocno krwawiły, ale te małe ranki goiły się jak zwykłe krosty. Od tego czasu nie dostała więcej żadnej kurzajki i to mimo, tego, że byliśmy czasami w gospodarstwie, na którym swego czasu żył Neptun. Moja córka po prostu rozwiązała definitywnie ten konflikt.
Uwaga:
Kurzajki są wynikiem tzw. „zdrowienia w zawieszeniu“ konfliktu typu "rozłąka", na który reaguje naskórek (epidermis). W fazie aktywnej tego konfliktu w naskórku powstają owrzodzenia i skóra traci wrażliwość. W fazie zdrowienia ubytki te zostają wypełnione nową tkanką. Temu towarzyszą bóle (unerwienie według schematu naskórka). Proces „zdrowienia w zawieszeniu“ występuje wówczas, gdy występuje szyna. Ona powoduje powrót aktywności i przerywa fazę zdrowienia. Jeżeli „schodzi” się z szyny, to organizm przechodzi w fazę zdrowienia, które trwa aż do momentu ponownego pojawienia się szyny...itd.
Sam konflikt jest zawsze z czymś kojarzony (asocjacja). Dziewczynka ta skojarzyła śmierć jej ulubionego konia z odczuciem rozłąki. Również miejsce, w którym dochodzi do rozłąki, zostaje przez organizm ustalone w momencie uderzenia DHS-u (w momencie przeżycia konfliktu). W przypadku tej dziewczynki była to pupa, ponieważ podczas jazdy siedziała na koniu. Właśnie tym miejscem ciała skojarzona została rozłąka, a dokładniej połową reagującą na konflikt odnośnie partnera (u praworęcznej). Dziecko to odczuwało konia jako swego partnera. Jeździła na partnerze koniu, dlatego w momencie rozłąki zareagowało właśnie to miejsce, w którym doszło do rozłąki z partnerem. A szyną był pusty boks Neptuna.
Konflikt jest tylko wówczas rozwiązany, jeżeli staje się całkowicie bezprzedmiotowy.
Omjanie stajni, w którym stał kiedyś Neptun było bardzo mądrą decyzją  tej matki. Dzięki omijaniu kontaktu z szyną, zostają wyeliminowane nawroty aktywności i osobnik staje się całkowicie zdrowy.
W momencie, gdy dziecko znalazło „zastępstwo” dla Neptuna, śmierć  tego ulubionego zwierzęcia stała się bezprzedmiotowa i dziecko mogło sobie dobrze poradzić z konfliktem. Dzisiaj dziewczynka może przebywać w pobliżu pustego boksu Neptuna, bez wywoływania żadnej reakcji. Szyna (pusty boks Neptuna – partnera, który umarł) przestała istnieć.
Czyż nie jest to wspaniale (bio)logiczne i nieskończenie ludzkie?
Na tym przykładzie widać, jak indywidualnie różne są wszystkie historie pacjentów. Istnieje nieskończenie wiele rodzajów „rozłąki”! Jedna osoba chce rozłączyć się, a inna nie chce rozłąki. Jedna osoba chce rozstać się z partnerem, a inna nie chce rozstać się z dzieckiem. Jedna osoba kojarzy rozłąkę ze skórą głowy, a inna ze skórą na pośladkach...itd. Pośród wszystkich tych przykładów nie ma dwóch identycznych przypadków. I mimo tego wszystkie te przypadki mają wspólny mianownik: odkryte przez doktora Hamera biologiczne prawa i regułu.
Dzięki tej wiedzy dochodzi się do przyczyny „choroby”.
GNM nie pozostawia żadnych skutków ubocznych, prawie nic nie kosztuje, a w jej centrum jest życie. Germańska Nowa Medycyna jest zrozumiała dla każdego!

28
Spis chorób / ADHD
« dnia: 15 Sierpień 2017, 09:44:17 »
Gilbert Renaud- ADHD – zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi.   Dość często wiążę się ze stresem z okresu Projektu//Celu. Podstawowym celem nadpobudliwego dziecka jest pokazanie rodzicom, że żyje. Np. W 7 miesiącu ciąży pojawia się krwawienie, lekarze nakazują więc matce pozostawanie w łóżku. Kobieta skupia się na ocaleniu dziecka. W dodatku nie czuje jego ruchów, co jeszcze pogłębia jej stres. Gdzie zostaje zakodowany? Oczywiście w podświadomości dziecka. Gdy dziecko przychodzi na świat, cały czas się rusza, by uspokoić matkę, „pokazując jej, jak bardzo jest żywe”.  pozdrawiam

29
Spis chorób / Odp: Tarczyca
« dnia: 31 Lipiec 2017, 20:42:12 »

Hashimoto – odpowiedzi na zapytania.
27 lipca 2017 ~ Ania Szyma   

Po ostatnim poście na temat Hashimoto. Całościowo pojawiły się zapytania na priv i na maila. Najczęściej: Co zrobić? Jak w Totalnej Biologii przepracować to, co kryje się pod chorobą?

NAJWAŻNIEJSZE to przepracowanie wzorców emocjonalnych!
Nie namawiam nikogo na odrzucenie leków na tarczycę! Rozglądnijcie się jakie są alternatywy w leczeniu tarczycy. Patrz też koniec artykułu.

To, co dla mnie jest istotne to to, że przed sobą odkryłyście, że to jest ten problem. Że za Hashimoto stoi konflikt szybkości, pędu za sprawami, ale i agresja… choć trudno o niej mówić …
Zrozumienie skąd, dlaczego schorzenie jest i co się za nim kryje – otwiera umysł i ciało na zmiany.

Dojście do wzorów emocjonalnego reagowania i zmiana ich może odbywać się różnie. Totalna Biologia korzysta z radykalnego wybaczania.
Można posiłkować się EFT, TRE -np. 1-2 lekcje z trenerem TRE i potem same ćwiczycie, możecie spróbować ustawień Hellingera, może terapia metodą psychologii zorientowanej na proces? Jest wiele dróg do zdrowia. Trzeba znaleźć tę dla Was. Popatrzcie, dowiedzcie się jak pracują ludzie, znajdźcie opis metody. Znajdźcie terapeutę – popatrzcie na niego/ na nią. Poczujcie czy chcecie z nią/nim pracować. Ja kilka razy nie czuła a poszłam i skończyło się rozczarowaniem.

Tu może rozlegnie się jęk zawodu. Wiem… znam to …  wszystkie terapie kosztują… ale EFT czy TRE lub to można obejrzeć na youtube i wykonywać w domu.
Prawda też jest taka, że wzorce każdy z nas ma trochę inne bo… historia rodzinna jest zupełnie inna i pracuje się z ludźmi indywidualnie. Ważne przy Hashimoto jest po kim jest wzór silnej, szybkiej kobiety, skąd przyszła wściekłość? Czy sama ją wygenerowałaś czy w twoje historii to mama/babcia/prababcia uruchomiła wzorzec? Wtedy bywa, że trzeba do tego przodka wrócić. Jak żyjesz teraz? Jakie relacje masz z partnerem/mamą/ojcem etc.
Tu nie ma jednego „antybiotyku” dla wszystkich.

Ja pytam o różne rzeczy dziewczyny, które zwracają się do mnie. Tak, żeby zyskać w miarę pełny obraz problemu. Zalecam trochę zmian w jedzeniu, w aktywności fizycznej i wreszcie daję wskazówki związane z radykalnym wybaczaniem czy inne formy wspomagania, które prowadzą do uwolnienia emocji. Naprawdę jest tego dużo.

To, o co proszę to pokora w trakcie technik. Dawanie sobie czasu. Problemy są ułożone warstwowo jak jeden ściągasz – to pod spodem może być kolejny. Jeśli choroba rozwijała się 5-10 lat możesz nie „nastawić” tego na właściwe tory jedną techniką czy warsztatem w jeden dzień. Prócz warsztatu pracy z emocjami może trzeba będzie pracować z ciałem.
Jeśli coś jest za trudne i nie potrafię pomóc ci się odblokować mówię gdzie, czego szukać, czasem do kogo się zwrócić i ile kosztują terapie, warsztaty lub indywidualne konsultacje u ludzi pracujących z traumami.
Pamiętaj! Każda rozmowa, list… to kropla, która drąży twoją twardą skorupę. W końcu przyjdzie uwolnienie ale nie wiesz jeszcze, która technika pomoże puścić, jak i nie wiesz jaki plan co do Ciebie jest tam u Góry.

Nastaje czas leczenia przez zrozumienie.

To nie terapeuci leczą.To nie ustawiacze „naprawiają”.  To nie terapeuta TB „radykalnie wybacza”. To wy sami dochodzicie lub … nie do rozwiązań.
To wy poprzez zrozumienie, że trauma, niewłaściwe myślenie czy historia rodziny ma na was wpływ – zaczynacie proces przemiany!
Owszem można pokazać różne narzędzia, opisać dokładnie i omówić co trzeba zrobić, ale przez proces przechodzicie same/ sami.
Jeśli ktoś zapłaci i wewnętrznie się nie otworzy lub postawi się ponad … – to jest jego ścieżka i wybór. Takiej osoby nie można „ratować”czy przymuszać … to jest wbrew niej samej. Może nawet wbrew Jej/ Jego Duszy?

Jeśli w osobie jest  cień pewności… pychy… „manie” racji  czy zarozumiałość … że jest lepsza od kogoś…  Takie osoby wykonają parę ćwiczeń/technik… idą na warsztat i zdarza się, że mówią „to nie działa”… Jeśli trafią na ustawienia to może i Hellinger nie zrobi „ustawienia” takiej osobie…właśnie czując coś pośredniego miedzy pychą i arogancją. Spieszy im się, czasem dużo mówią,… Nie ma w tym woli do zmiany. Jest chciejstwo. Takie osoby nie przyjmą wskazówek,  nie chcą słuchać, mają swoje, usztywnione oczekiwania, „odgrywają” np ustawienie – zamiast czuć … oddychać… patrzeć w to z pokorą.

To może oznaczać, że takie osoby potrzebują cierpienia. Bo tak jak mówi Rumi „Tam, gdzie jest cierpienie, pojawia się okazja do wzrostu i zdobycia prawdziwego szczęścia.”
Czasem Dusza potrzebuje cierpienia, żeby się oczyścić a czasem musi pójść ku śmierci. I nie wolno się w to mieszać.
Choć to trudne…

Nikt też nie powie Wam ile trzeba czasu trzeba aby choroba się cofnęła. Takie pytanie jest z poziomu umysłu.

Motywacja musi być głęboka bo czasem wraz z ćwiczeniami czy warsztatami czujesz ogrom cierpienia swoich bliskich, niespodziewane, ukryte zdarzenia… spotykasz się z tym, co potrzebuje Dusza a nie z tym co „chce” umysł.

Wewnętrzny proces zmiany to Twoja ścieżka…

Złóż broń.
Poczuj.
Zdaj się na prowadzenie…

30
Spis chorób / Odp: Stawy
« dnia: 31 Lipiec 2017, 20:38:12 »
Kawon Roman -  RZS nazywany często gościec. -tkanki nowej mezodermy podlegają konflikt zawsze odnoszącemu się do obniżenia wartości -związanego z konkretną częścią ciała - Ból z reguły pojawia się podczas fazy zdrowienia, ograniczając ruchomość stawów, co prowadzi do kolejnego spadku poczucia własnej wartości i "zapętlenia się historii "- bo znowu wchodzimy w dewaluację i faza konfliktowa nie może dojść do końca .. Są to Konflikt spadku wartości w wyniku gestów, które wykonaliśmy lub które wykonano wobec nas; Głównym aspektem , który przyczynia się do pojawienia się RZS, jest to, co oznacza dla nas ta część ciała i wykonywany gest .

Strony: 1 [2] 3 4 ... 24