Aktualności:

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Romuald

Strony: 1 [2] 3 4 ... 26
16
Spis chorób / Gorączka - pomaga czy szkodzi?
« dnia: 04 Kwiecień 2019, 18:08:11 »
Gorączka – pomaga czy szkodzi?

Wiedza medycyny naturalnej, która jest też praktyką(a nawet podstawą) Totalnej Biologii, rozpoznaje i świadomie wykorzystuje zjawisko tzw. samoleczenia, to jest zdolności do przywracania utraconej kiedyś czynności, a często także zaburzonej struktury tkanek, przez ukierunkowanie zgromadzonego nadmiaru sił życiowych do najsłabszego ogniwa organizmu.
Sięgające starożytności obserwacje związane z tym zjawiskiem zebrano w postaci prawa leczenia, które brzmi:
„ Każde leczenie rozpoczyna się w środku i dąży na zewnątrz, przebiega od głowy ku dołowi, poczynając od narządów o największym dla życia znaczeniu i w odwrotnym porządku do tego, jak pojawiły się objawy chorobowe”.
W przebiegu leczenia, które prowadzi do zdrowia, choroba ustępuje przez kolejne krótkotrwałe okresy pogorszenia samopoczucia o charakterze ostrych procesów zapalnych, zwanych przełomami uzdrawiającymi. Ostatecznym skutkiem tych wysiłków organizmu dążącego naturalnymi drogami do zdrowia jest oczyszczenie, wzmocnienie i zrównoważenie. - jak pisze Robert Zawiślak.
„Dajcie mi gorączkę, a wyleczę każdego” - słowa te przypisane Hipokratesowi wskazują na najważniejszy uogólniony objaw przełomu uzdrawiającego czyli gorączki (febry).
Jest ona wynikiem pobudzenia przemiany materii w ciele człowieka. Jednoczy ona we wspólnej pracy wszystkie układy i narządy. Jest warunkiem i wynikiem przyspieszenia przebiegu procesów życiowych w komórkach, a skutkiem tego przyspieszenia jest wzmożone wydalanie przez powierzchnie błon śluzowych i skórę trucizn pochodzących z przemian własnych lub kiedyś przyjętych do ciała i w nim odłożonych.
Do gorączki i wzmożonego wydalania stopniowo dołącza się uczucie osłabienia, jako wynik wykonywanej pracy i przejściowego obciążenia krwi wydalanymi truciznami.
Objawy umiejscowione noszą wszystkie cechy ostrego zapalenia dotyczą narządu, który w zgodzie z życiową koniecznością organizmu najpilniej wymagał naprawy (uzdrowienia).
I tak pojawia się w uszkodzonych kiedyś tkankach przekrwienie, które umożliwia zgromadzenie składników krwi i substancji biologicznie służących odnowie, a równocześnie przetworzeniu tkanki uszkodzonej, ponownemu zużytkowaniu powstających w tym procesie substancji prostszych, oraz usunięciu tego, co nie może być już przez organizm wykorzystane.
Trwająca nasilona czynność naprawcza wewnątrz struktury tkanek uniemożliwia zaistnienie czynności zewnętrznej charakterystycznej dla danej tkanki – to nazywa się upośledzeniem czynności.
Przekrwienie doprowadza do obrzęku tkanek, towarzyszy mu ocieplenie, jako wynik wzmożonych przemian komórkowych, czynności trawiących fermenty oraz ból, skupiający uwagę człowieka na miejscu objętym procesami naprawy i odnowy. Ból ten wynika z wzmożonego napięcia przekrwionych i obrzękłych tkanek, niedostatku tlenu i podrażnieniu zakończeń nerwowych.
Objawy odruchowe można zaobserwować lub wybadać w odległych od umiejscowienia procesu zapalnego okolicach ciała. Są to pozostającej najczęściej w nerwowej z nim więzi, tkanki, które swoim stopniem zwartości i wrażliwości na dotyk lub wyglądem, odpowiadają na stan innych okolic ciała.
Największe znaczenie mają tęczówki obu oczu, które szybko, czule i dokładnie odzwierciedlają stan tkanek innych narządów i układów ciała. Podobne zmiany polegające na oczyszczeniu, zwiększeniu jędrności i elastyczności tkanek obserwuje się na języku, powierzchni skóry małżowin usznych oraz powierzchni skóry rąk i skóry stóp.
Kiedy przeminie okres wzmożonego wydalania, umiejscowione objawy zapalenia stopniowo wygasają, temperatura ciała wraca do normy, a na pierwszy plan wysuwają się nowo nabyte zdolności: poprawa czynności tkanek, na których ogniskował swe siły cały przełom oraz większa wrażliwość narządów zmysłów, co łącznie warunkuje przyrost sił i lepsze samopoczucie.
Przełom uzdrawiający może trwać od kilku minut lub godzin do kilku dni.
Przez takie okresowe ogniskowanie sił całego organizmu w słabych miejscach możliwe jest stopniowe wyrównanie każdego zaburzenia równowagi i odwrócenie jego skutków.
Inaczej mówiąc, możliwe jest wyleczenie człowieka z każdej choroby, ale nie każdy człowiek może zostać wyleczony. To ostatnie zastrzeżenie odnosi się do złożoności zaburzenia, osoby chorej, oraz warunków czasu i miejsca.
Im dłużej trwa zaburzenie tym więcej objawów się zjawia, a ono samo coraz głębiej zakorzenia się w ciele i umyśle chorego. Stąd decyzja o podjęciu współpracy z lekarzem lub terapeutą, której celem jest przywrócenie zdrowia. Dla pewnych osób jest bardzo trudna i skuteczność współpracy staje się bardzo ograniczona.
Nie każdy człowiek wykazuje ten stopień dojrzałości, który umożliwiłby mu podjęcie postanowienia o zmianie swych nawyków i wytrwanie w tym postanowieniu.
Bywają takie sytuacje, dla których pełne odzyskanie zdrowia jest niemożliwe, mimo współpracy z lekarzem i skutkiem tego jest śmierć, ale czynione wysiłki stanowią wielki wkład w proces rozwoju świadomości, a to jest zawsze działaniem największej wagi.
„ Najlepszym sposobem leczenia jest unikanie tego, co prowadzi do utraty zdrowia”.
Przyglądając się teorii i praktyce Totalnej Biologii nietrudno zauważyć, jak wielką wagę i znaczenie przypisuje ona świadomemu, odpowiedzialnemu działaniu człowieka w zdrowiu i chorobie. Dzięki rozwijaniu zdolności świadomego działania stawia wobec człowieka to wszystko, co stoi u bram zdrowia, które są równocześnie bramami choroby. Wiedza o tym umożliwia wybór drogi, którą chce się iść.
Można świadomie podporządkować swoje postępowanie prawom natury i zachować zdrowie. Można też nie przestrzegając tych praw, szukać pomocy w osiągnięciach cywilizacyjnych i stopniowo zagłębiać się w chorobie. Taką decyzję samo wyniszczenia wolno podjąć tylko pod warunkiem nieobciążania jej skutkami dzieci, rodziców, przyjaciół i bliskich, i całego narodu. Inaczej jest ona równa przestępstwu przeciw życiu, które uznajemy za wartość najwyższą.
Zapobieganie, jako najprostsze i najbardziej skuteczne, jest wyzwaniem dla myślących i czujących, i śmiałych, którzy chcą żyć pełnią nowego, zdrowego życia.
Przywołując wspomnienia badajmy przeszłość, aby przez poznanie prawdy o życiu w teraźniejszości tworzyć dobrą przyszłość.
Jeden z wybitnych praktyków medycyny naturalnej naszych czasów, dr Bernard Jensen powiada: „Przyroda leczy, ale musi uzyskać ku temu sposobność”.
Należy sądzić, że dojrzał już czas, aby czyniąc wiele, nie zapominać o tym małym, stale pozostającym w naszym zasięgu – o naszym zdrowiu, za które jesteśmy odpowiedzialni zawsze i dzięki któremu możemy budować prawdziwie dobrą przyszłość pokoleń, które po nas obejmą Ziemię.

17
Spis chorób / Plan Cel
« dnia: 05 Marzec 2019, 21:30:13 »
Izabela Jaszke
CO TO JEST PROJEKT CEL I JAK WPŁYWA NA NASZE ŻYCIE?
Projekt cel to pojęcie sformułowane przez francuskiego psychologa klinicznego Marca Frécheta . Jest to nieświadoma (zazwyczaj ) projekcja rodziców, na bazie której dziecko zbuduje swoją tożsamość i swój los. Projekcja ta obejmuje czas od 9 miesięcy przed poczęciem do ukończenia pierwszego (a wedle niektórych szkół trzeciego) roku życia. W tym czasie zostaje nam wgrane oprogramowanie na życie. Niektórzy sądzą również, że jest to okres, kiedy otrzymujemy wszystkie narzędzia potrzebne do realizacji planu duszy na Ziemi.
Wszystko, co w tym okresie przeżywają rodzice, zwłaszcza matka, wpływa na dziecko. Stany emocjonalne, nierozwiązane konflikty, przeżycia i myśli naszych stwórców, wszystko to dostajemy w pakiecie startowym na życie. Warunkuje to głęboko nasz charakter, dążenia i wybory, np. wybór zawodu czy partnera życiowego i będziemy już zawsze realizować cel, do którego zostaliśmy powołani … a przynajmniej dopóki świadomie nie zdecydujemy inaczej :) Tak więc nierozwiązane problemy naszych rodziców, a także dziadków czy pradziadków mogą objawić się w naszym życiu w postaci chorób fizycznych, psychicznych lub określonych zdarzeń życiowych.
Pięknie jest, kiedy rodzice są szczęśliwi, stabilni emocjonalnie i odnoszący sukcesy. Wówczas okres projektu celu jest dla potomka naturalnie korzystny i takie osoby nie przeczytają tego artykułu. Jeśli to czytasz, oznacza to, że masz coś do zrobienia w temacie swojego projektu na życie :)
Poniżej kilka przykładów projektu celu i jego potencjalnego wpływu na nasze życie:
• Dziecko rodzi się w rodzinie lekarzy, dla rodziców jest jasne, że również zostanie lekarzem. Cel jest tu jasny i świadomy i albo dziecko rzeczywiście zostanie lekarzem uzyskując aprobatę i wsparcie rodziny albo zdecyduje się zboczyć z drogi wybranej przez rodziców i pójść własną, a wtedy przyjdzie mu zmierzyć się z niezadowoleniem rodziców.
• Dziecko rodzi się po śmierci swojego brata/siostry. Dostaje jego imię i jego nieświadomym celem życiowym jest zastąpić zmarłego, z którego odejściem nie pogodzili się rodzice. Jest to klasyczne dziecko zastępcze. Takie osoby mają poczucie, że nie żyją swoim życiem, próbują dorównać zmarłemu i nigdy im się to nie udaje, żyją więc w ogromnym poczuciu winy, bo wiadomo nie sposób dorównać zmarłemu będąc żywym. Znanymi dziećmi zastępczymi są Salvador Dalí i Vincent van Gogh, co znajduje wyraz w ich twórczości.
• Dziecko z tzw. wpadki czyli nieplanowane – jeśli pierwsze odczucie matki na wieść o ciąży jest „nie chcę tego dziecka”, to, chociażby później odczuwała radość z ciąży, program bycia niechcianym mamy już wpisany. Dziecko żyje z programem „jestem wpadką”, „żyję dzięki wypadkowi”. Ile wpadek zaliczy w życiu, ile wypadków będzie miało, żeby sprostać celowi narzuconemu przez rodziców?
• W trakcie ciąży umiera ktoś bliski rodzicom (projekt cel nagły), ciąża naznaczona jest smutkiem i żałobą. Dziecko urodzi się z dużymi pokładami smutku i przyjmie rolę pocieszyciela mamusi lub tatusia, przynajmniej dopóki rodzic nie upora się z żałobą.
• W trakcie ciąży matka przeżywa lęk o życie lub zdrowie dziecka – dziecko będzie głośne i ruchliwe, pokazując w ten sposób, że żyje, jest całe i zdrowe.
• Jedno z rodziców miało w okresie projektu celu relację pozamałżeńską – dziecko przychodzi z programem „żyję dzięki zdradzie”. Może w późniejszym życiu nie móc stworzyć trwałego związku z jednym partnerem.
• Dziecko zastępcze niejawne (fr. syndrome du gisant, termin autorstwa francuskiego lekarza dr Salomona Sellama) – dotyczy przekazu transgeneracyjnego. Dziecko rodzi się w rodzinie, w której w pokoleniu wstecz miała miejsce śmierć dziecka lub młodej osoby, nieodżałowana strata. Celem życiowym jest zatem sprowadzenie zmarłego z powrotem do domu, co może się w późniejszym życiu objawić dwojako: osoba taka sama się unieruchomi w domu (stwardnienie rozsiane lub inna choroba ograniczająca ruch) lub będzie szukała partnera podobnego do osoby zmarłej.
• W okres projektu celu wchodzi też sam poród, ale to temat na kolejny artykuł.
To tylko kilka przykładów wpływu projektu celu na nasze życie. Każdy przypadek rozpatruje się indywidualnie, bo tyle jest przypadków ile osób. Jeśli zatem masz problemy, czy to w postaci choroby fizycznej czy powtarzających się w życiu niechcianych zdarzeń, dobrze jest przyjrzeć się swojemu projektowi na życie, bo tam w przeważającej większości przypadków programują się choroby i zdarzenia, które nas dotykają .
Jak pracować z niekorzystnym projektem celem? Jak ze wszystkim w psychobiologii – wychodząc od objawów.

18
Spis chorób / Bostonka
« dnia: 10 Styczeń 2019, 17:59:45 »
Choroba bostońska bywa mylona z ospą wietrzną - w przebiegu obu pojawia się wysypka. Ale chorobę bostońską wywołuje inny wirus, objawy zaś, przede wszystkim umiejscowienie wysypki też jest inne. Wirus bostoński atakuje najczęściej dzieci, ale dorośli też czasem chorują. Specjaliści używają również nazw:
enterowirusowe zapalenie jamy ustnej z wysypką
wysypka pęcherzykowa, czyli choroba ręki, stopy i ust
enterowirusowe pęcherzykowe zapalenie jamy ustnej z wypryskiem
enterowirusowa gorączka wysypkowa
choroba ręki, stopy i ust
Chorują najczęściej dzieci w wieku od 2 do 10 lat, ale chorobę bostońską rozpoznaje się także wśród dorosłych.¹ O ile u dzieci ma ona przebieg łagodny, a wyzdrowienie następuje w ciągu około tygodnia do 10 dni i choroba nie pozostawia następstw, o tyle przebieg jej u ludzi dorosłych bywa bardziej uciążliwy i długotrwały, z możliwymi ogólnoustrojowymi powikłaniami kardiologicznymi bądź neurologicznymi.¹ Rzadko dochodzi do takich powikłań u dzieci. Sporadycznie opisywano przypadki zapalenia mózgu i opon mózgowo-rdzeniowych oraz ostrych zapaleń płuc lub mięśnia sercowego.
Tyle informacji medycznych.
 Wg TB głównym konfliktem leżącym u podłoża chorób zakaźnych (a do nich zaliczamy bostonkę) jest oddzielenie (rozłąka), powodujące w fazie aktywnej mikrouszkodzenie naskórka. Jako ciekawostka, jeśli choroba przenoszona jest przez owady, zostaniemy ugryzieni/ukąszeni dokładnie w miejscu "mikroubytku". Choroby zakaźne pozwolą również znaleźć odpowiedź na następujące pytania:
Z jakim wyzwaniem muszę się zmierzyć w tym punkcie mojego życia?
 Co muszę zmienić?
Czy mój pogląd na życie jest właściwy, czy błędny?
Czy jest teraz w moim życiu coś, co odrzucam?
Czy opieram się zmianie/ przystosowaniu?
 Pamiętajcie też o tym, że dzieci do 6/7 roku życia same "nie chorują", tylko pokazują co jest nie tak w rodzinie a szczególnie z mamą. Odsyłam do mojego wykładu w ubiegłym roku w Skaryszewie. Jest on właśnie poświęcony dzieciom i dlaczego one chorują.

19
Spis chorób / Antygeny - fenotyp LEWIS
« dnia: 09 Styczeń 2019, 16:44:08 »
Nowy Paradygmat Medycyny

"Pierwotną przyczyną chorób autoimmunologicznych i niepłodności są antygeny grupy krwi AB0 zawarte w wydzielinach ciała. Kontakt z tymi antygenami jest również przyczyną wielu chorób układu krążenia i niewyjaśnionych nagłych zgonów dzieci i dorosłych. Podstawowe wydzieliny to ślina, pot, łzy, sperma, wszechobecny śluz. Każdorazowo, kiedykolwiek wymieniasz te wydzieliny w kontakcie z drugą osobą wprowadzasz swoje antygeny do obcego sobie układu. Drugim czynnikiem są substancje mucynowe, szczególnie lektyny, zawarte w produktach spożywczych. Każdorazowo jak wprowadzasz do swojego organizmu produkty spożywcze zawierające lektyny, w szczególności zawierające aglutyniny, masz poważny konflikt / antygen-przeciwciało/ w swoim organizmie[/b][/b][/b]"

Robisz to nieświadomie każdego dnia. Ranisz i zabijasz najbardziej kochane osoby z twojego otoczenia.

Nieświadomie wymieniasz swoje antygeny ABO(H) z innymi osobami i dziwisz się, że Ty i Twoi bliscy chorują?

Być może medycyna nie pomoże już tym którzy chorują, ale dla Twoich dzieci czytelniku czy nie zrobiłbyś wszystkiego żeby były szczęśliwe i nie chorowały.
1. Niewidzialna transfuzja.# Invisible transfusion.

O transfuzji krwi uczą się dzieci w szkole podstawowej. O niewidzialnej transfuzji nikt nie uczy. Do tej pory nikt nie zwrócił na to należytej uwagi.

Czym jest transfuzja?

Wymiana składników krwi. Zapamietaj - grupy krwi to zestaw antygenów.

Tu zgodność musi być 100%.

 Mamy dwa podstawowe antygeny ABO: anty-A i anty -B.

 

Identyczne antygeny grupy krwi mamy również w wydzielinach ciała.

    ślina
    pot
    łzy
    sperma
    śluz pochwy
    śluz w płucach
    śluz w układzie pokarmowym
    narządy wewnątrz ciała

Kolejność ta nie jest przypadkowa. Codziennie stykasz się z obcymi antygenami ABO, czyli twojej grupy krwi z innymi antygenami. Antygeny to bardzo reaktywne wielocukry i białka. Do tej pory wiedziałeś że znajdują się we krwi. Od dziś już wiesz, że są również w twoich wydzielinach. Są również w organach wewnętrznych (ad.8)

a) żołądek

b )trzustka

c) płuca

d) serce

Jak podaje Hirszfeld - "cały organizm przesiąknięty jest ciałami grupowymi".

Znasz konsekwencje nieprawidłowej transfuzji krwi? Wstrząs anafilaktyczny i zgon.

A wiesz, jaka  niewidzialna  przyczyna powoduje różne choroby o nieznanej przyczynie-etiologii?

Jakie ilości antygenów grupowych krwi AB0(H) są w wydzielinach ciała?

Hirszfeld zwany ojcem polskiej immunologi podaje na stronie 416 w swoim podręczniku ilości względne substancji grupowych:

ślina.................. 128-1024

sperma...............128-1024

erytrocyty...........8-32

czyli substancji grupowych jest od 16 do 32 razy więcej w ślinie i spermie niż na erytrocytach. Dzięki temu, badając ślinę czy spermę można ustalić grupę krwi.

Całujesz, dotykasz spoconymi rękami, wymieniasz płyny przy stosunku płciowym. Mało tego, pocisz sie w każdej chwili, plujesz jak mówisz małymi kropelkami. Wprowadzasz swoje antygeny ABO wprost do drugiego organizmu.
Wymieniasz codziennie  antygeny ABO  z każdą osobą jak przy transfuzji.
Tylko, że tego nie widać i nikt o tym nie mówi głośno!!

Przy zgodności grupowej krwi ryzyko wymiany jest niewielkie. Przy niezgodności grup krwi organizm zaczyna się bronić i produkuje przeciwciała.

Czy potrzebne są dowody naukowe, czy prosta logika?

Żeby zrobić przeszczep potrzebna jest zgodność grupowa dawcy i biorcy. Jest kilka klas MHC. W pierwszej najważniejsza jest zgodność antygenów grupy krwi ABO(H). Analogicznie rzecz biorąc każda para ludzi przebywająca w tym samym pomieszczeniu wymienia swoje antygeny grupy krwi ABO (H). Zwłaszcza kiedy idą razem do łóżka. Nie wymieniaja narządów jak przy przeszczepie, ale wymieniają płyny ustrojowe (wydzieliny) w których są identyczne antygeny grupowe krwi ABO(H).

Jak myślisz czytelniku, potrzebują mieć zgodność grupową grupy krwi?
2. Układ Secretor/non secretor. Alergia i nietolerancja na lektyny pokarmowe. Alergia na antygeny drugiego człowieka i zwierząt.

 
Kto to jest Secretor?
Każda osoba u której antygeny grupowe (antygeny ABO ) znajdują się w wydzielinach ciała.
Kto to jest non secretor?
Każda osoba u której antygeny grupowe (antygeny ABO ) nie występują w wydzielinach. Są tylko w krwioobiegu.

W polskim słownictwie wystepuje pojęcie wydzielacz i nie wydzielacz. Używam celowo zamiennków Secretor i non secretor w celu łatwiejszego zgłębienia tematu i odnalezienia źródeł w internecie.
Dlaczego to takie ważne???

Otóż w całej populacji ludzi na ziemi średnio 80% to osobniki ze statusem Secretor. 20% to osobniki ze statusem non secretor. Zasada Pareto w medycynie.

80% populacji posiada swoje antygeny grupy krwi ABO w wydzielinach ciała . Dodatkowo emituje swoje antygeny do otaczającego je środowiska. Robi to 24/7.

20% populacji nie posiada  antygenów grupowych krwi ABO w wydzielinach.

Kto za to odpowiada?
3. Lewis antygen system

Jak ustalić kto jest Secretorem-wydzielaczem. Antygeny ABO, które występują w ludzkiej krwi predystynują osoby do określonej grupy krwi. Pokazuje to poniższa tabela.

Słowo antygen tłumaczone w najprostrzy sposób znaczy : przeciwnik rodu.

Ród, rodzina, rodowód z greckiego rasa, krewni. Krewni bo tej samej grupie krwi po babce, dziadku, ojcu, matce. Jak widać w tabeli na czerwonych krwinkach mamy tylko 2 antygeny A i B. Zasada dziedziczenia grupy krwi jest bardziej skomplikowana. Ale warto się z nią zaznajomić, aby zrozumieć dlaczego tak łatwo i pochopnie feruje się słowem choroba genetyczna, choroba dziedziczna.

Lewis antygen system

Oczywiście nie ma po polsku. Jest za to badanie na fenotyp Lewis.  Można je zrobić odpłatnie za ok 82 złote. Po co badanie na fenotyp Lewis? Przecież nie robimy przeszczepu!

Prosto i zrozumiale - po to by ustalić czy w twoich wydzielinach ciała występuja antygeny grupowe krwi ABO.

Wynik Le(a-,b+) Secretor -wydzielacz, posiada antygeny ABO w wydzilinach.

Wynik Le(a+, b-) non secretor- nie wydzielacz, nie posiada antygenów ABO w wydzielinach.

Dokładamy do paradygmatu nową zależność.
Każda osoba ze statusem non secretor, posiadająca członka rodziny ze statusem Secretor i dodatkowo odmiennej grupy krwi jest w grupie ryzyka zachorowania na choroby alergiczne, autoimmunologiczne i wiele innych o tzw etiologii nieznanej.

4. Antygeny ABO - skojarzone organy i choroby.

    Gruczoły ślinowe, slinianki / ślina/ - ZMIANY NOWOTWOROWE, ALERGIE POKARMOWE
    Płuca i oskrzela / śluz/  - ASTMA, ZESPÓŁ NAGŁEJ SMIERCI NIEMOWLĄT I DOROSŁYCH, SCLEROSIS MULTIPLEKS, REUMATOIDALNE ZAPALENIE STAWÓW, GOŚCIEC, ZESPÓŁ TKANKI ŁĄCZNEJ, KOLAGENOZA,
    Skóra /pot /   - ATOPOWE ZAPALENIE SKÓRY WIELE ODMIAN ALERGII
    Trzustka / śluz/         -CUKRZYCA, RAK TRZUSTKI
    Jajniki, macica / śluz / -  CYSTY, ZMIANY NOWOTWOROWE, NIEPŁODNOŚĆ
    Oczy / łzy/             - JASKRA, ZAĆMA, REAKCJE ALERGICZNE
    Żołądek i jelita /śluz/-  CHOROBA LEŚNIOWSKIEGO-CRONA, WRZODZIEJĄCE ZAPALENIE JELITA, RAK
    Nasieniowody i jajowody/ śluz i sperma/ -  NIEPŁODNOŚĆ, RAK MACICY, CYSTY.

Atopia związana z cukrzycą, cukrzyca z niepłodnością, choroby oczu z ciśnieniem wewnątrzgałkowym, zespół nagłej śmierci z zatorowość płucna. Zatory ze skrzepami. Skrzepy z aglutynacją czyli zlepianiem komórek.

Diaboliczna teoria o wpływie antygenów grupowych krwi zawartych w wydzielinach jest niebezpieczna społecznie. Każda teoria byłaby lepsza, ale nie NPM. Założenie, że ludzie niedobrani pod względem grupy krwi mają na siebie toksyczny wpływ koliduje z modelem społecznym. Lepiej chować głowę w piasek i wypisywać przeróżne bzdury o wpływie genów, roztoczy, niewiadomych czynników środowiskowych. To nieznany czynnik aktywuje wszystkie choroby autoimmunologiczne. Organizm sam zaatakował siebie. Urodzeni  samobójcy predystynowani genetycznie, niezwykle kosztowni dla społeczeństwa. A wystarczy zrobić badanie zgodności antygenowej zanim sie pójdzie do wspólnego łoża małżeńskiego.

W wielu pismach medycznych przeczytasz że antygenów jest tak dużo , czemu więc uparłem się na te ABO?

Nigdzie nie znalazłem bardziej prawdopodobnej przyczyny. Sam poszukaj badań w tym kierunku. Nikomu nie przyszło do głowy że łacińskie- homo homini lupus- dotyczy chorób.

Chorujesz na astmę, cukrzycę, choroby autoimmunologiczne?

Jesteście niepłodni?

Masz cysty na jajnikach?

Jesteś atopikiem, alergikiem, masz nietolerancje pokarmową i nikt nie potrafi Ci pomóc.

ZRÓB PROSTE BADANIE W KAŻDYM LABORATORIUM.

1. Grupa krwi członków rodziny.

2. Fenotyp Lewis-(czyt. luis), "a" i "b".

3. Zrób prostą tabelkę dawca -biorca dla grup krwi w swojej rodzinie.

4. Samodzielnie wyciągnij wnioski.
 
5. Czynniki środowiskowe.

W związku z niewyjaśnioną przyczyną wielu chorób i schorzeń wprowadzono nowe wieloznaczne pojęcie -czynniki środowiskowe. Przeczytasz o skażeniu powietrza, wody, produktów spożywczych, stylu życia i tysiącu innych problemów współczesnego świata.
Dla odwrócenia uwagi, że najważniejszym dla jednostki środowiskiem jest jego rodzina. Jego dom, jego sypialnia i biuro w którym pracuje i przebywa srednio 90% w pomieszczeniach zamknietych razem z innymi ludźmi.
Czy ściany zawieraja antygeny? Nie.
A  czy ludzie z którymi przebywasz w pomieszczeniu rozsiewaja antygeny? Tak.

Jak podaje Hirszeld każda osoba bedąca Secretorem w ciągu dnia przesyca swoją odzież i całe otoczenie substancjami grupowymi krwi- antygenami grupowymi krwi. Słyszałeś o uczuleniu na koty? Wiesz, że robiono badania i okazało się, że kocie antygeny potrafią być wykrywane nawet po kilku miesiącach w pomieszczeniu gdzie kota już dawno, nie ma.

Na zwierzęce antygeny możesz mieć uczulenie i alergię, a na ludzkie nie?

Boisz się innych ludzi? To choroba psychiczna, fobia którą sie leczy w szpitalu psychiatrycznym?

Ja boję się tylko głupoty i zacofania. Jeśli nie zacznie się robić badań członków rodziny razem z chorym to cała teoria o niewidzialnej transfuzji nie ma sensu. Skoro już dawno odkryto wpływ antygenów na konflikt serologiczny, gdzie matka ma D - (minus), a ojciec D+ (plus). I jest to udowodnione naukowo. Znajdź prosze i poczytaj o ABO niezgodności.

To najwyższy czas na badania wpływu antygenów grupowych krwi zawartych w wydzielinach na inne osobniki z odmiennymi grupami krwi.
6. Czy ludzkie antygeny są potencjalnie zabójcze?

To co jest już ewidentnie udowodnione.

    Transfuzja krwi. Niewłaściwie dobrana grupa krwi/antygeny/, zagraża życiu i zdrowiu.
    Choroba hemolityczna noworodków. Konflikt antygenów "D", zwanych wcześniej jako Rh.
    Niepłodność. Pary które posiadaja odmienne grupy krwi/antygeny/ najczęściej są niepłodne.
    Nawracające poronienia, na skutek niezgodności grupowej krwi/antygenów/ partnerów.
    Predyspozycja osób ze statusem "non secretor" do wielu chorób o niewyjaśnionej etiologii.
    Predyspozycja osób z grupą krwi 0, w większości chorób autoimmunologicznych.

7. Logiczne wnioski.

Skoro zgodność antygenów grupowych stanowia priorytetowy warunek do transfuzji i przeszczepu, to dlaczego pomija się ich istnienie w kontaktach ze skórą, śliną, płucami, trzustką? Dlaczego nie ma badań w tym kierunku? Czyżby ktoś celowo pomijał bardzo niewygodną zależność? Rozmydlał temat. Skupiał się na białkach, nie na cukrach-węglowodanach. Komu się zdaje, że wie wszystko o atopii, alergiach i chorobach autoimmunologicznych, nietolerancji niech odpowie na moje niewygodne pytania zawarte na tych stronach.

Ludzie nie dajcie się ogłupiać. Owi wspaniali naukowcy nie mówią całej prawdy o antygenach, robią bzdurne testy które niczego tak naprawdę nie dowodzą. A wy naiwni za to wszystko płacicie!

Kortykosterydy i blokery histaminy to wszystko czym zagłuszają naturalne reakcje organizmu i szczytnie nazywają to leczeniem! 

20
Spis chorób / Totalnie Złote Myśli
« dnia: 04 Grudzień 2018, 17:10:14 »
TOTALNIE ZŁOTE MYŚLI
Monika Erkens·Poniedziałek, 26 listopada 2018
 
Co jakiś czas na grupie przewijają się w postach Wasze przemyślenia , opisujecie jak udało się Wam dzięki własnej pracy i zastosowanym metodom wyjść na prostą , poukładać sobie w życiu co nie co .
Tak to jest, że posty te szybko giną w odmętach internetu ,a mogą być inspiracją dla kolejnych osób które są na drodze ku zmianom , poszukują …a  nie ma jak dobre słowo na początek , od innych którzy tą drogę już mają za sobą .
Chciałabym aby ten dokument był tworzony przez nas wspólnie . Jeśli wiecie o ciekawym wpisie na grupie który jest godny do wpisania do „Totalnie Złotych Myśli „ dajcie znać to będziemy je tutaj umieszczać sukcesywnie . Niech służą do inspiracji, otuchy i pokazaniu że jednak można .
Osobom które pozwoliły na zamieszczanie tutaj swoich postów , w imieniu wszystkich  do których te słowa dotrą DZIĘKUJEMY BARDZO !
Adminka Monika Erkens
Moje Rozwiązanie. AUTOR RAFAŁ DYROWICZ tak napisał osobie z grupy, która zadała takie pytanie :
#odporność #psychosomatyka
 Od dłuższego czasu interesuję się Totalną Biologią, radykalnym wybaczaniem, medytacją itp. Zgadzam się ze wszystkimi założeniami Totalnej Biologii, zauważam na sobie i moich bliskich objawy w ciele zdarzeń w życiu. Na sobie wyjątkowo bardzo. Każde zdarzenie, każda silniejsza emocja później przejawia się w ciele. Mój chłopak wyjechał - ja trzy dni jestem przeziębiona. Jakiś świr na ulicy mnie przestraszył - gorączka. Nowa praca, wyjazd, nowi ludzie... moje ciało czuje każdy stres i przeżywa, mam wrażenie, za bardzo. Jak przestać tak psychosomatyzować? Jak radzić sobie z takimi emocjami na poziomie głowy, żeby nie wszystkie szły od razu do ciała? Moje pytanie jest chyba dość sprzeczne z Totalną, bo w sumie pytam jak zablokować to, jak ona działa... mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. Proszę o jakieś wskazówki, rady, cokolwiek...
 dziękuje!
R.D. - Miałem podobnie. 25 lat przeziębień, alergii, atopowego zapalenia skóry. Szpitale, leki, sterydy nic nie pomagało. Do momentu kiedy zrozumiałem że ja się tego wszystkiego po prostu boję. Tego że się przeziębię jak okno będzie otwarte, że jedzenie mi zaszkodzi, że pyłki fruwają i będę się drapał że pies mnie dotknie i będę smarkał i tysiąc innych. Doprowadziłem się do stanu kiedy bałem się już nawet wody którą piję. Wszystko mi szkodziło i mocno chorowałem. Kiedy zacząłem rozumieć o co chodzi zadałem sobie pytanie. Czy wszyscy ludzie w tych sytuacjach chorują tak jak ja? Odpowiedź była wiadoma, nie. Czy wszyscy chorują od pyłków? Nie. Czy wszyscy chorują gdy stają w przeciągu? Nie. Czy każda osoba choruje wtedy kiedy zje jabłko? Nie. Ta świadomość bardzo dużo mi dała. Zrozumiałem że to nie ze światem zewnętrznym jest coś nie tak, z drzewem, z psem, z jabłkiem czy z przeciągiem tylko to ja bojąc się tego zacząłem na to reagować. Pomyślałem wtedy - jak mogę przestać się tego bać? Próbowałem wielu rzeczy ale działały bardzo płytko i krótko. Jedna okazała się skuteczna w 100%. Zrozumiałem że żeby pozbyć się strachu muszę się z nim skonfrontować. Jak? Zacząć robić dokładnie to czego się tak boję. Zacząłem więc stawiać się w tych sytuacjach które były dla mnie trudne i najbardziej stresujące. Bałem się ojca, to pojechałem z nim rozmawiać i to kilkakrotnie na najcięższe tematy. Chorowałem jedząc jabłka ( i niemal wszystkie inne produkty dostępne. Setki innych) więc z pełnym przekonaniem i zrozumieniem że to lęk zacząłem je jeść dając sobie pozwolenie na to że będę się bał i że na pewno wystąpią objawy ale postanowiłem że nawet wtedy kiedy będzie najgorzej ja dalej będę „to robił” i się nie wycofam. I tak zrobiłem. Strach wzrastał, objawy się pojawiały a ja dalej w tym tkwiłem i wręcz z pełnym przekonaniem i premedytacją wchodziłem w to głębiej. Zauważyłem że strach rośnie tylko do pewnego poziomu a wraz z nim objawy. Po osiągnięciu maksimum kiedy już nie możesz z bólu czy innych objawów ale to rozumiesz (to jest kluczowe) to strach zaczyna opadać i objawy są coraz mniejsze. Wtedy jadłem jeszcze więcej, sięgając po kolejne kęsy, jeszcze raz rozmawiałem z ojcem, załatwiałem inne stare sprawy które leżały pod dywanem często latami i gniotły. I tak w kółko a strach, wstyd, poczucie tego ze jestem gorszy znikał i znikał. Tak samo zrobiłem z przeciągiem, psem, kotem, pyłkami, kurzem i setkami produktów jedzenia. W czasie tej rozmowy z ojcem, jedzenia, obcowania z kotem, drzewem, trawą patrzyłem na siebie i obserwowałem jak się zachowuje, co się ze mną dzieje w środku, czy się denerwuje i jak bardzo i dawałem sobie na to pozwolenie. Wielokrotnie w ciągu dnia i każdego dnia powtarzałem cały proces. Niektóre rzeczy znikały po jednym dniu niektóre po kilku miesiącach. Zauważyłem że te które znikają od razu to dlatego że ROZUMIAŁEM a więc w konsekwencji wierzyłem że mogą zniknąć od razu i że to jest logiczne (logika grała tu bardzo ważna rolę). To co utrzymywało się dłużej było spowodowane tylko tym że momentami wydawało mi się że to jest za trudne albo za proste i że tak nie może się szybko stać. I tak się właśnie działo. Dziś mija półtora roku odkąd nie biorę żadnych leków, pierwszy raz od blisko 30 lat nie jestem na żadnej diecie jem dosłownie wszystko, śpię w przeciągu, marznę w lodowatej wodzie, wychodzę na dwór z mokrą głową w zimę, mamy kota (żeby pozbyć się bardzo ostrej alergii kładłem go sobie na twarz i robiłem inhalacje wtulając się w niego wielokrotnie codziennie:) Kichałem drapałem się i dalej to robiłem spokojnie oddychając i rozumiejąc proces). Nie mam dziś żadnej alergii, nietolerancji pokarmowej (na co wcześniej miałem badania, bardzo drogie niestety które wykazały ostrą nietolerancję).
 A wszystko to bo zrozumiałem że wszystko jest lękiem, że się boję, wstydzę, nie rozumiem i skonfrontowałem się z tym.
 Zosiu, tak jak pisałaś ciało reaguje na wszystko co jest w nas a w nas są emocje wywoływane naszym systemem wierzeń i naszymi działaniami Dziś myślę że stąd właśnie biorą się wszystkie choroby. Z nierozwiązanych spraw, z nie przegadanych ważnych dla nas rzeczy, z problemów których nie chcemy oglądać, z konfliktów na które się godzimy. Zamykamy to wtedy w sobie często na całe lata w postaci nie uwolnionych emocji. Zmień system wierzeń a zmienisz swoje zachowanie, swoje reakcje i emocje na niego i ciało zacznie reagować inaczej. Bardzo proste i bardzo trudne. Ale jak najbardziej możliwe.
 Ot i cały temat.
 Trzymam kciuki!
Jeszcze jedno odpowiadając na twoje pytanie. Nie blokować. Nie blokować a odpuścić czyli pozwolić sobie na te wszystkie objawy one muszą być bo tylko wtedy z nas wychodzą. Często błąd naszego myślenia polega na tym że gdy zaczynamy chorować to od razu bardzo chcemy nie chorować. Np. dowiedziałem się że mam raka to moje myśli cały czas koncentrują się na tym żeby go nie mieć, czyli nie mieć żadnych objawów, żeby nie było ich wcale i żeby jak najszybciej znikły. A to nie tak. Jest odwrotnie. Bo to tak jak z emocjami. Chowane w sobie nie mają jak wyjść. Objawy choroby są bardzo dobre to znaczy że organizm wyrzuca chorobę na zewnątrz (informuje nas że skręciliśmy z naturalnej dla nas ścieżki wspierania życia i robimy coś przeciw niemu i przeciw sobie) w postaci przeziębienia, guza, wysypki czy czegokolwiek innego. To świetny objaw. Teraz widzisz i masz szansę zareagować. Być może w końcu i po raz pierwszy w życiu.
 Dzieje się tak ponieważ większość z nas nie ma prawie wcale kontaktu ze swoimi emocjami. Nie zna ich nie rozumie a do tego nie czuję bo wypiera i samego siebie oszukuje. Dlatego często nazbierało się w nas dużo tego wszystkiego przez lata (o czym pisałem wcześniej), mieliśmy jakieś objawy ale nie łączyliśmy ich z sytuacjami które się wydarzyły w naszym życiu. Ból głowy, nogi, nadciśnienie, wątroba, rak, alergie i wszytko inne. Teraz objawy pokazują nam co w nas siedzi od lat często. Jakie emocje nami w środku szarpią. Więc absolutnie wszystkie trzeba zaakceptować. Wiem że to trudne bo jak zaakceptować że mnie boli i choruję ale to jedyne właściwe rozwiązanie aby to z nas wyszło a właściwie przestało być. Masz grypę – zaakceptują i ciesz się że mija, masz raka zaakceptuj że jest i nie walcz z nim bo walcząc chowasz go do środka i znowu go wzmacniasz. Jakiekolwiek uzdrowienie może zajść tylko od poziomu akceptacji. Dlatego często ludzie zdrowieją kiedy poddają swoją chorobę Bogu bo nie chcą już walczyć bo nie mają siły, próbowali już wszystkiego. Teraz tylko Bóg może pomóc. I zobacz co się dzieje. Osoba odpuszcza walkę, akceptuje swoją sytuację po raz pierwszy. I co się dzieje? Zaczyna zdrowieć. Bo przestaje napierać czyli marnować swoją energię na powstrzymanie i zatrzymanie choroby a wykorzystuje na leczenie. Nie musisz być wierząca żeby to zrobić. Wystarczy zaakceptować stan a najlepsze co można zrobić to jeszcze zacząć się z tego cieszyć jakkolwiek głupio to brzmi. Faktem jest że złe emocje spowodowały że chorujemy
 I kolejnym faktem jest że dobre powodują że zdrowiejemy. Wtedy z poziomu akceptacji wchodzimy na poziom radości. Akceptacja (stan) + radość (emocja) uzdrawia w bardzo szybkim tempie. To są jeszcze wyższe poziomy emocji i to tych pozytywnych. Zosiu, przepraszam że to pod twoim wątkiem tyle o tym pisze ale bardzo się to łączy i być może tobie a może komuś się to jakoś przyda. Ściskam gorąco
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
 
Yvonne Mantiss 04.12.2018 napisała tak
Temat cycków 📷:-)
 Kochani!/Kochane! Chciałabym się z wami podzielić moim wyzdrowieniem  lewej piersi. Otóż jakiś czas temu (kilka miesięcy) okazało się, że mam w  lewej piersi na dole guzek. Był on twardy, wielkości dojrzałej czereśni  mniej-więcej, ale jakby bardziej rozlany. Nie badałam, żeby się nie  wkręcać w żaden program. Zamiast tego zdecydowałam się działać.  Pomodliłam się o uzdrowienie i poprosiłam mojego Pastora o modlitwę. W  ciągu dwóch następnych dni otrzymałam świadomość  z Biologii Totalnej od czego to jest w moim przypadku. Zobaczyłam wiele  sytuacji i zranień, kiedy jako nastoletnia dziewczyna cierpiałam z  powodu za dużego biustu i przezwisk i wyzwisk, jakie się na mnie sypały:  „krowa mleczna”, „gruba świnia” itd… Nie muszę wam mówić, jak przykre  to było dla nastolatki. Wtedy pomyślałam sobie, że dobrze by było, żeby  ten biust „szlag trafił”. Najlepiej, żeby dostać nowotworu i wyciąć…  Byłam nawet wówczas na konsultacjach do operacji zmniejszenia, nie  zdecydowałam się jednak uznając ten zabieg za zbyt krwawy i inwazyjny.
  Powiedziałam o tym Pastorowi i modliliśmy się o wybaczenie. Powiedział  mi, abym przeprosiła Boga, że tak źle myślałam o swoim ciele.  Przeprosiłam Boga, przeprosiłam moje ciało. Prosiłam o wybaczenie (Boga i  moje ciało). Weszłam w te bolesne sytuacje i wybaczałam oprawcom,  rozumiejąc, że nie mieli świadomości i krzywdzili mnie z głupoty.  Wybaczyłam sobie, że przyjęłam na siebie ich przezwiska. Ogłosiłam nad  sobą, że nie przyjmuję tego, że jestem Świętą, Boską, Zdrową Istotą.  Modliłam się w ten sposób, robiłam proces i kładłam ręce na tym miejscu,  aż poczułam napływające ciepło. Wiedziałam, że jestem uzdrowiona. Od  tej pory czułam od czasu do czasu kłucie w tym miejscu, jak ta energia  ukłuć emocjonalnych uwalniała się. Dziś ten guzek czy stwór jest tak  mały, że już prawie niewyczuwalny… Cały czas się zmniejszał i zmniejsza.  Chwała Bogu i Biologii Totalnej!

21
Spis chorób / Odp: Pęcherz moczowy
« dnia: 25 Listopad 2018, 09:51:06 »

Nietrzymanie moczu

Jeśli nie mogę, nie jestem w stanie oznaczyć swojego terytorium, to w tym momencie mój mózg robi to za mnie.

 Przy nietrzymaniu moczu zazwyczaj jest to problem ze zwieraczem cewki moczowej (zwieracz cewki moczowej jest jedyny w całym ciele, który rozszerza się w czasie stresu) oraz z kwestią, kto kontroluje, kto wyznacza granice?

 Zwykle to będzie ojciec. Najgorzej jest w sytuacji kiedy ojca nie ma, kiedy jest nieobecny. W tym momencie matka zaczyna odgrywać rolę i matki i ojca jednocześnie.

Nie jest to najlepszy scenariusz dla dziecka, bo w tym momencie matka musi wymagać więcej dyscypliny niż wcześniej, a dziecko traci tę kochającą matkę. Matka siłą rzeczy staje się autorytetem, którego dziecko musi uszanować.  Matka może stać się zbyt apodyktyczna.

Konflikty przy nietrzymaniu moczu:

    Fundamentalnym konfliktem jest brak ojca lub ojciec zbyt władczy.
    Brak granic, ograniczeń ze strony ojca.
    Niepewność i nadmierne rozpieszczenie.
    Konflikt radzenia sobie poprzez pozbywania się czegoś.


22
Spis chorób / kość strzałkowa
« dnia: 25 Listopad 2018, 09:45:45 »
Według Totalnej Biologii, problemy z kością strzałkową mają swoje źródło w adopcji.

To jest konflikt znacznego obniżenia wartości u dzieci adoptowanych lub rodziców, którzy oddali dziecko do adopcji.

    Może to być wspomnienie porzucenia.
    Wspomnienie nieślubnego dziecka, ukrywanej ciąży.

Ale również niemożność pogodzenia się z kimś (wyjazd, śmierć), a także utknięcie między dwiema sytuacjami, osobami.

Również niemożność wyprowadzenia się z domu z różnych powodów np. choroba, brak mieszkania, brak środków.

23
Spis chorób / Bóle głowy, migrena - artykuł z Zdrowie bez leków
« dnia: 11 Październik 2018, 09:25:32 »
Bóle głowy, migreny i udary.

Bóle głowy i migreny są jedną z najczęściej występujących przypadłości w obecnym świecie. Zjawisko bólu głowy jest zawsze związane z większym lub mniejszym obrzękiem mózgu.
Od czego dostajemy migreny, jak działa mechanizm wywołujący migrenę i co najważniejsze, jak się od niej uwolnić?
Z germańskiej nowej medycyny możemy się dowiedzieć, że każdy wstrząs emocjonalny, spełniający konkretne kryteria, powoduje wypalenie w mózgu „bezpiecznika”. Podczas badania tomografem komputerowym (TK), widać powstałą w wyniku tego lezję – zniszczenie w tkance nerwowej mózgu. Rozpadają się połączenia nerwowe, co wiąże się z różnymi objawami. W zależności od tego, z jakim konfliktem mamy do czynienia,  w takim miejscu widzimy ognisko zapalne.  Zmiana powstaje w organie, za który odpowiedzialny jest ten obszar mózgu. Np. w przypadku wystąpienia konfliktu „braku czegoś”, lezja powstanie w obszarze odpowiadającym w mózgu za wątrobę  i jednocześnie wystąpi zmiana w samej wątrobie. Tak wygląda praktycznie powiązanie lezji z organem w przypadku wystąpienia konfliktu w dłuższym czasie.
 Ale dlaczego mamy bóle głowy i migreny, które nas męczą?  W następstwie konfliktu rozpadają się połączenia nerwowe.  Taka sytuacja utrzymuje się do momentu rozwiązania konfliktu.  Jeżeli ktoś przeżył konflikt i wskutek tego powstało ognisko lezji, a konflikt ten się nasila,  ognisko w tym samym miejscu będzie się powiększać i będzie coraz wyraźniej widoczne podczas badania TK. Po rozwiązaniu konfliktu ognisko lezji przechodzi w obrzęk.  Tak jak w przypadku każdego obrzęku – obszar ten obrzęka i to jest przyczyną bólu.
Nawet kilkumilimetrowe ognisko w głowie, zaobserwowane podczas badań,  bywa przyczyną nieznośnego z punktu widzenia pacjenta bólu głowy.
 Chciałbym abyśmy zdali sobie sprawę z praw biologii – bóle głowy i migreny występują,  ponieważ powoduje je obrzęknięte ognisko – czasami mylnie nazywane guzem mózgu.
Nie wolno  przestraszyć się tego bólu. Obserwując to zjawisko zauważyliśmy, że nie wielkość guza ma wpływ na intensywność odczuwanego bólu, ale to, jak intensywny jest obrzęk ogniska.  Jeżeli zmiana w mózgu obrzęka bardzo powoli, tygodniami, miesiącami, nie będzie to powodowało dotkliwych objawów,  ponieważ powoli rozciąga się tkanka mózgowa.  Bóle głowy potrafią być bardzo dotkliwe, jeśli obrzęk zwiększa swoją objętość bardzo szybko. 
Co jest czynnikiem, który wpływa na szybkość obrzęknięcia ogniska?  To jak intensywnie przeżyliśmy konflikt w jego fazie aktywnej.  Po olbrzymim konflikcie paniki niemal pewne jest, że możemy spodziewać się nieznośnego bólu głowy.  Po trwającym dłuższy czas ,ale słabym konflikcie,  obrzęk i ból będzie mniejszy.   Drugim czynnikiem jest to,  na ile w czasie bólu  osoba nim dotknięta czuje się opuszczona/ samotna.
Połączmy to: jak mają się do siebie, ognisko w mózgu, konflikt opuszczenia i ból głowy?  Jeśli u kogoś w okresie po rozwiązaniu konfliktu  występuje obrzęk mózgu  , to wokół tego ogniska zaczyna gromadzić się płyn i powstaje obrzęk.  Co do uczucia opuszczenia,  jeżeli ktoś przeżywa powtarzający się konflikt, na pewno potęguje to obrzęk. Czyli ból głowy jest bardziej dokuczliwy, gdy człowiek czuje się opuszczony,  samotny, pozostawiony sam sobie i bezradny.
Gdy nie wiem, co zrobić z tym bólem, gdy wypróbowałem wszystkie znane mi medykamenty i porady bliskich, powstaje w nas stan poczucia bezradności i opuszczenia. Następstwem tego będzie powiększanie się obrzęku w mózgu ( po rozwiązaniu konfliktu!) i następować będzie odbudowa tkanki mózgu .    Jednocześnie chciałbym zwrócić uwagę osobom zmagającym się z migreną, że jej nawracanie jest objawem związanym  z regularnie powracającym konfliktem. 
Dlatego jeśli nie chciałbyś,  aby bolała cię kiedyś jeszcze głowa,  rozwiąż swój konflikt i niech to stanie się twoim celem zamiast, wieloletniego stosowania różnych leków, ziół i innych metod .
Minusem regularnie powtarzającej się fazy aktywnej konfliktu są zmiany w tkankach na poziomie narządów.  Jeśli ktoś przez pięć – dziesięć lat regularnie żyje w stresie i innych emocjonalnych konfliktach i w tym samym miejscu pojawia się cyklicznie lezja i obrzęk,  to tkanka mózgowa w tym miejscu po pewnym czasie straci swoją elastyczność i może dojść do uszkodzeń między innymi udaru mózgu.
Dlatego warto się zastanowić, by w przypadku częstych i nawracających bólów głowy, wyciągnąć właściwy wniosek, że jest to objaw powracającej fazy aktywnej konfliktu przeżywanych stresów. 
Podsumowując:  Zrób wszystko w kierunku rozwiązywania konfliktów. Wtedy nie tylko migrena dzięki temu minie, ale też przewlekłe wyczerpanie, zmęczenie, senność, zaburzenia koncentracji i mnóstwo innych objawów.
Na koniec chciałbym powiedzieć że dla właściwej pracy mózgu i nie tylko,  ogromne znaczenie ma systematyczne picie wody.  Bardzo często brak wody w organizmie powoduje ból i proszę o tym nie zapominać !!!
pozdrawiam Romuald

24
Spis chorób / Autyzm
« dnia: 31 Lipiec 2018, 17:46:10 »
 Autyzm jest zaburzeniem rozwoju i funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego charakteryzujące się zakłóceniami zdolności komunikowania uczuć i budowania relacji interpersonalnych czyli  człowiek izoluje się i zamyka się w sobie mimo woli.  Nowa Medycyna – jak mówi Roberto Barnai -  opisuje podłoże tego stanu  jako  objaw czy zjawisko, tylko  po prostu z dnia na dzień – na przykład w wyniku przeżytego szoku, jeżeli nie wystąpi z powodu zatrucia . Do jego powstania potrzebny jest konflikt irytacji i konflikt strachu. Konflikt irytacji jest w rzeczywistości konfliktem wściekłości, wyrażanym często  napadem wściekłości. Jeśli  trwa on dłużej, może doprowadzić również do konfliktu strachu.  Chory staje się autystyczny w momencie, kiedy zaistnieje drugi konflikt  wywołujący lezję (mikrouszkodzenia) w naszym mózgu (jest ona widoczna na TK).   Człowiek, który przeżywa napad wściekłości i przerażenia jednocześnie czuje się wykorzystany i ma przeświadczenie, że zamknięcie się w sobie i  izolacja są najlepszą reakcją w tym wypadku. Zaznaczam, że nie jest to kwestia woli, ale podświadomy program w naszym mózgu. Uniemożliwia on okazywanie emocji przez nasze ciało, tak jak to się zazwyczaj  dzieje.  Jest to więc biologiczna reakcja obronna, która automatycznie ustaje po wyeliminowaniu czynnika wywołującego strach.  Jeśli się już nie boję i nie wściekam, nie ma potrzeby aby ta autystyczna reakcja była włączana. Jeżeli ktoś przeżyje wstrząs emocjonalny odpowiadający warunkom konfliktu biologicznego, to z pewnością w ciele tej osoby dojdzie do wytworzenia wyżej opisywanych zmian.  Taki konflikt jest nazywany konfliktem biologicznym.
Stopień autyzmu zdeterminowany jest wagą konfliktu psychicznego . Weźmy dla przykładu dojrzałego płciowo praworęcznego mężczyznę,  u którego konflikt  wściekłości musi się połączyć  z konfliktem strachu.  Zaś praworęczna kobieta będąca w równowadze hormonalnej nie jest w stanie popaść w męski konflikt, gdyż u praworęcznej kobiety w pierwszej kolejności wystąpi konflikt strachu, który spowoduje spadek poziomu żeńskich hormonów, a w konsekwencji sprawi, że kobieta staje się bardziej skłonna do potyczek.  Dopóki konflikt strachu będzie się utrzymywał, jest ona w stanie reagować męskim konfliktem czyli konfliktem wściekłości.  Zatem u praworęcznych kobiet filarami zaburzenia psychicznego są  konflikt strachu z konfliktem wściekłości.
Ręczność, płeć i poziom hormonów wpływają zatem na kombinacje konfliktów. Natomiast stałą rzeczą  jest to, że do aktywacji tego zaburzenia psychicznego niezbędna jest lezja ośrodka zarządzającego przewodami wątrobowymi i błoną krtani.
Bardzo ważne jest to, że wyprowadzenie danej osoby z tego stanu nie jest możliwe za pomocą środków chemicznych. Tylko po rozwiązywaniu konfliktów i uspokojeniu,  w mózgu  rozpocznie się i będzie mogła przebiec regeneracja dotkniętych tymi konfliktami  ośrodków. Dopiero po tym pacjent powróci do  zdrowia.
Totalna Biologia  opisuje również kolejność w jakiej należy rozwiązywać konflikty – odsyłam do konsultantów TB.
W przypadku zaburzenia psychicznego typu autystycznego można zaobserwować, że pacjent wpada w stan maniakalno-autystyczny lub depresyjno-autystyczny. Człowiek w stanie maniakalno-autystycznym zachowuje się jak maszyna, wykonuje czynności niczym robot.  Prowadzi jednostajny, monotonny tryb życia, w kółko powtarzając te same czynności, stroniąc od zmian.  Ludzi takich nieraz nazywa się pracoholikami. Nie istnieje dla nich inny świat poza tym, na czym się akurat zafiksowali.  Tak wygląda konstelacja maniakalno-autystyczna.
Jeśli szala przechyli się drugą stronę, pojawia się konstelacja depresyjno-autystyczna, która przejawia się całkowitą izolacją.
A jak wygląda autyzm u dzieci?
Zaznaczam, że rozmawiamy o autyzmie, który występuje w związku z konkretną lezją (mikroubytkiem) mózgową. Nie zaś wskutek zatrucia (np. szczepieniami) powodującego zaburzenia psychiczne.
W jaki sposób na przykład dwu-trzy czy pięcioletni chłopiec może mieć autyzm?  Mały chłopiec także ma swoje życie, swoje otoczenie i środowisko. Należy do jakiejś wspólnoty.  Jeśli ten mały chłopiec  zezłości się , wścieknie , bo inne dziecko zabierze mu jego  zabawkę, a on w złości zechce ją odzyskać i jeśli będąc w tym stanie złości jednocześnie przestraszy się swego zachowania, to skutkiem tego będzie jego zamknięcie się w sobie.
Ważne, aby zrozumieć, że autyzm jest skutkiem wystąpienia konfliktów mnogich.  I jeśli rozwiążemy konflikt który wystąpił jako drugi, pacjent wróci do równowagi.  Tak więc zjawisko autyzmu występuje częściej, niż  kiedykolwiek przypuszczaliśmy.  Niewielu na świecie jest ludzi,  u których konstelacja autystyczna dotąd nie wystąpiła. Wystarczy że nie została stłumiona  środkami chemicznymi, to prędzej czy później jego konflikty zostaną rozwiązane, a on sam  wychodzi ze stanu zaburzenia psychicznego kontynuując normalne życie.
Możliwe jest, że niektóre osoby choćby i na chwilę stają autystyczne. W momencie gdy dotyka ich jakaś okropność, zastygając z dziwacznym wyrazem twarzy. Jednak po upływie krótkiego czasu, gdy sytuacja zagrożenia minie,  wszystko wraca do normy.  Tak więc może się zdarzyć, że ktoś będzie autystyczny choćby i przez dziesięć minut, jeśli w jego mózgu dojdzie do „zwarcia” odpowiedniej kombinacji neuro-przekaźników spowodowanego tymi dwoma wstrząsami psychicznymi. Jeśli u danej osoby objaw autyzmu utrzymuje się przez dłuższy czas nawet przez lata,   wówczas w pierwszej kolejności należy sprawdzić, czy ten niby autystyczny objaw,na pewno jest wywołany lezją mózgową a nie zatruciem, które spowodowało uszkodzenie mózgu a w konsekwencji autyzm.
Przeprowadzenie wywiadu z osobami autystycznymi jest niezwykle trudne  bo trudno uzyskać z nimi kontakt.
Dlatego też dziecko tkwiące w konstelacji autystycznej jest stosunkowo trudno z niej wyprowadzić. Odkrycie sytuacji życiowej, która uruchomiła u niego tę biologiczną reakcję,  w dużej mierze może zależeć od rodziców. Jeśli nie było innych świadków to rodzice mogli być przy dziecku w momencie szoku. Czyli  po zrozumieniu  i  przeanalizowaniu go, są w stanie z pomocą terapeuty wyprowadzić dziecko z tego szoku emocjonalnego i przywrócić mu normalne funkcjonowanie. Dziecko znów będzie w stanie mówić, komunikować się, zacznie być aktywne  i normalnie żyć.  Tak więc jeśli chcemy pomóc autystycznemu dziecku, nie wiedząc dokładnie co spowodowało jego objawy, bo nie możemy wydobyć z niego czego się  przestraszyło, ani od czego dostało napadu wściekłości,   to pierwszym i najlepszym rozwiązaniem będzie zmiana otoczenia.  A więc przeprowadzka wraz z rodzicami w inne miejsce w spokoju i harmonii. Bo jeśli uda się je z tego wyprowadzić i przywrócić u niego stan spokoju, to biologiczny mechanizm awaryjny (autyzm) automatycznie się wyłączy.

25
Spis chorób / Cukrzyca - artykuł z ZDROWIE BEZ LEKÓW
« dnia: 31 Lipiec 2018, 17:43:53 »
Cukrzyca wg Totalnej Biologii

Cukrzyca polega na zmianie poziomu cukru w organizmie ponad normę 60-100 mg/dl mierzonej na czczo. O wysokości cukru we krwi decyduje praca trzustki i glukagon. Ten polipeptydowy hormon produkuje  komórki alfa wysp trzustki.  Jego głównym zadaniem jest przekazywanie informacji do wątroby, żeby uwalniała cukier (glikogen) do krwi.
Jednocześnie glukagon wspiera glikolizę czyli rozkład tłuszczu i przemianę białek, co w obu przypadkach może prowadzić do podwyższenia zawartości cukru we krwi.  Wraz ze wzrostem poziomu cukru zwiększa się energia w organizmie.
A po co to wszystko?
Rozpatrzmy dwa skrajne zdarzenia:  HIPOGLIKEMIĘ i  HIPERGLIKEMIĘ.
Oba charakteryzują się przeżywaniem dwóch konfliktów jednocześnie:
konflikt skrajnej odrazy i konflikt sprzeciwu. Ich kolejność decyduje o tym, która dysfunkcja zamanifestuje się.
Przykład Hipoglikemii:                                                                           
Pierwsza sytuacja.
Jesteśmy zmuszeni do jedzenia czegoś, czego nie lubimy. „Zjedz wszystko, bo nie dostaniesz deseru” itp.  Jeśli dziecko nie chce czegoś zjeść, należy określić, które z rodziców przeżywa konflikt oporu lub odrazy. Pamiętajmy – nie dzieci chorują tylko pokazują z czym/kim mają problem rodzice!
Sytuacja druga.
 „Nie dam już rady dłużej walczyć. Zabieram cukier z krwi. Stopniowo zapadam w śpiączkę, żeby wyglądać jak zwłoki i nie paść ofiarą drapieżnika” czyli zapadam w hipoglikemie. 
Są to przykłady konfliktów typu żeńskiego. Kobieta zawsze wybierała pozycję obronną aby ratować swoje gniazdo.                                     
W stanie niedocukrzenia organizmu czyli hipoglikemii następuje kolejność: pierwszy to konflikt odrazy o sile (+++++), a drugi to konflikt sprzeciwu (++). Silniejsza jest zatem odraza, a potem dopiero sprzeciw.
Np. pewna kobieta boi się zarazków – dotykanie brudnych przedmiotów. Jest dla niej tak samo obrzydliwe, jak dotykanie odchodów. Jej poziom cukru we krwi często niebezpiecznie opada (matka nigdy jej nie dotykała!)
Podsumowując pierwsze zdarzenie:
Na hipoglikemię chorują osoby przeżywające konflikty związane z lękiem i obrzydzeniem, wzbraniają się przed czymś/kimś, co jest dla nich obrzydliwe, chcą się obronić i/lub nie mogą się obronić. 
i UWAGA ! - Przyczyną cukrzycy u noworodków jest konflikt wzbraniania się płodu w okresie ciąży. Wywołuje go reakcja dziecka na kłótnie i krzyki rodziców i/lub innych osób będących w jego otoczeniu
Przykład Hiperglikemii:
„Walka wisi w powietrzu. Muszę być gotowy do stawienia oporu napastnikowi.” Walka może być konieczna w każdej chwili, jutro, w przyszłości czyli nie wiem kiedy – potrzeba więc dużo cukru, by móc szybko skorzystać z energii do tego potencjalnego starcia. Opór to walka, to działanie.
Co w takim przypadku nasz mózg robi?
Hamuje wydzielanie insuliny. A co za tym idzie utrzymuje wysoki poziom cukru we krwi zamiast magazynować go w mięśniach czy wątrobie. Cukier posłuży jako „paliwo” dla mięśni, w sytuacji, gdy czujemy wstręt i obrzydzenie.
W hipoglikemii  kolejność konfliktów jest odwrotna – silniejszy jest sprzeciw (+++++), a potem obrzydzenie (++).
Powyższe zdarzenie stanowi przykład konfliktu typu męskiego. Walka może być konieczna w każdej chwili, jutro, w przyszłości – potrzeba więc dużo cukru, by móc szybko zgromadzić energię do nagłego starcia. Dlatego nasz mózg  utrzymuje wysoki poziom cukru we krwi. Nagromadzony tam cukier służy jako „paliwo” dla mięśni do odbycia walki.
Istnieją też konflikty związane z odczuciami : „Koniec dobroci”.
W takich okolicznościach poziom insuliny spada. Insulina czyni cukier przydatnym i łatwym do użycia, pozwala nam go magazynować  „Tworzę zapasy na przyszłość!.”  Kierując się takim celem mózg chorego stara się utrzymywać stały podwyższony poziom cukru we krwi.
Jest to sytuacja kiedy diabetyk we wszystkich relacjach poszukuje tylko i wyłącznie dobroci.
 Przykład: „W moim życiu pojawia się władza; nie mogę stawić jej oporu; chcę tylko czułości.”  Cukrzyca u osoby zmagającej się z tym stanem rzeczy może powstać w wyniku konfliktu pomiędzy chorym, a jego rodziną, ja również rozłąki doświadczonej w domu, utraty kontaktu w obrębie rodziny, która zostaje „przecięta na pół.”
Dlatego często mamy do czynienia z następującymi odczuciami:
„Jestem rodzinnym wyrzutkiem, inni członkowie rodziny odsuwają się ode mnie.”„Zostałem odrzucony przez rodzinę i wysłany do szkoły internatem.”                                                                                                                                          „Rodzina swoim zachowaniem daje mi do zrozumienia, że mnie odrzuca.”   „Sprzeciwiam się temu odrzuceniu, tej niesprawiedliwości.”
WAŻNE: w przypadku cukrzycy musimy włożyć dużo wysiłku w rozbicie   niekorzystnej sytuacji. Diabetyk nie może nikomu ufać, nie ma prawa do zaufania (to jest jego przekonanie choć prawda może być zupełnie inna) – dlatego właśnie stawia opór i zawsze jest gotowy do walki.
PAMIĘTAJ !!! Chcesz być zdrowa/y?   
ODBĄDŹ  WALKĘ  ALBO  ODPUŚĆ !!!
O typach cukrzycy opowiem przy innej okazji.

26
Spis chorób / Bezwarunkowa miłość jako trzeci list RW
« dnia: 14 Lipiec 2018, 11:22:03 »
Bezwarunkowa miłość (k-m)

    Kiedy szukasz swojej własnej specyficznej drogi kontaktowania się z otaczającym Cię światem, kocham Cię takim, jaki jesteś.  Szanuję Twoje decyzje dotyczące sposobu, w jaki chcesz zdobywać naukę tego życia.
   Wiem, że ważne jest to, abyś był dokładnie takim człowiekiem, jakim sam chcesz być. Nie takim, jakim życzyłabym sobie ja lub ktokolwiek inny. Zdaję sobie sprawę z tego, że nie wiem co dla Ciebie jest najlepsze, chociaż nieraz wydaje mi się, że wiem. Nie byłam przecież tam, gdzie byłeś Ty.
   Ponadto nie widziałam życia z tej perspektywy, co Ty. Nie wiem jakie wybrałeś sobie zadanie do spełnienia, jak i z kim chciałbyś je rozwiązać i jaki założyłeś sobie na to przedział czasu. Nigdy nie patrzyłam Twoimi oczami, więc jak mogę wiedzieć czego potrzebujesz ?
   Nie próbuję oceniać Twoich czynów ani myślą ani słowem. Idź przez życie na swój własny sposób! Rzeczy, o których mówisz lub które robisz, nie uważam za błędne lub mylne. Wiem, że jest wiele możliwości doświadczania  i pojmowania różnorakich aspektów naszego świata.
   W każdej dowolnej chwili potrafię zaakceptować bez zastrzeżeń każdą z Twoich decyzji.
 W żadnym razie nie oceniam, gdyż jeśli odmówiłabym Tobie prawa do własnego rozwoju, odmówiłabym tym samym również sobie, jak i wszystkim innym. A tym, którzy wybierają inną, aniżeli ja, drogę życiową, na której nie skupiłabym raczej swoich własnych sił i energii, nie odmówię nigdy miłości. Otrzymałam ją bowiem od Boga, abym obdarowywała nią wszelkie stworzenie. Tak jak ja kocham Ciebie, tak i ja będę kochana. To, co posieję, to też będę zbierała.
   Udzielam Ci uniwersalnego  prawa do wolnego wyboru, do wędrowania Twoją własną ścieżką oraz do odpoczywania w zależności od tego, co jest dla Ciebie w danej chwili właściwe. Nie pozwolę sobie na żaden osąd tego, czy Twoje kroki są małe czy duże, lekkie czy ciężkie, pod górę czy z góry. Byłby to tylko mój własny punkt widzenia. A zdarzyć mogłoby się, że widząc Ciebie bezczynnym, oceniałbym to jako pozbawione jakiejkolwiek wartości. Natomiast  mogłoby się okazać, że w ten sposób byłbyś dla świata balsamem błogosławionym przez Boże światło. Nie zawsze jestem w stanie dostrzec przecież wyższy Boski porządek.
   Wybór własnej drogi rozwoju jest niezaprzeczalnym prawem każdego strumienia życia.
Kochaj całkowicie to prawo i stanów o własnej przyszłości. Z pokorą chylę czoło przed rozpoznaniem, iż to, co dla mnie uważam za najlepsze, wcale nie musi być prawidłowym dla Ciebie.
   Wiem, że jesteś tak samo prowadzony, jak i ja, oraz że idziesz przez życie z wewnętrznym napędem, który pozwala Ci rozpoznawać własną ścieżkę. Wiem, że to zróżnicowanie ras, religii, obyczajów, narodowości i systemów wierzeń w naszym świecie obdarowuje nas ogromnym bogactwem oraz pozwala nam wynosić z tej różnorodności wiele korzyści i nauki. Wiem również, iż każdy uczy się na swój własny sposób miłości i mądrości do tej złożonej całości. Wiem, że gdzieś coś może zostać zrobione tylko w jeden sposób, potrzeba tam tylko jednego człowieka.
   Chcę Cię kochać nie tylko wtedy, gdy zachowujesz się zgodnie z moim wyobrażeniem i gdy wierzysz w te same rzeczy, co i ja. Pojmuję, że jesteś w rzeczywistości moim bratem, również wtedy, gdy urodziłeś się w innym miejscu  i gdy wierzysz w innego Boga niż ja.
    Miłość, którą czuję, odnosi się do całego Bożego Świata. Wiem, że każda żyjąca istota jest częścią Boga. Głęboko w moim wnętrzu otaczam miłością każdego człowieka, każde zwierzę, każde drzewo, każdy kwiatek, każdego ptaka, każdą rzekę i każdy ocean, jak również wszelkie inne stworzenie tego świata. Swoje życie poświęcam służbie miłości i staram się być przy tym najlepszym „ ja”, bo takim tylko  mogę być.
    W pięknie BEZWARUNKOWEJ MIŁOŚCI coraz lepiej rozumiem doskonałość Boskiej prawdy i staję się tym samym coraz szczęśliwsza.
                                                                                                                        Sandy  Stevenson

Powielanie i przekazywanie dalej poniższego tekstu jest dozwolone i pożądane!!!

27
Spis chorób / Radykalne Wybaczanie - trzy listy
« dnia: 14 Lipiec 2018, 11:20:48 »
Trzy Listy

PIERWSZY  LIST
Opowiedziałeś swoją historię, teraz w swoim notesie albo z tyłu listy wybaczania, chcę abyś napisał trzy listy .
 Pierwszy list który piszesz będzie to list pisany z poczucia ofiary i piszesz go do osoby na którą jesteś zły lub zraniony.   To co teraz zrobiłeś to opowiedziałeś swoją historię innej osobie, zacząłeś przesuwać swoją energię ze swego czakramu  gardła co jest bardzo zdrowe ,to jest uwolnienie swojego czakramu . Ale list piszemy do tej osoby, która nas zraniła , na którą jesteśmy źli.
I to co powiecie tej osobie , powiedźcie – ty mi to zrobiłeś, ja jestem na ciebie wściekły, ja jestem zraniony!!!.

To jest taki konfrontacyjny list!!!
Możecie użyć najsilniejszego języka z możliwych. Możecie użyć przekleństw, czym gorszy język tym lepszy tym efektywniejszy. Prawdopodobnie kiedy to wydarzenie miało miejsce nie mieliście mocy bo byliście mali a by to zdarzenie skonfrontować z tą osobą i powiedzieć jej - zostaw mnie.
 Jeżeli ktoś nas rani, stajemy się ofiarą przez tą osobę, to bardzo ciężko nam skonfrontować się z nią. Teraz macie szansę napisać coś  w poczuciu bezpieczeństwa, bez ryzyka, skonfrontować się z nią.

Kiedy robimy ten proces trzech listów nigdy, nigdy nie wysyłacie tych listów do osoby. Nigdy!

-------------------------------------------------------------------------------------
Drugi list piszemy na drugi dzień i zaczynamy od słów:
Widzę szansę wybaczenia ale …  i to co pozostało od wczoraj lub przypomniałam sobie - wyrzucam na papier !!!


Trzeci list  - to jesteśmy po wybaczeniu i przesyłamy energię miłości do  sprawcy.  Możesz  użyć propozycji Sandy Stevenson – Miłość bezwarunkowa.

Uwaga! Każdy list musi mieć odbiorcę w nagłówku z podpisem nadawcy na zakończenie listu !!!

Każdy list palimy – cały ma ulec spaleniu! -  i spłukujemy wodą.

więcej w książce "Radykalne Wybaczanie" autor Colin Tipping

28
Spis chorób / Palce
« dnia: 14 Lipiec 2018, 10:27:46 »
Anna Szymańczuk -  Plan cel rodziców. Większe dłonie większe możliwości schwytania i przytrzymania czegoś. Intensywnie pytac rodziców o to co dzialo sie w ich zyciu przed ciąża i w jej trakcie.
 Jeśli dziecko nie ma policzków w dłoni to każdy za coś odpowiada.
Lewa dłoń to ta związana z energią żeńską.
Paluszki oddalone najbardziej od dłoni przedstawia relację rodzice potomstwo i konflikty między nimi również odwołuje się do źródeł powstania rodu.
Palec wskazyjacy paliczek dalszy osądzanie rodzicow matki. Środkowy palec i w nim dalszy policzek to historie związane z manipulacjami i dotykiem także zdolności i możności lub nie w działaniu.
Serdeczny odpowiada za przymierza w tym te pracowe i te małżeńskie. Uważany za najczystszy. Związany ze wzrokiem.
Mały palec to przejaw w materii i ciele doświadczenie codzienności. Łączy się ze słuchem.
Ogolnie małe palce ''nie wolno mi chwytac'' drapac walczyć zatrzymywac czyli przeciwnie do dużych dłoni i palców. Warto też zerknąć ns wypadki w rodzinie związane ze stratami palców i dłoni.

29
Spis chorób / Niepłodność , brak dzieci
« dnia: 21 Czerwiec 2018, 22:41:54 »
Aby właściwie rozpoznać temat, najpierw proponuję obejrzeć co najmniej pierwszy odcinek rozmowy o rodach krwi. Bez tego nie rozwiążesz spraw związanych z brakiem potomstwa i innymi sprawami związanymi z rodzinami.

 https://www.youtube.com/watch?v=hy5MHiiDn6s

Ale polecam wszystkie!!!
pozdrawiam Romuald

30
Spis chorób / Rak odbytu
« dnia: 02 Kwiecień 2018, 10:03:05 »
 Podstawowy konflikt odbytnicy to: "nie potrafię wybaczyć". Konflikt podobny do konfliktu związanego z trzustką i esicą, lecz dodatkowo posiada specjalny wydźwięk: natychmiast odczuwany jako brudny - odkrywa wszelkie brudy, obrzydzenie. Połączony z odczuciem: "Nie mogę wydalić kęsa (przebaczyć)". Konflikt "Nie mogę strawić kęsa" o wydźwięku "To jest coś obrzydliwego, ohydnego, czego nie mogę ani strawić, ani wydalić, więc zatrzymuje to" !!! Co mówią miejsca: Esica - coś zatrzymuję (nie potrafię przebaczyć); Odbytnica - coś strasznie obrzydliwego; Esica i odbytnica - oba powyższe konflikty są połączone; Odbyt - coś jeszcze bardziej obrzydliwego. Przekładając to na prosty język, można by powiedzieć: niezgoda, która jest niemożliwa do strawienia; Coś plugawego, prymitywnego, haniebnego lub obrzydliwego; Starcie, od którego człowiek nie może się uwolnić, wyprzeć z umysłu; Coś plugawego, od czego nie możemy się uwolnić. Ale najczęściej to - niezdolność do wybaczenia. pozdrawiam

Strony: 1 [2] 3 4 ... 26