Aktualności:

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Wiadomości - Romuald

Strony: [1] 2 3 ... 26
1
Spis chorób / plamica
« dnia: 27 Listopad 2019, 11:15:09 »
Katarzyna Majewska

O tym jak genialnie działa TB i jak można rozwiązać konflikt nawet o tym nie wiedząc...

Anna Figura zadała pytanie o plamicę. Tak się składa, że moje dziecko bardzo ciężko przechodziło tę chorobę. Zaczęło się od plam na skórze, co pediatra zdiagnozował jako uczulenie. Nic jednak nie pomogło, a plamy powędrowały od stóp aż do brzucha. W międzyczasie pojawiły się też problemy ze stawami, do tego stopnia, że córka nie mogła chodzić i trzeba było ją nosić nawet do toalety. Wtedy to trafiłyśmy do szpitala i zostałyśmy tam na 8 dób. Oczywiście medycyna nie zna przyczyny tej choroby, ani też nie wie jak ją leczyć. Po wyjściu ze szpitala młoda miała jeszcze objawy przez 2 miesiące, tyle że w mniejszym nasileniu (ale dalej nie mogła chodzić).

Oczywiście zaraz po usłyszeniu diagnozy zajrzałam do książki Renauda, ale stwierdzenie "aby przetrwać, rodzina musi się rozproszyć" nic mi nie powiedziało. Za nic nie mogłam dociec przyczyn tej choroby. W międzyczasie młoda na szczęście wyzdrowiała i też nie miała nawrotów, a choroba ta "lubi" nawracać.

Tak naprawdę dopiero po 2 latach doszłam do tego, czemu moje dziecko wówczas zachorowało. Otóż, od jakiegoś czasu chodziło mi po głowie żeby się wyprowadzić z miasta, a nawet za granicę. W tamtym mieście pozostawałam z powodu ojca moich dzieci, żeby córki miały z nim kontakt. Sama przy tym miałam mnóstwo problemów, ponieważ on uwielbiał niszczyć mi życie. Choroba dziecka pokazała mi w jak wielkiej iluzji żyłam, kiedy to on, mając miejsce zamieszkania 100 m dalej od szpitala, nie przychodził odwiedzać dziecka, tłumacząc się np., że "to nie jego weekend", albo że "jak walczyłam o dzieci w sądzie, to teraz mogę się nimi opiekować sama".

Wtedy to właśnie podjęłam decyzję o wyjeździe (to był proces oczywiście), a moje dziecko wyzdrowiało. Fakty połączyłam jednak znacznie później (już po wyjeździe), a geniusz TB pokazał mi sie w całej krasie :) Przy okazji widzę jak bardzo choroby naszych dzieci są powiązane z naszymi własnymi konfliktami...

2
Spis chorób / Odp: Kurzajki
« dnia: 07 Październik 2019, 18:46:53 »
Ewa Pawlak

Witam Was chce sie podzielic moim konfliktem moze pomoze Wam zrozumiec lepiej TB. Poznalam Germanska Nowa medycyne w marcu 2016 I o tamtej pory jestem nia zafascynowana.

Pewnego dnia zauwazylam ze zrobila mi sie kurzajka na prawej stopie na drugim palcu (jestem praworeczna) no I sprawdzilam spis chorob. Wystarczylo jedno slowo - zawstydzenie I juz wiedzialam o co chodzi. Dzien wczesniej bylam w Galerii gdzie otworzyli nowy sklep z butami I sprzedawca ( mezczyzna) bardzo szybko zaoferowal abym przymierzyla nowe buty-klapki ktore mialy odpinana gore I byly nowoscia na rynku. Nawet nie wiem kiedy ale schylil sie zdjal mojego klapka I wsadzil mi tego buta. I co wtedy pomyslalam? O kurcze moje stopy nie sa perfekt I faktycznie sie zawstydzilam.

No to teraz codziennie patrzylam na ta moja kurzajke I mowilam do niej ze wiem dlaczego sie pojawila I ze moze isc skad przyszla. Niestety kurzajka nie ruszala sie z miejsca a wiec zaczelam czytac o naturalnych srodkach I ziolach aby jej sie pozbyc. Nic jednak nie uzylam I sie do niej przyzwyczailam.

Minelo kilka miesiecy (3-4) jestem znowu w Galerii I nagle patrze ze zdziwieniem ze nie ma tego sklepu z tymi butami-klapkami I pomyslalam 'o biznes nie okazal sie taki dobry skoro sklep zamkneli' stanelam jak wryta I patrzylam sie na to miejsce przez kilka minut.

Po paru dniach patrze na moja prawa stope a kurzajka znikla. Wtedy zrozumialam ze nie tylko musimy zlalezc konflikt ale go realnie rozwiazac.

Mam nadzieje ze moj przyklad pomoze Wam w znalezieniu I rozwiazywaniu konfliktow. Powodzenia.

3
Spis chorób / Mutyzm wybiórczy
« dnia: 27 Wrzesień 2019, 17:43:42 »
Piszecie do mnie co to jest więc małe info:
to zaburzenie lękowe wieku dziecięcego, które ujawnia się najczęściej między 2. a 5. rokiem życia. Objawem osiowym jest niemożność mówienia w wybranych sytuacjach, miejscach, w których jest to oczekiwane, np. w szkole, przedszkolu. Ten brak mówienia nie wynika z braku znajomości języka, zaburzeń komunikacji, np. jąkania, ani też z całościowego zaburzenia rozwoju, jak autyzm, czy zaburzenia psychotycznego, np. schizofrenii. Charakterystyczne dla mutyzmu wybiórczego jest to, że dziecko dotknięte tym zaburzeniem nie ma problemów z mówieniem w domu. Rodzice naszych pacjentów bardzo często twierdzą, że mają wrażenie, jakby ich pociechy miały dwie twarze. Wśród bliskich są rozmowne, pogodne, natomiast wśród rówieśników i w kontakcie z nauczycielami stają się zupełnie wycofane, zamknięte w sobie, milczące. No i teraz zadanie dla konsultanta i rodziców, dlaczego/ z jakiego powodu dziecko nie mówi. Trzeba znaleźć sytuacje, które zmusiły dziecko (sprawdź jego przodków w linii krwi) do milczenia lub wielki lęk. pozdrawiam

4
Spis chorób / Przetrwały przewód Botalla
« dnia: 29 Czerwiec 2019, 12:42:48 »

Przetrwały przewód Botalla

Aby uniknąć zabiegu chirurgicznego,  warto zwrócić uwagę na przyczyny powstania tej wady z punktu widzenia Totalnej Biologii, która to upatruje przyczyn w konflikcie:

    muszę dać więcej miłości osobie, którą kocham, i którą mogę dzięki tej wzmożonej miłości uratować. Podobny konflikt występuje przy szmerach w sercu.

Przykładem może być wystąpienie przetrwałego przewodu Botalla u 9 miesięcznego dziecka. Wadę tę stwierdzono tuż po urodzeniu, jednak zwlekano z operacją, mając nadzieję, że zarośnie. Jednak przy ponownym badaniu stwierdzono zwiększenie niedomknięcia przewodu.

Podczas sesji okazało się, że matka od drugiego miesiąca ciąży przeżywała ogromny dramat. U jej ukochanej matki stwierdzono raka płuc. Kobieta dniami i nocami myślała o matce i ciągle miała poczucie, że za mało ją kocha. Starała się codziennie być przy jej szpitalnym łóżku i zapewniać ją o swojej miłości. Ale po powrocie do domu miała poczucie, że i tak za mało dla niej robi. W dwa tygodnie po urodzeniu dziecka, matka zmarła.  Po odnalezieniu konfliktu i pracy z dzieckiem (opowiedzenie w czasie snu o wszystkich emocjach z tego okresu) dziecko uniknęło operacji. Przewód samoistnie się zamknął. Zawsze warto drążyć, co działo się w okresie Projekt/Cel, a szczególnie ważny jest okres ciąży.
Maria Brzdękiewicz

5
Spis chorób / Alergia - jak pozbyłam się alergii
« dnia: 04 Czerwiec 2019, 10:03:09 »
Gabi Dorota FB: Totalna Biologia w praktyce


#alergia ( na pyłki traw)
Chciałabym podzielić się swym sukcesem odnośnie alergii ( u mnie była to alergia na pyłki traw i drzew).
Z TB zapoznałem się ok 3 lat temu. Przypadkiem tu trafiłam szukając pomocy dla syna ( dziś syna stopa uratowana, a lekarze chcieli ją amputować. Uratowałam stopę dzięki zrozumieniu i dotarciu do przyczyny biologicznej).
A teraz kolejne uzdrowienie swego stanu zdrowia. Pozbyłam się alergii,która doskwierała mi jak ino pamiętam od 20 r.ż. Jak to zrobiłam? ( tu nie ma co za dużo do opisywania). Najpierw uświadomiłam sobie czym jest w świetle sensu biologicznego alergia, tj. dotyczy ona konfliktu rozłąki z kimś lub czymś, co kochamy, co jest dla nas ważne. Może być to ukochana osoba, przyjaciel, brat, kuzynka, babcia, a nawet pies, kot lub… samochód. Poszukiwania zaczęłam od symptomów -u mnie, to było swędzenie oczu, wodnisty katar i ataki kaszelu duszącego.Wymienione objawy ( z mych obserwacji) zawsze zaczynały się u mnie na początku wiosny, a konkretnie początek maja i trwały do końca sierpnia.Bardzo trudne miesiące do funkcjonowania. Kto jest alergikiem na pyłki traw, to zna ten dyskomfort . Wiedząc na co mam uczulenie, odnalazłam w czasie przeszłym miesiąc, w którym miało miejsce wydarzenie programujące moją alergię,tj.zdarzenie związane z rozłąką kogoś/czegoś bardzo ukochanego ( w mym przypadku przypomniałam sobie, iż w miesiącu maj rozstałam się z moją mamą i trafiłam do Domu Dziecka). Było to bardzo ciężkie rozstanie, co jak widać ciało pokazało mi w postaci silnych objawów. Mój mózg podświadomy zapamiętał całe tło mej przeżytej emocji związanej z tamtym rozstaniem z kimś dla mnie bardzo ważnym - mama. Tym tłem były w maju drzewa, trawy... (Jeśli ktoś ma alergię np. na leszczynę, a wie, że leszczyna najsilniej pyli w lutym, to swoje poszukiwania powinienem skupić na tym miesiącu najlepiej.Jesli ktoś jest uczulony na kakao, należy szukać tematu rozłąki, gdzie w tle była czekolada, kakao, może bombonierka z cukierkami czekoladowymi.Jesli na sierść kota, to szukać w tle właśnie kota... podpowoadam).
Jak juz doszłam do przyczyny, przepracowałam temat rozłąki z mamą. Zrozumiałam jej postawę ( tu chcę zaznaczyć, że słowo WYBACZYĆ zmieniłam na ZROZUMIEĆ mamę) i było mi łatwiej wszystko zrozumieć,poukładać sobie,przepracować i....puścić. Poczułam ulgę ogromną.
Rok temu w maju objawów alergii żadnych nie miałam. W tym roku, jest teraz maj... a ja chodzę po łąkach, siedzę z psiakiem w wysokiej trawie, zbieram zioła-chwasty ( hi hi... zbieram nawet te, na które byłam uczulona wtedy wg badań alergologicznych) . Parę dni temu wyjechałam na wieś i mieszkałam wśród pylących sosen... łąk i zero objawów!!!
Słuchajcie,jestem wolna od leków przeciwchistaminowych od 2 lat.
Napisałam ten post dopiero po dwóch latach, gdyż chciałam być w pełni pewna, czy znalazłam pierwotne źródło przyczyny swej alergii. Jak widzę udało się.
Dodam, że w temacie TB jestem samoukiem.
Wydaje mi się,że jeśli mi się udało, to i Wam się uda znaleźć źródło swej alergii i zobaczyć jak to jest żyć bez objawów alergii ;-)
P.S.
Gdy miałam przez tyle lat alergię na pyłki traw i drzew, to moim wielkim marzeniem było latem pokulać się po zielonej łące. Hi hi... marzenia się spełniają ;-)
Zdrowiejcie

6
Spis chorób / Odp: Stwardnienie rozsiane
« dnia: 18 Maj 2019, 19:13:13 »
Stwardnienie rozsiane (Sclerosis Multiplex, Sm)
Biologiczny wzór SM
Pionowy upadek + Obniżenie poczucia własnej wartości + Projekt/Cel:

"Zostałem/zostałam poczęta, by zatrzymać partnera w domu".

 

Przebieg choroby występuje w dwóch fazach. Objawy SM występują podczas aktywnej fazy konfliktu podczas której występuje blokada funkcji – blokada wytwarzania mieliny (demielinizacja). Należy znaleźć przyczynę, z powodu, której wystąpiła blokada. Przyczyny szukamy przed wystąpieniem rzutu SM. Należy przypomnieć sobie jakie wtedy nastąpiło zdarzenie  związane z konfliktem motorycznym (patrz niżej) i utratą własnej wartości, które uruchomiło program SM – może tu wystąpić konflikt aktywujący ale szukamy  też konfliktu programującego SM, który najczęściej ma miejsce w czasie P/C danej osoby, linii życia bądź genealogii.

dwiefazy.jpg
 
Dwa ośrodki sterowania:
Jeden położony jest w istocie białej mózgu i jest odpowiedzialny za odżywianie i zmiany (atrofię) w komórkach muskulatury.

Biologiczny konflikt: Utrata własnej wartościnowamezoderma.png

 

 

 

 

Drugi ośrodek znajduje się w korze mózgowej. Stąd sterowane są nerwowe, motoryczne impulsy mięśni. Odpowiedzialny za motoryczne porażenie.

Biologiczny konflikt motoryczny: najczęściej dotyczący paraliżu nóg: związany z poruszaniem się/nie móc uciec, nie móc się poruszyć, nie móc odejść lub pójść z kimś, utknąć.

ektoderma_1.png

 
 
 
 
Konflikt motoryczny może dotyczyć całego ciała (ogólny konflikt motoryczny) lub poszczególnych części ciała (zlokalizowany konflikt motoryczny):
Mięśnie twarzy (nerw twarzowy): konflikt o treści stracić twarz (status, reputację, honor, godność), odczuć kompromitację, upokorzenie, wstyd.

Mięśnie szczęki: konflikt o treści nie móc „ugryźć”, odgryźć się.

Nogi: konflikt o treści nie móc uciec (dosłownie lub w przenośni) z pracy, z relacji, nie móc odejść lub pójść z kimś, nie wiedzieć czy się chce wejść czy wyjść. Poczucie zaskoczenia, osłupienia, złapania w pułapkę. Nie móc nadążyć, nie móc wspinać się (również po szczeblach kariery) – często połączone z odczuciem pionowego upadku. Nie móc kogoś wykopać. Nieświadoma obawa: nie móc chodzić, „skończę na wózku inwalidzkim”.

Mięśnie barku i pleców: konflikt o treści nie móc uniknąć czegoś, ominąć.

Mięśnie ramion: bycie przytrzymywanym z przemocą (fizyczna lub seksualna przemoc, podczas szczepienia czy zabawy), nie móc kogoś odepchnąć, czegoś odeprzeć.

Mięśnie dłoni: nie móc kogoś zatrzymać (partnera, który chce odejść lub odszedł, ukochaną osobę, która umarła), nie móc kogoś lub siebie obronić, odsunąć, trzymać na odległość. Stres połączone z tym, co wykonujemy rękami (jakaś czynność, praca).

Wszystkie konflikty motoryczne przebiegają w połączeniu z konfliktem utraty własnej wartości (upadkiem pionowym) w różnych aspektach życia. Upadek pionowy może być związany z wartością ,ale również może być dosłowny, fizyczny jak np. skoki spadochronowe czy upadek z drabiny, łóżka itp.
 
Dlaczego program SM może powstać już w momencie P/C?
W momencie P/C dziecko nieświadomie przyjmuje od rodziców "Cel na całe swoje życie" i dąży do jego realizacji. Wynika on ze zdarzeń i emocji, których doświadczali rodzice (lub tylko jedno z nich) w okresie P/C dziecka. Zobacz czym jest P/C dziecka: http://www.biopsychosomatyka.pl/metody/totalna-biologia

Jeśli rodzice chcą się rozstać ale z jakiegoś powodu tego ne robią bo np. "w naszej rodzinie nie ma rozwodów" lub jedno z nich boi się rozstania, odejścia drugiego i postanawia "mieć dziecko" bo wtedy ta druga strona już nie odejdzie, jest uwiązana. Programuje to u dziecka SM (jedno z rodziców używa dziecka by zatrzymać przy sobie drugiego): "Zostałam/em poczęta/y by zatrzymać partnera w domu". Jaki jest cel takiego dziecka? Rodzice muszą być razem! Takie dziecko bardziej niż inne, które nie mają takiego programu przeżywa awantury i kłótnie rodziców a jednocześnie często ma poczucie winy, że rodzice pozostają razem z jego powodu. Kiedy program aktywuje się w życiu dorosłym? Najczęściej wówczas gdy we własnym związku pojawiają się awantury i kłótnie, gdy pojawiają się myśli o odejściu, rozstaniu. Z moich obserwacji wynika, że program SM "odpala się" bardzo często po urodzeniu dziecka. I nie jest to ważne czy jest to pierwsze dziecko czy drugie. Czasem bywa tak, że przy pierwszym dziecku para jeszcze się nie kłóci, jeszcze więcej ich łączy niż dzieli ale z biegiem dni... z biegiem życia sytuacja pogarsza się... przestają się rozumieć..zaczynają kłócić. Pojawia się kolejne dziecko z myślą "może ono nas zbliży", ale tak się nie dzieje a czasem sytuacja staje się jeszcze bardziej napięta. Wówczas odpala się program SM bo przecież nie wolno odejść, "rodzice muszą być razem" - taki niosę program i go realizuję we własnym życiu. Każde zagrożenie dla mojego własnego związku jest alarmem dla mojego mózgu. Oczywiście każdy niesie swoją historię i aby wyzdrowieć trzeba uświadomić sobie swoje włane konflikty i jak najszybciej je "rozwiązać".

Paraliż jaki występuje u ludzi chorych na SM jest odpowiednikiem unieruchomienia ciała "bycia martwym" jak u zwierzęcia, które zostało zaatakowane przez drapieżnika i nie może uciec, Sens biologiczny i reakcja ciała u zwierząt trwa kilka minut, podczas których zwierzę udaje martwe. Trwanie konfliktu u ludzi miesiące a czasem całe lata nie ma biologicznego sensu i może jedynie doprowadzić do długotrwałych ograniczeń, które można pokonać pracą z umysłem.

A Ty w jakich aspektach swojego życia czujesz się martwy?

A może powstrzymujesz się od wykonania jakiegoś ruchu, od podjęcia jakiejś ważnej decyzji?

Czy żyjesz swoim życiem czy realizujesz plan/cel swoich rodziców?

A może czujesz się "Jak spadająca winda bez hamulca"? Takie odczucie to już pionowy upadek, który jest jednym z elementów programu SM.

7
Spis chorób / Mój rak - jajniki, macica
« dnia: 18 Maj 2019, 19:06:10 »
MÓJ RAK - moja historia.

Świętokrzyskie Centrum Onkologii Kielce
- Zdiagnozowaliśmy u Pani nowotwór jajnika - usłyszałam....

...A historia zaczęła się rok wcześniej, kiedy to najpierw zdiagnozowno u mnie stan przedrakowy szyjki macicy z prognozą raka złośliwego.
- Najlepszym rozwiązaniem dla Pani będzie wycięcie części szyjki macicy - powiedział wtedy ordynator działu ginekologii w moim mieście.
- Nie zgadzam się - odpowiedziałam i... poszukałam innego lekarza...

Trafiłam dobrze, bo pod konsultacją nowego lekarza ocaliłam swoją szyjkę macicy, ale...wiązało się to ze stanięciem do prawdy na swój temat i uwolnieniem wielu programów, traum i emocji zastygniętych w ciele z samego dna mojej istoty. To był czas, w którym oswajałam się z moją kobiecością, niegdyś wypartą, bo ten świat i kobiety w nim stały się takie męskie, ciągle prące do przodu, nieustannie działające i zagłuszające swoją kobiecą naturę, która szeptała:
zwolnij
poczuj
poczekaj na inspirację
odczuwaj
daj sobie czas...

Trudno się dziwić, że kobiety wzięły na siebie tak wiele. Wszelkie wojny światowe i ta znacząca - "druga" i odejście na nie mężczyzn spowodowało, że kobiety musiały przejąć wiele obowiązków na siebie i tu zatarła się granica między tym, co męskie, a co żeńskie zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, bo chłopców wychowywały matki, które nie były w stanie przekazać im wzorców męskości, dlatego mając taki model rodziny, mężczyźni zaczęli wymagać od kobiet zbyt wiele, bo taki widzieli wzorzec, a one by przetrwać w świecie zdominowanym przez mężczyzn - musiały ciągle udowadniać swoją wartość, ciągle walczyć o swoje, by poczuć, że coś znaczą...

...a przecież tak pięknie możemy ze sobą współpracować, gdy tylko otworzymy się wzajemnie na siebie...
...gdy tylko wróci kobiecość i męskość na swoje miejsce...
...gdy tylko zrobimy na nie przestrzeń...

Ja również byłam w tej grze walki z kobiecością, bo w tym męskim świecie to, co kobiece wydawało się słabe, więc weszłam w tę grę do tego stopnia, że zabijałam wszystko, co we mnie kobiece...wraz z macicą i jajnikami...

Trudno też się dziwić, że mężczyźni wymagali od kobiet coraz więcej, bo przecież widząc je radzące sobie zarówno z tym, co męskie, jak i kobiece - czuli, jakby kobiety odcięły im jaja, więc zrodziła się w nich często nieuświadomiona pogarda i nienawiść do kobiet. Stąd wzięło się umniejszanie im, agresja i dominacja nierzadko poprzez siłę lub zastraszanie. A one zaczęły z tym walczyć chcąc im dorównać - zabijając w sobie kobiecość.

Gdy zrozumiałam o co tu chodzi - ukochałam mocno w sobie to, co kobiece, ale....przestałam odnajdywać się w tym męskim świecie i nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Drażniła mnie córka, bo wszystkie czynności, jakie musiałam wykonywać względem niej - zmuszały mnie do... życia.
Ona trzymała mnie przy życiu a ja chciałam już...NIE CZUĆ...
Nie czuć czegoś, czego nie wiedziała głowa, ale emocje w ciele przypominały o tym...

Pytałam siebie ze wściekłością co jeszcze chce ze mnie wyjść, co jeszcze potrzebuje się ze mną zintegrować, co jeszcze muszę poczuć! Przecież już tyle traum i programów uwolniłam! Zaprzyjaźniłam się ze swoją ciemnością, oswoiłam tyle swoich demonów, dotknęłam samego dna prawdy o sobie , więc co jeszcze?! Nie mam już k**wa siły! Ja już tu nie chcę być!

...więc podświadomie odcielam od siebie pieniądze, pracę, relacje, by nie mieć pieniędzy na wyzdrowienie, na życie...bo właśnie podświadomie chciałam już nie istnieć...

...I uświadomiłam sobie, skoro nie chcę tu być - to nie chcę czegoś czuć...i wtedy zobaczyłam te niesamowite, ukryte, zakopane pod dnem pokłady autoagresji i nienawiści do samej siebie. A myślałam, że się kocham...Znów wyszła prawda o mnie.

Poczułam strach i usłyszałam krzyk malutkiego dziecka. Pokazały się obrazy rocznej dziewczynki skrzywdzonej męskością. Teraz zrozumiałam, dlaczego nie mogłam się odnaleźć w tym męskim świecie, bo podświadomie bałam się tego, co męskie...Czyli mężczyzn, pieniędzy (bo one też są w energii męskiej), świata... Wróciły emocje. Czułam, że rozrywają mnie wewnętrznie. Przez ostatnie dwa lata tak wiele się działo i jeszcze to - pomyślałam...

Mogłam powiedzieć do samej siebie, że to za szybkie tempo integracji wszystkich wypartych moich części, ale przyszło zrozumienie, że tylko wydłużę ten proces i że nie ma innej drogi - po prostu muszę przez to przejść i to poczuć, więc powiedziałam tej małej dziewczynce w sobie, że już nie musi nic ukrywać, że tajemnica została ujawniona. Emocje to pokazały. Wszyscy wiedzą. Obraz sprawcy to tylko kwestia czasu. Zwalniam wszystkich strażników tej tajemnicy i siebie z bycia strażnikiem.

...Ale ciało odebrało i pokazało, to co nieświadomie przez tyle lat zabijałam w sobie. Pokazało efekty tej nienawiści.
Trafiłam do szpitala. Diagnoza: NOWOTWÓR JAJNIKA o wymiarze 24x20mm z zaznaczonym unaczynieniem i PRZEDWCZESNE WYGASANIE CZYNNOŚCI JAJNIKÓW z jakimś ale...

Przyglądałam się ludziom leżącym ze mną na tym oddziale i ich reakcjom na swoje diagnozy tj.: rak płuc, guz tarczycy, nowotwór trzustki, wątroby.
Płacz.
Załamanie.
Bezsilność.
Rezygnacja.
Przerażenie.
I co najgorsze oddanie się chorobie.

W nikim tam nie widziałam mocy, by powiedzieć do niej: STOP.
Jednak oddanie się chorobie to nie to samo, co poddanie się. Zobaczyłam, że wszyscy chcą z nią walczyć, nie rozumiejąc, że walka oznacza zgodzenie się na pozostanie jej w ich przestrzeni. Nie trzeba walczyć, by wygrywać. Wystarczy wyjść z walki i ustanowić swoje granice. W walce tracimy siły...
Złość i gniew ustanawiają granice - nie mylić z agresją. Złość i gniew to emocje i wystarczy pozwolić sobie je poczuć i głęboko w sobie powiedzieć: " Nie zgadzam się na to." Agresja to wybuch stłumionych emocji, których właśnie nie chcieliśmy czuć.

Zaobserwowałam moją różnicę między tymi ludźmi a mną w reakcji na diagnozę. Dla nich był to wyrok, a dla mnie informacja o mnie. Wpuściłam ją do przestrzeni mojego serca. Wpuszczałam też informacje o historiach tych ludzi. Oni mówili o mnie...

Nikt tam nie kochał samego siebie. Ja wśród nich...
Powiedziałam do siebie: "Jestem taka sama, jak Wy."
Wszyscy płakali nad swoim losem. Jedyną osobą, która nie płakała byłam ja...Nie chciałam ich w niczym uświadamiać, bo czułam, że nie ma w nich gotowości na prawdę o sobie. Uszanowałam to, jednocześnie czując z nimi niezwykłą więź, bo przecież wszyscy byliśmy tacy sami.
Wszyscy pozwoliliśmy się zdiagnozować. Weszliśmy w grę systemu. Jedni, by dalej nie odkryć kim są, bo to być może nie ich czas... inni, by odkryć kim są a jeszcze inni, by ODCZUĆ SWOJĄ MOC...

Powiedziałam sobie:
"Skoro mam tak potężną moc niszczenia i potrafię tak skutecznie zabić własne ciało, to jestem teraz ciekawa i chcę przekonać się, jak potężną mam moc tworzenia. Biorę pełną odpowiedzialność za moją chorobę i za wszystkie moje emocje, których nie chciałam czuć."

Następnie zwróciłam się do mojej choroby mówiąc:
"Witam Cię.
Widzę Cię.
Nie będę z Tobą walczyć, bo w walce traci się siły. Zostań tyle ile trzeba, bym wzięła wszystkie informacje, które chcesz mi przekazać na mój temat, ale nie zgadzam się byś mnie dalej jadła. Moje ciało to moja przestrzeń i ja nią zarządzam. To ja Cię stworzyłam, byś mi pokazała to, czego nie mogłam zobaczyć."

Wróciłam do domu ze szpitala.
Świat stał się dla mnie inny. Te ptaki na niebie, drzewa - cała natura wzbudzały we mnie takie poczucie wdzięczności, że mogę patrzeć na te dzieła. Widzieć to, widzeć słońce, księżyc, gwiazdy - nabrało dla mnie innego znaczenia.
"Chcę być zdrowa. Nie chcę umrzeć i nie chcę stracić mojego jajnika" - pomyślałam.
Gdy usiadłam na kanapie powiedziałam do mojego ciała: "Kocham Cię. Chcę Cię mieć w całości. Chcę poprzez Ciebie czuć, bo czuć znaczy żyć...Proszę zaprowadź mnie do najlepszej metody uzdrowienia Ciebie."

...Nagle przyszedł obraz oprawcy...Wiedziałam kim był. Ponad 30 lat temu popełnił samobójstwo. Poczułam żal do niego i gniew mówiąc:
"Cieszę się, że się zabiłeś.
Teraz jest wyrównane.
Uwalniam Ciebie i uwalniam siebie."

Poczułam, że nie chcę już zabijać w sobie tej małej dziewczynki, na którą reagowali mężczyźni chorym pożądaniem, że mogę ją zaprosić do siebie, zintegrować, przytulić i pozwolić jej doświadczać, to, co było jej zabronione, to czego się bała. Stać się jej opiekunem i uświadomić jej, że to doświadczenie to nie jej wina.

Następnego dnia szykując córkę do szkoły a siebie znów w podróż do Szpitala Onkologicznego ustalać metodę leczenia nowotworu, tak bardzo chciałam wydłużać każdą chwilę z nią. Niegdyś te czynności, które mnie denerwowały czyli np. czesanie jej i te jej włosy, na które się wściekałam, bo zawsze się tak kołtuniły, gdy robiłam jej warkocza a czasu zawsze tak mało przed wyjściem - dziś chciałam, by się zatrzymał... Dziś gładziłam jej włosy i czułam taką wdzięczność, że mogę ich dotykać...
Ja, ta która zawsze ją popędza i mówi:
"Szybciej Nadia.
Pospiesz się, dlaczego zawsze jesteś taka wolna?
Ostatnia zawsze się ubierasz, ostatnia zawsze wychodzisz z szatni, rób żesz to wszystko szybciej, nie ma czasu!"

Tego dnia było inaczej. Przestało mi się spieszyć. Zrozumiałam, do czego mi się przez ostatnie lata spieszyło...
Do śmierci...
A ona chciała mnie zatrzymać...

Nagle córka zapytała widząc, że ją nie popędzam:
- Mamo zdążymy?
- Nie ważne. Już nie chcę się spieszyć - odpowiedziałam...

Zaprowadziłam ją do szkoły i pojechałam do szpitala. Jadąc rozmyślałam o tym, jak to będzie, gdy będę przyjmować chemioterapię, bo na pewno nie pozwolę sobie wyciąć żadnej części mojego ciała. Rozmyślałam o tym, jak będę wyglądać, gdy wyjdą mi po niej włosy a przecież jestem umówiona z przyjaciółmi na wspólne wakacje. No cóż - pomyślałam. Pojadę bez włosów. Najważniejsze bym odzyskała zdrowie i jeśli to jest jedyny sposób na wyleczenie- przyjmuję to.

Rozmyślałam o tym, że będę musiała zrezygnować z działalności terapeutycznej z klientami. Rozmyślałam o tym, z czego ja będę żyć i wtedy coś się we mnie otworzyło na rodziców. Zawsze w przeszłości miałam wyrzuty sumienia przyjmując od nich pomoc a tego dnia poczułam wdzięczność, że są i mogą pomagać, gdy ja będę w potrzebie. Poczułam otwartość na to. To tak, jakbym w jednej minucie nauczyła się brać od życia, przyjmować od życia...

Rozmyślałam też o tym, że nikt z mojej rodziny, która jest obciążona genetycznie nowotworami zarówno ze strony mamy, jak i ze strony taty - nie przeżył chemioterapii, więc dałam sobie intencję, że na pamiątkę tych, którzy odeszli ja przeżyję i zrobię to, czego oni nie mogli, bo chcę żyć i widzieć mnóstwo zachodów i wschodów słońca, bo chcę śpiewać, tańczyć, tworzyć, pisać, występować na scenie, robić warsztaty, rozwijać się, bo chcę przekonać się, jak to jest wyrażać połączoną energię męską i żeńską w moim ciele. Chcę odczuć i zobaczyć, jak one pracują razem. Chcę odczuć i zobaczyć, co wyrażają dla mnie w ciele i w świecie.
I łza spłynęła mi po policzku...
Po czym wyobrazilam sobie, jak opuszaczam Szpital Onkologiczny ze szczęściem.

Gdy byłam już na miejscu, weszłam do gabinetu lekarza, pokazałam wyniki badań, zdjęcia usg nowotworu, diagnozę. Doktor zlecał kolejne badania, markery nowotworowe itp., a pielęgniarka, która mu asystowała robiła ich wydruki. Mówił mi o możliwościach leczenia. Wiedziałam, co mnie czeka. Byłam na to gotowa. Poprosił, bym się przebrała to przyjrzy się temu guzowi. Usiadłam na fotel lekarski i poddałam się kolejnemu badaniu usg. Obejrzał najpierw prawy jajnik po czym powiedział:

- Dobrze, przyjrzymy się temu drugiemu lewemu.

Po dłuższej chwili mówi:
- Pani Ilono, nie ma tego guza.

Ja na to:
- Może gdzieś się ukrył. Niech Pan dobrze sprawdzi, bo doktor, który robił mi wcześniej USG, wykrywając go -zawołał drugiego lekarza, by upewnić się, czy to guz i obaj go widzieli.

- Pani Ilono, na zdjęciach USG z badania sprzed dwóch dni - jest, ale dziś go nie ma. Widział bym go, bo nie sposób nie zauważyć guza o podanych wymiarach 2,5 cm i tym bardziej, jak opisano z takim unaczynieniem. Jedyne, co widzę to dwa malutkie pęcherzyki, bo jest Pani w fazie owulacji. To, że Pani nie ma miesiączki - to nie znaczy, że nie jest Pani płodna. Gdy kobieta rodzi dziecko przez jakiś czas nie ma miesiączki, ale ma owulację. I tak jest z Panią - nie wydobywa się z Pani krew, ale ma Pani owulację. Pani Ilono, a guza tak, jak powiedziałem nie ma.

- Panie doktorze ja od dwóch lat nieustannie "rodzę" się na nowo - powiedziałam.
Uśmiechnęliśmy się do siebie.

Po chwili pielęgniarka zza biurka z oddali odzywa się:
- Doktorze porwać zlecenia badań i do kosza?

- Do kosza - odpowiedział lekarz.

Ubrałam się. Podeszłam do jego biurka i powiedziałam:

- Czyli mogę już zabrać te wszystkie wyniki i wyjść?
- Tak - odpowiedział.
- Doktorze jestem taka szczęśliwa! Wracam do życia!
- Niech Pani kupi sobie na Dzień Kobiet butelkę wina!
- O tak! Dużo wina - powiedziałam z dużym uśmiechem.

Uśmiechnął się do mnie wraz z panią pielęgniarką. Wyszłam mówiąc sama do siebie:

"Parę dni temu umarłam. Dziś się odrodziłam.
ŻYCIE! K**WA! JAK JA CIĘ KOCHAM! :D
Chcę czuć Cię w każdym milimetrze mojego ciała...bo czuć znaczy żyć."

Ach 😍 Nie sądziłam, że aż z takim szczęściem wyjdę z tego szpitala tego dnia! 😃

Tyle pięknych uświadomień w przeciągu tak krótkiego czasu. Dzięki tej chorobie...
Każda choroba niesie dla nas informacje, gdy nie stwarzamy oporu przed nimi - wtedy ona nie ma potrzeby już z nami być.
Osiągnęłam największy sukces w moim życiu - zachowałam kobiecość, zachowałam życie!
Cudowny prezent na Dzień Kobiet - ŻYCIE, JAKO PEŁNA KOBIETA :)

Wracam do działalności terapeutycznej poszerzona, z wyższym horyzontem spostrzegania świata i z poczuciem własnej mocy, bo nie ma rzeczy niemożliwych, gdy wiesz kim jesteś....

To Ty jesteś Twórcą, Kreatorem i Bogiem... swojej przestrzeni.

Ilona I.K.

8
Spis chorób / Trwałe skażenie Ziemi przez sieć 5G
« dnia: 07 Maj 2019, 20:33:52 »
Poniżej przedstawiam artykuł dr Diany Wojtkowiak - BARDZO WAŻNY TEMAT !!!

www.torsionfield.eu

9
polecam film dr Huberta Czerniaka

https://www.youtube.com/watch?v=IuZnfJvWMMg

miłej lektury
pozdrawiam
Romuald

10
Spis chorób / Guz mózgu
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:15:29 »

ZANIM WYHODUJESZ SOBIE GUZA – MÓZGU
Marek
16 lutego 2019

Guzy naprawdę istnieją i występują one zarówno w mózgu, jak i na narządzie. Sama nazwa guz powoduje drgawki i przerażenie, bo w ogólnym mniemaniu oznacza wyrok śmierci, tak to przedstawia medycyna tradycyjna, która buduje swój autorytet na strachu pacjenta.

Zapytaj siebie, czy bolała Ciebie głowa?  Na pewno nie jednokrotnie, a to są uciski obrzękniętego guzka na okoliczne ośrodki mózgowe, które powodują ból głowy, więc kiedy masz migrenę i 100 razy bolała ciebie głowa, to miałeś 100 razy raka lub zmianę nowotworową, jest to pewnik i można to sfotografować przez tomografię głowy i doskonale widać przebyłe wcześniej zmiany  bo pozostają blizny. Guz to dotknięty lezją obszar mózgu podczas fazy aktywnej konfliktu  ( CA ), czyli jeżeli dopadnie Ciebie mniejszy lub większy konflikt na skutek sytuacji życiowej, jakiś dramat, irytacja, utrata czegoś, coś co nas głęboko dotknęło, to w każdej takiej sytuacji następuje w ułamku sekundy zmiana w mózgu i powstaje ognisko ( guzek ) Hamera. A że każdy ośrodek mózgowy steruje jakąś częścią czy narządem ciała, to ogniska takie determinują zmiany gdzieś wewnątrz nas, a gdzie to wystąpi to zależy od miejsca powstania guza, a ten z kolei zależy od tego, jaki konflikt biologiczny nas dotknął.
Ognisko Hamera w mózgu na skutek konfliktu psychicznego

Medycyna germańska opiera się na trzech obszarach działania:

– psychika

– mózg

– narząd Dostrzegam pewną prawidłowość przy analizie czy zainteresowaniu Medycyną Germańską, mianowicie taki, że ludzie nie dostrzegają istoty sprawy w pojmowaniu tej nauki. Dlaczego? do głowy im nie przychodzi to, że może być to takie proste, przecież powinni tego uczyć w szkole, a dzisiejsza medycyna winna według tych praw leczyć ludzi, a przynajmniej to zweryfikować czy to tak działa, czy nie. Niestety jest to światowy system interesów, który nie podda się tak szybko, bo drenuje na kołchozie śmierci olbrzymie pieniądze.

Generalnym problemem jest nie znanie prawidłowości dwufazowości chorób czy zmian, czyli pierwszego Biologicznego Prawa Natury, istoty tematu który jest prosty i o którym można przeczytać więcej z boku w stopce. Naprawdę nie trzeba kończyć medycyny, by to zrozumieć. Więc ta nauka opiera się nie na wierze, domysłach, dogmatach, tylko na badaniach empirycznych sprawdzalnych i udowodnionych. Proces przebiegu zmian w mózgu jest taki sam w każdym przypadku, u każdej żywej istoty na tym ziemskim padole i dotyczy okresu od momentu poczęcia do śmierci, nie interesuje nas co się działo ileś pokoleń wstecz, na co zmarł dziadek czy babka.

Zbaczam trochę z tematu, a miało być tylko o zmianach w mózgu w czasie trwania „ choroby”, więc jak wyhodujesz sobie guza w mózgu na skutek zaistnienia konfliktu psychicznego, to będzie on rósł w Twojej głowie do momentu jak nastąpi konfliktoliza, czyli rozwiązanie konfliktu, więc nikogo nie trzeba przekonywać, że im dłużej on trwa i jest bardziej dramatyczny, tym większe i bolesne będą zmiany i cierpienie w czasie zdrowienia. Jak już Twój stan ducha powróci do normy, czyli irytacja czy dramatyzm się uspokoi, to wchodzimy w fazę po rozwiązaniu konfliktu, która ma również swoje następstwa w mózgu i co za tym idzie w zawiadującym narządzie. Bo zawsze mózg czymś kieruje, steruje narządem i nie jest to galaretowata masa, tylko potężny biokomputer który zarządza wszystkimi  procesami organizmu w każdym czasie.

W powyższym wpisie tego tematu, powiedzieliśmy że powstałe zmiany w mózgu każdorazowo są następstwem przeżytego konfliktu psychicznego, który spełnia konkretne przesłanki, min. Musi być dramatyczny, nagły i niespodziewany, odczuty w izolacji i chwilowo nie rozwiązywalny. Te wszystkie warunki muszą być spełnione, by nastąpiła zmiana w mózgu, a czy ona będzie duża czy mała, to zależy od czasu trwania i intensywności problemu. Dlatego występują małe guzki jak mamy grypę i duże jak dopada nas guz np. jelita grubego. Te dwa parametry wyznaczają wielkość zmian i intensywność symptomów. Zasada jest zawsze taka sama, większy dramatyzm – cięższy przebieg zmian – większe cierpienie.

Powiedzieliśmy iż w momencie uderzenia konfliktu powstaje ognisko Hamera ( guzek ) w mózgu i rośnie on tak długo, dopóki nie nastąpi rozwiązanie problemu, sytuacji stresowej i nazywa się KONFLIKTOLIZĄ . W tym momencie następuje reset w mózgu, który przełącza się na fazę regeneracji, zdrowienia i  guzek Hamera zmienia się. Wewnętrzne pierścienie zamazują się, zostaje widoczny tylko zewnętrzny, po czym na końcu fazy zdrowienia A obrzęk jest największy, gdyż zdrowienie odbywa się w środowisku wodnym.
Schemat przebiegu zmian w mózgu

Kolejną fazą naprawczą jest tzw. kryzys epileptyczny, który jest chwilowym powrotem do stanu aktywności konfliktu, więc powracamy jakby do symptomów fazy aktywnej ( CA )   Jest to potrzebne po to, by sypatykotoniczny skurcz w najważniejszym momencie, gdy obrzęk jest największy, mógł wyprzeć  ten obrzęk z mózgu. Jest to najbardziej krytyczny moment w nie tylko fazie zdrowienia, ale cały okres zmian.

Obrzęknięty rejon mózgu w kryzysie wywiera ucisk na sąsiadujące tkanki mózgowe i pojawiają się bóle głowy, zaburzenia czucia, ruchu nawet utraty przytomności. Czasami jeżeli ucisk następuje w pobliżu ośrodków strujących pracą serca, może dojść do jedo zatrzymania. Wszystko to zależy od tego, jak duży jest obrzęk, a to zależy od czasu w jakim przebywaliśmy  w dramatycznej sytuacji i intensywności jej trwania.

Nie napiszę nic odkrywczego mówiąc, że osoby z łagodnym temperamentem, nie biorący na serio życia, nie zamknięci w sobie introwertycy łatwiej znoszą wszystkie „ choroby „

Każdy biologiczny specjalny program na swój epileptokryzys, pod warunkiem że konflikt jest rozwiązany, w przeciwnym razie faza zdrowienia nie następuje, bądź zostaje zatrzymana i w takim stanie możemy tkwić miesiącami czy latami.
Obrzęk w mózgu w fazie naprawczej

W ostatniej podfazie B fazy naprawczej czy procesu zdrowienia, następuje zanik obrzęku w mózgu i zabliźnianie, które są widoczne na zdjęciu TK nawet po latach. Jest to niegroźne, ślad ten pokazuje tylko  jakie konflikty i kiedy przechodziliśmy i normalne jest, że do 25 roku żucia, prawie każdy osobnik ma około 100 blizn w mózgu, więc przechodził 100 zmian chorobowych lekkich i cięższych i miał 100 guzów ( rak ) Na szczęście nie w każdym przypadku biegniemy do lekarza i nie robią nam TK głowy, bo zabija głównie odkrywanie czegoś gdzieś i zmiany jastrogenne na skutek diagnoz lekarskich ( następne tragiczne konflikty ) Takim widocznym objawem wychodzenia z choroby jest siusianie, oddajemy mocz często i jest go dużo więcej niż spożytych napojów.

Na końcu podfazy B przechodzimy w stan normotonii, czyli normalnego cyklu dnia i nocy do zaburzenia tego stanu na skutek przeżyć, które nas kiedyś dopadną i jest to nieodzowny element życia,  gdyż dzięki temu możemy ewoluować poprzez rozwiązywanie problemów, bo wszystkie choroby są skutkiem właśnie tego- natura próbuje dopasować nas do zmieniających  się okoliczności życia i wspomaga nas poprzez zmiany wewnątrz nas.

11
Spis chorób / Odp: Autyzm
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:11:27 »
Autyzm
Marek
3 marca 2019


Dzisiejsza medycyna kwalifikuje objawy autyzmu do chorób psychicznych czy zaburzeń umysłowych, nie zdając sobie sprawy z podłoża tej jednostki, jak też potrzeby osobnika która tego doświadcza. Jeżeli  człowiek zamyka się w sobie i izoluje, to nazywane jest to autyzmem – Jest to wymuszony brak komunikacji, osoba tkwi w swoim świecie i przestaje się kontaktować z otoczeniem i jest to reakcja obronna organizmu, mechanizm który pomaga osobnikowi przetrwać trudny czas.

Germańska medycyna opisuje mechanizm powstawania tego schorzenia, oczywiście pod warunkiem nie wystąpienia zatrucia, która uszkodzi całkowicie pewne ośrodki w mózgu. W przypadku zmian naturalnych, które spotkają osobnika i spowodują odcięcie od świata, autyzm jest całkowicie odwracalny. Do zmian psychicznych dochodzi tylko i wyłącznie w przypadku powstania tak zwanej konstelacji schizofrenicznej, to jest uderzenia przynajmniej dwóch konfliktów po obu stronach  kory mózgowej. Teraz wiemy, że nie można tego traktować jak coś wynaturzonego, gdzie trzeba zamykać ludzi w zakładach dla psychicznie chorych.  Wszystkie te programy „ schorzenia „ mają biologiczny sens i celem jest przetrwanie osobnika, programy te zamykają wzrost guza w fazie aktywnej, w przeciwnym wypadku byłoby to dla niego śmiertelne, zatrzymany też jest rozwój osobniczy do momentu rozwiązania konfliktu. Osoba taka może tkwić w takim stanie miesiącami i latami.

Aby doszło do tego „schorzenia” potrzebne są dwa konflikty, konflikt wściekłości i konflikt strachu, które uderzają w ośrodki rewirowe w korze mózgowej i powodują natychmiast zamknięcie się osobnika na świat, także jego rozwój osobniczy zostaje zatrzymany na aktualnym  poziomie. Jest to biologiczna reakcja obronna, która automatycznie ustaje po wyeliminowaniu czynnika powodującego strach, forma zamknięcia się na ten stan.
Autyzm powstaje na skutek dwóch konfliktów w ośrodkach rewirowych kory mózgowej

Często autyzm objawia się u dzieci, bardzo łatwo to się diagnozuje, jak tylko dziecko się zamknie na swój świat, to albo ma zachowania maniakalne, lub depresyjne, w zależności która połowa kory mózgowej zostanie mocniej dotknięta.

 Oczywiście nikt nie zastanawia się nad przyczynami takiego stanu rzeczy. Nic w organizmie nie dzieje się przypadkowo, a mózg komputer natychmiast poza naszą świadomością reaguje na wszystkie konflikty, lżejszej czy cięższej wagi powodując zmiany mózgowe i narządowe.

Jeżeli ktoś przeżyje wstrząs emocjonalny, nie ma znaczenia dziecko czy dorosły w, w postaci strachu, a zaraz za tym złości odpowiadający znamionom konfliktu biologicznego a więc:

– jest dramatyczny

– nieoczekiwany

– nie mogę się z tym pogodzić

– izolacja, samotne przeżywanie

– brak rozwiązania przejściowy

mózg zerwie połączenia nerwowe między ośrodkami mózgowymi, a powstała w naszym mózgu lezja wywołuje autyzm.

Stopień autyzmu spowodowany będzie wagą konfliktów która dotknie nas i intensywność jego trwania. Znaczenie ma też płeć, ręczność i poziom hormonów, od tego zależy w jaki ośrodek jako pierwszy uderzy konflikt a w który drugi, pewne jest to, że do aktywacji tego zaburzenia psychicznego niezbędna jest lezja dwóch ośrodków mózgowych:

– ośrodek zarządzający błoną śluzową krtani

– ośrodek zarządzający przewodami wątroby.

Na przykład praworęczny mężczyzna o normalnym poziomie męskich hormonów przeżyje najpierw konflikt wściekłości  w ośrodku zarządzającym pracą wątroby po prawej stronie kory mózgowej, drugim konfliktem będzie strach, który zajmie ośrodek sterujący nabłonkiem krtani po drugiej stronie kory mózgowej. Od wielkości który konflikt będzie cięższy zależy to, czy będzie to stan maniakalno-autystyczny, czy depresyjno-autystyczny.

Oczywiście nie pomogą tu żadne pigułki przepisywane przez lekarzy, a tylko uspokojenie i usunięcie czynnika który powoduje taki stan, bo tylko wtedy mózg odblokuje zmianę i nastąpi regeneracja ośrodków i dopiero pacjent powróci do normalnego stanu czyli zdrowia.

Trzeba pamiętać że jest to konflikt mnogi i dwa konflikty należy rozwiązać, ale najpierw je zidentyfikować, czyli mieć świadomość co się dzieje.

Jeżeli uda się osobnika wyprowadzić ze stanu przerażenia i wściekłości i przywrócić stan spokoju, to biologiczny mechanizm awaryjny automatycznie się wyłączy i chory całkowicie powróci do normalnego życia.

Więc podsumowując, autyzm co do zasady działania jest takim samym schorzeniem co grypa czy kaszel, działając według biologicznych praw natury, gdyż posiada fazę aktywną na skutek konfliktów w dwóch ośrodkach kory mózgowej. Ale już objawy będą inne, gdyż są to konflikty zmieniające osobowość jednostki, zamknięcie się na świat po to, by ją wspomóc gdyż dzięki temu możemy przeżyć.

Dzięki znajomości praw natury, jesteśmy w stanie zrozumieć jak powstają choroby psychiczne, pojąć ich biologiczne zależności, oraz przewidzieć zmiany pojawiające się w zachowaniu. Medycyna tradycyjna od razu kwalifikuje to do chorób psychicznych bez znajomości genezy ich powstawania fundując tradycyjną pigułkę.

Zaburzenia psychiczne jako cel biologiczny mają przetrwanie jednostki i zachowanie gatunku.

12
Spis chorób / Kaszel suchy
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:09:52 »

KASZEL SUCHY
Marek
24 marca 2019

Zacząć należy od tego, że kaszel nie jest chorobą lecz mechanicznym wspomagaczem procesów oczyszczania organizmu. Zresztą każdy proces zachodzący w naszym ciele nie ma za zadanie nas unicestwić czy nas zabić, są to tylko zmiany które mają nas wspomóc w sytuacji kryzysowej. A że wbito nam do głowy od najmłodszych lat, że zmiany występujące w organizmie są chorobami, a te są niebezpieczne, które za wszelką cenę należy zwalczać, to mamy to co mamy. Medycynę szkolną, która bazuje i żeruje na naszej niewiedzy, wpędzając nas w strach przed nowotworami i innymi chorobami, dzięki czemu sami się unicestwiamy.

Przy suchym kaszlu nie występują zmiany nabłonka płaskiego oskrzeli czy krtani związanego z zapaleniem, które są odpowiedzialne za mokry kaszel powiązany z flegmą, czy innymi wydzielinami.

W korze mózgowej w ośrodkach rewirowych znajdują się ośrodki sterowania motoryką mięśni oskrzeli i krtani. Dzięki temu możemy w ogóle poruszać oskrzelami i krtanią wydobywając głos i wydychając powietrze, każdy organ który się porusza, robi to z pomocą mięśni, w te też przeżywają swoje konflikty upośledzając np. funkcje danego narządu. Może to być zanik funkcji mięśnia, czy zanik masy mięśniowej, czyli atrofia  na skutek konfliktu.
Ośrodki sterowania nabłonkiem oskrzeli i motoryką mięśni oskrzeli

W przypadku kaszlu suchego, może on dotyczyć oskrzeli, lub krtani. Mięśnie oskrzeli umiejscowione są po prawej stronie mózgu i konflikt ten może dopaść praworęcznego mężczyznę, lub leworęczną kobietę w normalnej sytuacji hormonalnej, nie będących np.  w konstelacji schizofrenicznej. W takim przypadku na skutek konfliktu strachu o majątek, gdy jesteśmy nagle zaatakowani, drętwiejemy z przerażenia, nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Wtedy następuje osłabienie mięśni oskrzeli ale nie całkowicie, w przeciwnym razie nie moglibyśmy oddychać.

Suchy kaszel oskrzelowy lub krtaniowy, jest całkiem czymś innym od astmy, która jest z nim często mylona, a jest konstelacją schizofreniczną dwóch ośrodków rewirowych kory oczywiście w powiązaniu z mięśniami oskrzeli czy krtani, ale teraz nie będę o tym pisał. Po rozwiązaniu konfliktu, a może on trwać tylko 2 minuty na skutek zaistniałej jakiejś sytuacji, ale bardzo intensywnej następuje rekonwalescencja, czyli wagotonia i na początku tego okresu problemy z oddychaniem jeszcze się wzmagają na skutek obrzęku w mózgu, a przypomnę że zawsze po rozwiązaniu konfliktu ośrodek sterowania danym narządem w mózgu puchnie, wywołując czasem poważne następstwa. W momencie gdy specjalny program oskrzeli osiągnie punkt kulminacyjny, następuje kryzys epileptyczny, a wraz z nim nie kończący się kaszel, którego nie można powstrzymać i nie ma przy tym żadnej wydzieliny. Jest to atak epilepsji  mięśni oskrzeli trwający aż do zakończenia tego etapu zdrowienia.

Więc podsumowując, suchy kaszel oskrzelowy, to nic innego jak pewien etap w zdrowieniu tak zwany kryzys epileptyczny, a ważny wniosek jest taki, że sytuacja kryzysowa została rozwiązana, mamy z górki i zdrowiejemy, a problemem jest to, że nie znając germańskiej i związanych z nią 5 Praw Natury, zaczynamy biegać do lekarza myśląc że zachorowaliśmy i często wpadamy w błędne koło tego systemu wyszukując ciągle inne choroby.  A musimy tylko przetrwać objawy kaszlu nie popadając w panikę.  Nawracające cykliczne napady kaszlu związane są z błędnym kołem, lub szyną, gdzie człowiek wystraszy się że może kaszel to coś złego, powoduje wpadnięcie w fazę aktywną, w której kaszel nie występuje, ale w kryzysie epileptycznym, czy chcemy czy nie to i tak musimy wykaszlać swoje, wtedy znowu strasz powoduje aktywność konfliktu, Tak możemy trwać miesiącami i latami w błędnym kole i napadami kaszlu.

Po lewej stronie kory mózgowej znajduje się ośrodek sterowania mięśniami krtani i strun głosowych, a więc steruje wydobywaniem mowy i formowaniem zdań. Konflikt strachu, który dotyka te mięśnie, może dopaść praworęczną kobietę w wieku dojrzałości płciowej, lub leworęcznego mężczyznę. W takim przypadku następuje pogorszenie motoryki krtani, upośledzenie tego narządu w postaci chrypki, lub w ogóle braku możliwości wypowiedzenia czegokolwiek, całkowicie zanika głos w momencie nagłego konfliktu strachu na skutek przerażenia.
Schemat przebiegu każdego ” zachorowania „

Gdy konflikt zostanie rozwiązany nastąpi kryzys, podczas którego następuje atak epilepsji mięśni krtani charakteryzujący się napadami kaszlu wydobywającego się z gardła, gdzie krztusimy się i nie możemy zahamować tego kaszlu. Po kryzysie epileptycznym następuje uspokojenie, kaszel całkowicie zniknie, a całkowita funkcjonalność krtani powróci.

Schemat każdego rodzaju kaszlu jest taki sam, czy to związany ze specjalnym programem nabłonka płaskiego oskrzeli czy krtani związany z mokrym kaszlem, czy to ze specjalnym programem motorycznym oskrzeli czy krtani, związany z suchym kaszlem. Te fazy to:

– normotonia, czyli normalny cykl dnia i nocy

– DHS, czyli uderzenie konfliktu – faza aktywna

– konfliktoliza czyli rozwiązanie konfliktu

– faza zdrowienia A

– kryzys epileptyczny

– faza zdrowienia B

– normotonia,  normalny cykl dnia i nocy

Są one w każdej tak zwanej jednostce chorobowej takie same, od grypy po nowotwory, zgodnie z 5 Prawami Natury.

13
Spis chorób / Kaszel mokry
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:08:26 »

KASZEL  mokry
Marek
15 marca 2019

Kaszel występujący w organizmie nie jest żadną chorobą jak się powszechnie sądzi,  jak zaczynają występować objawy kaszlu, to wiele osób myśli –  o właśnie zachorowałem i trzeba udać się do lekarza, bo mogę dostać np. zapalenia płuc i umrzeć.

Jest kilka rodzajów kaszlu w zależności od zaatakowanej tkanki, np. nabłonka płaskiego  krtani, czy oskrzeli i w każdym przypadku jest on potrzebny, dlatego że wspomaga procesy oczyszczania organizmu, a w żadnym razie jemu nie szkodzi. Generalnie kaszel dzielimy na mokry i suchy i dziś zajmę się mokrym przy którym obecna jest wydzielina, a zmiana taka może dotknąć oskrzeli lub krtani. Ośrodek sterowania krtani znajduje się w ośrodku rewirowym kory mózgowej po lewej stronie, wiec zmiana może dotknąć praworęczną kobietę, lub leworęcznego mężczyznę.

Na skutek konfliktu strachu, lub strachu z przerażeniem w fazie aktywnej następuje owrzodzenie nabłonka płaskiego krtani, czyli następuje poszerzenie średnicy krtani i nie występują przy tym żadne bolesne objawy.

Biologicznym sensem tej  zmiany jest zwiększenie wydajności dróg oddechowych, by przestraszona kobieta mogła łatwiej oddychać nie zwracając na siebie uwagi i to wszystko dzieje się w fazie aktywnej przy owrzodzeniu narządu.

Po rozwiązaniu konfliktu związanego ze strachem czy przerażeniem, następuje regeneracja, oczywiście na trzech płaszczyznach – duch, narząd, mózg, gdyż zawsze na tych trzech zmiany występują w każdej fazie konfliktu. Dziś omawiany jest kaszel, dlaczego występuje i z czym jest związany, więc objawy powyższe można znaleźć np. w 5 Biologicznych Prawach Natury.

Przy regeneracji nabłonka płaskiego krtani, gdzie problem mamy rozwiązany, więc nic nie potrzeba robić za wyjątkiem odpoczynku i nie stresowania się, dochodzi do nieprzyjemnych drapań, podrażnień krtani i to wywołuje kaszel. To odkaszlanie jest ważne, gdyż organizm pozbywa się  flegmy powstałej w odbudowie nabłonka, który w czasie aktywności ulegał martwicy, czy zaniku tkanki. Można wręcz powiedzieć, że kaszel jest niezbędny, by organizm się w pełni zregenerował. Błędne przekonanie ludzi, nie zrozumienie praw natury, powoduje strach, że dzieje się coś złego, zachorowaliśmy, trzeba przyjmować trucizny w postaci antybiotyków, bo przecież mogę się poważnie rozchorować. Tymczasem  trwają procesy naprawcze i nie trzeba im przeszkadzać.
Szukanie przyczyn kaszlu

W medycynie szkolnej nazwa tej zmiany, to zapalenie górnych dróg oddechowych.

Istnieje też zapalenie dolnych dróg oddechowych, jest to drugi rodzaj mokrego kaszlu związanego z nabłonkiem płaskim oskrzeli. Są one zbudowane z ektodermalnej tkanki takiej samej jak krtań i sterowane są z ośrodków rewirowych kory mózgowej. Ten który zawiaduje oskrzelami, znajduje się po prawej stronie, więc zmiana może dotknąć leworęcznej kobiety i praworęcznego mężczyzny na skutek konfliktu strach o terytorium, kiedy boi się on o swój teren czy obszar wpływu, coś co może stracić. Przy aktywacji konfliktu podobnie jak przy krtani, nie odczuwamy żadnych objawów w czasie owrzodzenia, czy ubytku tkanki, mimo tego że stan taki może trwać tygodniami i miesiącami, przecież nie wiedząc jak działa biologia, nie zdajemy sobie sprawy co się dzieje, nawet że w ogóle jesteśmy w sytuacji ciągłego stresu, a że mamy trochę gorsze samopoczucie, zimne ręce, bezsenność zwalamy na karb warunków zewnętrznych. Tylko im dłużej trwa ta faza, to po rozwiązaniu konfliktu intensywniejsze będą objawy i czas regeneracji, takie jak trwający tygodniami kaszel, osłabienie, bóle głowy i wtedy zaczynamy się martwić, zaczynamy chodzić do lekarza i na skutek zleconych badań często coś mogą znaleźć, co jest oczywiście nie groźne, co jest śladem sprzed wielu lat, zabliźniony guzek nie mający wpływu na nic. Trzeba wiedzieć, że każdy konflikt mały czy duży zostawia trwały ślad w mózgu i na narządzie, do pełnoletności możemy mieć kilkadziesiąt zmian, czyli tyle razy „chorowaliśmy”, bo to nieodzowne w procesie życia i ewolucji. Jakbyśmy się zamknęli w jaskini w górach na 10 lat i tylko medytowali i jedli kiełki roślin, to nie dopadnie nas zmiana, która może być potem następstwem kolejnych i kolejnych na skutek diagnoz i strachu przed nimi. Ale chyba nie o to chodzi, nie po to przyszliśmy na ten padół ziemski, by tak żyć.

Więc jeżeli udało nam się rozwiązać konflikt, trapiąca nas sytuacja powróciła do normy, następuje zapalny proces powrotu do zdrowia, wcześniej wrzodziejąca tkanka zostaje odbudowana, przy udziale wirusów.

Medycyna szkolna ten stan, tę odbudowę, czy regenerację nazywa zapaleniem oskrzeli, a przy intensywniejszych procesach, zapaleniem płuc, które jest przecież fazą naprawczą, mamy już z górki, sprawa jest przecież załatwiona i organizm dochodzi do siebie. Oczywiście jak w aktywności byliśmy 3 dni, to nawet nie odczujemy zmian, bo kaszel będzie trwał parę godzin w całym procesie odbudowy, no ale jak stres w pracy trwa pół roku, to już nie będzie tak miło, będziemy wracać do zdrowia miesiącami, wraz z kaszlem i jesteśmy narażeni na poważne diagnozy z trudnymi następstwami. I znowu wiedza jak to działa jest bezcenna, inaczej się żyje z świadomością tych procesów, inaczej bez, to tak jak gra w ruletkę – może mi się uda i taka jest prawda.

Więc podobnie jak przy objawach krtaniowych, kaszel jest prawidłowa reakcją organizmu w procesach zdrowienia, oczyszczania płuc czy oskrzeli.

To są dwa przypadki mokrego kaszlu, szczególny program nabłonka płaskiego krtani i szczególny program nabłonka płaskiego oskrzeli.

Kaszel może być związany z objawami nie związanymi z nabłonkiem płaskim krtani lub oskrzeli, a dotyczy motoryki, więc mięśni związanych z tymi organami. O tym w kolejnym odcinku.

14
Spis chorób / Przeziębienie
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:05:29 »

PRZEZIĘBIENIE
Marek
                                                                                                                                               13 kwietnia 2019


Często zastanawiamy się, dlaczego jak wyjdę na dwór przy paskudnej pogodzie, to na drugi dzień dostaję przeziębienia. Więc często mamy przeświadczenie w głowie że zimno mi szkodzi, że robi krzywdę, tworzy chorobę, a nasz mózg od razu traktuje to przekonanie jak agresora, który chce nas dopaść. Boje się zimna, uosabiam je w sobie, przywołuje to, a nasz umysł broni się zmianą.

Jak wychodzę na zimno i myślę sobie, o jak zimno – byle bym nie był chory – następuje aktywacja konfliktu, czyli owrzodzenie błony śluzowej nosa i gardła, tzw CA, jak przy każdym „zachorowaniu”. Następnego dnia gdy zajmuję się czymś innym i nastąpiło rozwiązanie konfliktu, więc jak mówią Biologiczne Prawa Natury, czujemy się gorzej, mamy katar, drapie nas w gardle i zastanawiamy się – cholera naprawdę się przeziębiłem.

Jak jest naprawdę? To mózg zareagował zmianą na nasze myśli i przekonania, a nie że fizycznie było zimno. Było i co z tego?, to nie powód by „chorować”, ale powodem zmian są myśli i emocje które pakujemy do głowy i konflikty które przeżywamy. Oczywiście taka mała zmiana jak przeziębienie nie zrobi nam nic złego, ot parę dni pokichamy, ale nie znając germańskiej i jak funkcjonuje biologia, narażamy się na nawroty ( tak zwane alergie ) gdzie latami w niej tkwimy i  jak np. wyjrzymy rano przez okno i ujrzymy bryndze na dworze, to od razu pomyślimy – o znowu paskudna pogoda żebym się nie przeziębił, umysł wcześniejszym doświadczeniem natychmiast przyporządkuje to do wcześniejszej zmiany, bo ma tę sytuację zakodowaną w podświadomości.

W sekundzie podejmie działania które skończą się zawsze tym samym – zmianą, przeziębieniem, grypą, wszystko jedno. Różnica tkwi tylko w wydźwięku emocjonalnym, jak mocne i intensywne jest uderzenie ( masa konfliktu ). Tak działa biologia, więc analizujmy co się z nami działa, co nas irytuje i z jakiego powodu się wściekamy.

Możemy nawet wieczorem zrobić sobie rachunek sumienia, co się wydarzyło dzięki czemu w naszym organizmie mogą wystąpić  i wystąpią zmiany. Przewidzimy co dalej nastąpi, najważniejsze jest to, że dzięki tej świadomości nie dostaniemy dalszych zmian, tak zwanych przerzutów w nomenklaturze dzisiejszych medyków. Bo  to powód największej umieralności ludzi.

JAK ODPOWIESZ SOBIE NA PYTANIE, PO CO ORGANIZM PRODUKUJE ZMIANY I NA SKUTEK CZEGO, I JAK TO DZIAŁA, TO BĘDZIESZ ZDROWY I WOLNY.

15
Spis chorób / Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 12:14:43 »
Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury

Artykuł ze strony: nicolasbarro.info

Wiedza zawarta w poniższym artykule przeglądowym nie jest potwierdzona, należy traktować ją jako teorię, która ​​powinna być dalej badana przez ekspertów.

Po raz pierwszy, od genialnego odkrycia 5 Biologicznych Praw Natury przez dr Hamera, mieliśmy możliwość zobaczyć mikroby, jako rodzaj pomocników pracujących w odpowiednich fazach. Jak dotąd można było tylko z grubsza ustalać ich obecność i sposób działania na podstawie listków zarodkowych oraz prawa o dwufazowości. Skąd jednak pochodzą i jak rozwijają się te małe cuda natury w naszym ciele?

Nic nie powstaje z niczego! I tu do gry wchodzą wnikliwe obserwacje dr Günthera Enderleina prowadzone pod mikroskopem w ciemnym polu. Zainspirowany przez francuskiego chemika i lekarza prof. dr Antoine Bechamp’a, który już w XIX wieku twierdził, że „mikroby są niczym – środowisko jest wszystkim!”, potrafił zauważyć w żywej krwi, jakie mikroorganizmy i w jakich środowiskach, mogą i muszą się rozwijać. Mowa o tzw. wartości pH, dzięki której płyny można sklasyfikować jako zasadowe, neutralne lub kwaśne.

Ta wartość jest w pewnego rodzaju prawem dla całego rozwoju mikrobów. Wystarczy wziąć pod uwagę podstawową, stałą wartość pH krwi, równą 7,36, dzięki której mogą optymalnie przebiegać ważne procesy ustrojowe.

Wszystkie mikroby tego świata, wszystko jedno gdzie się je znajduje, są koloidami białkowymi podlegającymi temu samemu procesowi rozwoju:

1. Stadium prymitywne (biofoton) – wymagające zasadowego pH.
2. Stadium bakteryjne – wymagające lekko zasadowego pH.
3. Stadium grzybowe/drożdżowe (endobiont) – wymagające kwaśnego pH.

Ten proces jest odwracalny, zawsze zależny od dominującego podłoża/pożywki. Grzyby zmieniają się w bakterie, a te z powrotem w biofotony – idealny cykl, który powoduje wzrost mikrobów tylko wtedy, kiedy stają się one potrzebne do naprawy niektórych tkanek. Jak wykazały niedawne badania, różne rodzaje już bytują w każdym organizmie. http://www.plosmedicine.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pmed.1001444

Kolonizację i rozmnażanie się robaków (organizmów wielokomórkowych) oraz pasożytów (jednokomórkowców) jest łatwiej wytłumaczyć biorąc pod uwagę wartość pH. Dr Wilhelm von Brehmer zaobserwował pojawienie się form pasożytniczych tylko w bardzo zasadowym podłożu, podczas gdy „robak lubi kwaśne”. Podobnie jak bakterie i grzyby robaki są optymalnymi wspomagaczami odnowy, jednak w pewnych okolicznościach mogą powodować stany zagrażające życiu. Oba gatunki są mistrzami survivalu. Mogą przetrwać nawet w ekstremalnych warunkach i znowu zasiedlić tkankę.

Prof. dr Günther Enderlein (1872-1968)
Poświecił swoje życie badaniu zmienności mikrobów. Zaobserwował, że rozwój odbywa się od najmniejszych związków białkowych: od biofotonow, poprzez bakterie aż do grzybów. Odkrycia Enderleina są przeciwstawne do tych poczynionych w biologii i medycynie. Za granicą spotkał się z uznaniem i zdobył wiele nagród z renomowanych uniwersytetów. Jednak to chemik Ludwik Pasteur, zwolennik monomorfizmu i teorii zakażenia, zdominował świat nauki przed Enderleinem.

Pleomorfizm
Z greckiego „pléon” – więcej i „morph” – kształt, a więc wielopostaciowość. Pojęcie pleomorfizmu wywodzi się od francuskiego chemika i biologa dr Antoine Béchamp’a, który dodatkowo wprowadził pojęcie „mikrozymów”. Enderlein badał później różne fazy ich rozwoju w żywej krwi, pod mikroskopem w ciemnym polu, i uznał wartość pH za czynnik decydujący.

Biofoton
Najmniejszą jednostką jest biofoton, czy jak ją nazwał Bechamp – mikrozym. Te niezniszczalne koloidy białka znajdują się we wszystkich żywych komórkach, wszystko z tego powstaje i ponownie rozpada się do tego prawzoru! Błyskawicznie kontroluje cały metabolizm i zapewnia komunikację międzykomórkową w organizmie. Wymiana informacji najlepiej następuje w tkance zasadowej, natomiast tkanka kwasowa powoduje ograniczenia, które skutkują niedoczynnością. Tymczasem medycyna akademicka zakłada, że metabolizm regulują powoli toczące się procesy biochemiczne.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/biophotonen.png

Zdjęcie: Niezniszczalna pierwotna komórka, biofoton (jasne punkty). Wszystko pochodzi i wraca z powrotem do tego koloidu białka. ( Źródło: Sonderdruck aus Depesche 02/2007, nr 246)

Bakterie, grzyby i mykobakterie
Formy te powstają z biofotonów i mogą przekształcić się w nie z powrotem, jeśli wartość pH na to pozwoli. Większość tych gatunków nie należy do pasożytów. Mykobakterie są kwasoodporne, ponieważ muszą rozwijać się w środowisku kwaśnym, aby po rozwiązaniu konfliktu rozłożyć nadmiar tkanki sterowanej przez stary mózg.

Pasożyty i robaki
Organizmy jednokomórkowe takie jak Toxoplasma gondii i zarodziec malarii (Plasmodium malariae) oraz wielokomórkowe takie jak nicienie lub robaki są klasycznymi pasożytami. Robak chętnie osiedla się w kwaśnym środowisku jelitowym, natomiast jednokomórkowce preferują do rozwoju bardziej zasadowe podłoże.
Ekstremalna inwazja zarodźców we krwi jest możliwa tylko przez wzrost pH krwi. Zasadowica zapewnia najlepsze warunki do ich namnażania. Spadek pH w tkance podczas intensywnego aktywnego SBS-u, obok innych czynników, sprzyja wzrostowi zasadowości we krwi („przesuniecie”).


Zdjęcie po lewej pokazuje poruszające się paciorkowce we krwi. Zdjęcie po prawej symplast. Rozmaite stadia mikrobów są niezliczone. (Źródło: www.dunkelfeld-blutdiagnostik.de)
http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/strept1.png

Z punktu widzenia biologii ewolucyjnej, wielokomórkowce mogły rozwinąć się tylko z jednokomórkowców. Najnowsze badania wykazały, że proces ten może również przebiegać odwrotnie. Jednymi z najstarszych mikrobów są jednokomórkowe cyjanobakterie (sinice). Nieoczekiwanie odkryto, że z ich wcześniejszych wielokomórkowych form ponownie utworzyły się jednokomórkowe, a zatem mają wielokomórkowych przodków – tym samym obalono powszechną tezę biologii ewolucyjnej, według której ewolucja przebiega nieodwracalne. Patrz: „The origin of multicellularity in cyanobacteria” (BMC Evolutionary Biology 2011) von Bettina. E. Schirrmeister.

Z tych ustaleń powstała na razie następująca grafika obrazująca, w jakim środowisku bakterie, grzyby i pasożyty w zależności od wartości pH najchętniej rozwijają i rozmnażają się. Poza tym pasożyty „wędrują” i docierają do różnych tkanek w organizmie.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_1.png

Ogólnie wartości pH dla optymalnego rozmnażania i zasiedlania przez mikroorganizmy:

Grzyby, mykobakterie, robaki (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez pień mózgu):
pH = 5,0 – 6,5
Grzyby, mykobakterie (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez móżdżek):
pH = 5,0 – 6,5
Bakterie (środowisko zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,0 – 7,4
Pasożyty (środowisko bardzo zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,5 – 7,8
Wartość pH
Jest miarą kwasowych lub zasadowych właściwości cieczy. Im wyższa jest ta wartość tym bardziej zasadowy roztwór wodny, a im niższa tym bardziej kwasowy. pH równe 7,0 opisuje obojętne środowisko. Krew ma stałą wartość zasadową – około pH 7,36. Silna zasadowica krwi z pH 7,9 lub kwasica z pH 6,9 są śmiertelne. Należy odróżnić wartości pH w tkankach – ekstremalne wartości takie jak np. w okrężnicy są klasyfikowane jako normalne.
pH 6,0 zawiera 10-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 7,0 i 100-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 8,0. Skala działa w oparciu o logarytm dziesiętny!Kompas mikrobów_ph

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_ph.png

WAŻNE
Nie tylko sympatykomimetyki i parasympatykomimetyki wpływają na przebieg dwufazowości, ale także zasady takie jak wodorowęglan sodu (NaHCO3). Jeśli tkanka stanie się bardziej zasadowa rozprzestrzenianie się grzybów i mykobakterii oraz wzrost tkanki sterowanej przez stary mózg w aktywności konfliktu będzie przebiegało wolniej. Z drugiej strony zasadowa tkanka sprzyja rozwojowi bakterii i pasożytów w fazie zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu. Spadek wartości pH do kwasowego będzie hamował ten rozwój. (Patrz: wartość pH w „Kompasie mikrobów”)

Wypadanie włosów
To przykry problem, który może przytrafić się zarówno mężczyznom, kobietom jak i dzieciom w każdym wieku. W związku z tym chciałbym pokrótce wyjaśnić przyczyny jak dochodzi do tych niewyjaśnionych symptomów. Jeśli osobnik przeżyje niespodziewaną sytuację rozłąki, to włosy pod wpływem szoku (w fazie aktywności konfliktu), stają się coraz cieńsze i w końcu wypadają. Nagłe, silniejsze wypadanie włosów ma miejsce w pierwszej fazie po rozwiązaniu konfliktu. Przejściowy obrzęk powoduje silną niedoczynność. Po wielokrotnych nawrotach konfliktu pozostają zbliznowacenia.
Odkryłem, że każda niedoczynność wywołana jest przez spadek wartości pH w tkance (w fazie aktywności konfliktu). Bujne włosy wypadają z następującego powodu. Czysta limfa, nasza dostarczycielka i utylizatorka komórek, ma w idealnym przypadku pH równe 7,41. Nierozwiązany konflikt rozłąki powoduje lokalny (!) wzrost kwasowości limfy w skórze głowy. Znajdujące się tam białka zaczynają się utwardzać. Limfa płynie coraz wolniej i nie ma już wydajnej regulacji. Cebulki włosów są stale niedożywione, a substancje odpadowe nie są optymalnie transportowane.

„Nowotwór”
Termin ten odnosi się tylko do obszaru zajmowanego przez rozrost komórkowy lub obrzęk w tkance. Ni mniej, ni więcej. Dlatego pryszcz również należy do tej kategorii, choć w praktyce traktowany jest całkiem inaczej niż taki sam przypadek komórek w tkankach gruczołu mlecznego. Każdy proces komórkowy ma ustaloną długość i nie może toczyć się w nieskończoność. Tylko bardzo duże procesy mogą powodować stany zagrażające życiu. Duży „nowotwór” może powstać zarówno w tkance sterowanej przez stary mózg, np. w miąższu wątroby, po bardzo długiej aktywności konfliktu przez rozrost komórek, jak i w tkance sterowanej przez nowy mózg, np. w kości, przez obrzęk spowodowany odbudową tkanki.

Obserwacje Bechamp‘a i Enderleina zostały po raz pierwszy zintegrowane z 5 Prawami Natury, pokazując dwufazowość Sensownego Programu Biologicznego połączoną z wartością pH, mikrobami i ich aktywnością.
Z tego pomysłu powstał mój „Kompas mikrobów”.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w.png

Kompas mikrobów

Zachęcam wszystkich lekarzy, biologów, uzdrowicieli i znawców praw natury do rozwijania i uzupełnienia tematu. Biorąc przykład z natury, symbioza wszystkich ekspertów byłaby pożądanym wzorem do naśladowania.
Z góry dziękuje za zaangażowanie!
Serdecznie pozdrawiam
Mr Medicus Neo


Strony: [1] 2 3 ... 26