Aktualności:

Pokaż wiadomości

Ta sekcja pozwala Ci zobaczyć wszystkie wiadomości wysłane przez tego użytkownika. Zwróć uwagę, że możesz widzieć tylko wiadomości wysłane w działach do których masz aktualnie dostęp.


Pokaż wątki - Romuald

Strony: [1] 2 3 ... 25
1
Spis chorób / Mutyzm wybiórczy
« dnia: 27 Wrzesień 2019, 17:43:42 »
Piszecie do mnie co to jest więc małe info:
to zaburzenie lękowe wieku dziecięcego, które ujawnia się najczęściej między 2. a 5. rokiem życia. Objawem osiowym jest niemożność mówienia w wybranych sytuacjach, miejscach, w których jest to oczekiwane, np. w szkole, przedszkolu. Ten brak mówienia nie wynika z braku znajomości języka, zaburzeń komunikacji, np. jąkania, ani też z całościowego zaburzenia rozwoju, jak autyzm, czy zaburzenia psychotycznego, np. schizofrenii. Charakterystyczne dla mutyzmu wybiórczego jest to, że dziecko dotknięte tym zaburzeniem nie ma problemów z mówieniem w domu. Rodzice naszych pacjentów bardzo często twierdzą, że mają wrażenie, jakby ich pociechy miały dwie twarze. Wśród bliskich są rozmowne, pogodne, natomiast wśród rówieśników i w kontakcie z nauczycielami stają się zupełnie wycofane, zamknięte w sobie, milczące. No i teraz zadanie dla konsultanta i rodziców, dlaczego/ z jakiego powodu dziecko nie mówi. Trzeba znaleźć sytuacje, które zmusiły dziecko (sprawdź jego przodków w linii krwi) do milczenia lub wielki lęk. pozdrawiam

2
Spis chorób / Przetrwały przewód Botalla
« dnia: 29 Czerwiec 2019, 12:42:48 »

Przetrwały przewód Botalla

Aby uniknąć zabiegu chirurgicznego,  warto zwrócić uwagę na przyczyny powstania tej wady z punktu widzenia Totalnej Biologii, która to upatruje przyczyn w konflikcie:

    muszę dać więcej miłości osobie, którą kocham, i którą mogę dzięki tej wzmożonej miłości uratować. Podobny konflikt występuje przy szmerach w sercu.

Przykładem może być wystąpienie przetrwałego przewodu Botalla u 9 miesięcznego dziecka. Wadę tę stwierdzono tuż po urodzeniu, jednak zwlekano z operacją, mając nadzieję, że zarośnie. Jednak przy ponownym badaniu stwierdzono zwiększenie niedomknięcia przewodu.

Podczas sesji okazało się, że matka od drugiego miesiąca ciąży przeżywała ogromny dramat. U jej ukochanej matki stwierdzono raka płuc. Kobieta dniami i nocami myślała o matce i ciągle miała poczucie, że za mało ją kocha. Starała się codziennie być przy jej szpitalnym łóżku i zapewniać ją o swojej miłości. Ale po powrocie do domu miała poczucie, że i tak za mało dla niej robi. W dwa tygodnie po urodzeniu dziecka, matka zmarła.  Po odnalezieniu konfliktu i pracy z dzieckiem (opowiedzenie w czasie snu o wszystkich emocjach z tego okresu) dziecko uniknęło operacji. Przewód samoistnie się zamknął. Zawsze warto drążyć, co działo się w okresie Projekt/Cel, a szczególnie ważny jest okres ciąży.
Maria Brzdękiewicz

3
Spis chorób / Alergia - jak pozbyłam się alergii
« dnia: 04 Czerwiec 2019, 10:03:09 »
Gabi Dorota FB: Totalna Biologia w praktyce


#alergia ( na pyłki traw)
Chciałabym podzielić się swym sukcesem odnośnie alergii ( u mnie była to alergia na pyłki traw i drzew).
Z TB zapoznałem się ok 3 lat temu. Przypadkiem tu trafiłam szukając pomocy dla syna ( dziś syna stopa uratowana, a lekarze chcieli ją amputować. Uratowałam stopę dzięki zrozumieniu i dotarciu do przyczyny biologicznej).
A teraz kolejne uzdrowienie swego stanu zdrowia. Pozbyłam się alergii,która doskwierała mi jak ino pamiętam od 20 r.ż. Jak to zrobiłam? ( tu nie ma co za dużo do opisywania). Najpierw uświadomiłam sobie czym jest w świetle sensu biologicznego alergia, tj. dotyczy ona konfliktu rozłąki z kimś lub czymś, co kochamy, co jest dla nas ważne. Może być to ukochana osoba, przyjaciel, brat, kuzynka, babcia, a nawet pies, kot lub… samochód. Poszukiwania zaczęłam od symptomów -u mnie, to było swędzenie oczu, wodnisty katar i ataki kaszelu duszącego.Wymienione objawy ( z mych obserwacji) zawsze zaczynały się u mnie na początku wiosny, a konkretnie początek maja i trwały do końca sierpnia.Bardzo trudne miesiące do funkcjonowania. Kto jest alergikiem na pyłki traw, to zna ten dyskomfort . Wiedząc na co mam uczulenie, odnalazłam w czasie przeszłym miesiąc, w którym miało miejsce wydarzenie programujące moją alergię,tj.zdarzenie związane z rozłąką kogoś/czegoś bardzo ukochanego ( w mym przypadku przypomniałam sobie, iż w miesiącu maj rozstałam się z moją mamą i trafiłam do Domu Dziecka). Było to bardzo ciężkie rozstanie, co jak widać ciało pokazało mi w postaci silnych objawów. Mój mózg podświadomy zapamiętał całe tło mej przeżytej emocji związanej z tamtym rozstaniem z kimś dla mnie bardzo ważnym - mama. Tym tłem były w maju drzewa, trawy... (Jeśli ktoś ma alergię np. na leszczynę, a wie, że leszczyna najsilniej pyli w lutym, to swoje poszukiwania powinienem skupić na tym miesiącu najlepiej.Jesli ktoś jest uczulony na kakao, należy szukać tematu rozłąki, gdzie w tle była czekolada, kakao, może bombonierka z cukierkami czekoladowymi.Jesli na sierść kota, to szukać w tle właśnie kota... podpowoadam).
Jak juz doszłam do przyczyny, przepracowałam temat rozłąki z mamą. Zrozumiałam jej postawę ( tu chcę zaznaczyć, że słowo WYBACZYĆ zmieniłam na ZROZUMIEĆ mamę) i było mi łatwiej wszystko zrozumieć,poukładać sobie,przepracować i....puścić. Poczułam ulgę ogromną.
Rok temu w maju objawów alergii żadnych nie miałam. W tym roku, jest teraz maj... a ja chodzę po łąkach, siedzę z psiakiem w wysokiej trawie, zbieram zioła-chwasty ( hi hi... zbieram nawet te, na które byłam uczulona wtedy wg badań alergologicznych) . Parę dni temu wyjechałam na wieś i mieszkałam wśród pylących sosen... łąk i zero objawów!!!
Słuchajcie,jestem wolna od leków przeciwchistaminowych od 2 lat.
Napisałam ten post dopiero po dwóch latach, gdyż chciałam być w pełni pewna, czy znalazłam pierwotne źródło przyczyny swej alergii. Jak widzę udało się.
Dodam, że w temacie TB jestem samoukiem.
Wydaje mi się,że jeśli mi się udało, to i Wam się uda znaleźć źródło swej alergii i zobaczyć jak to jest żyć bez objawów alergii ;-)
P.S.
Gdy miałam przez tyle lat alergię na pyłki traw i drzew, to moim wielkim marzeniem było latem pokulać się po zielonej łące. Hi hi... marzenia się spełniają ;-)
Zdrowiejcie

4
Spis chorób / Mój rak - jajniki, macica
« dnia: 18 Maj 2019, 19:06:10 »
MÓJ RAK - moja historia.

Świętokrzyskie Centrum Onkologii Kielce
- Zdiagnozowaliśmy u Pani nowotwór jajnika - usłyszałam....

...A historia zaczęła się rok wcześniej, kiedy to najpierw zdiagnozowno u mnie stan przedrakowy szyjki macicy z prognozą raka złośliwego.
- Najlepszym rozwiązaniem dla Pani będzie wycięcie części szyjki macicy - powiedział wtedy ordynator działu ginekologii w moim mieście.
- Nie zgadzam się - odpowiedziałam i... poszukałam innego lekarza...

Trafiłam dobrze, bo pod konsultacją nowego lekarza ocaliłam swoją szyjkę macicy, ale...wiązało się to ze stanięciem do prawdy na swój temat i uwolnieniem wielu programów, traum i emocji zastygniętych w ciele z samego dna mojej istoty. To był czas, w którym oswajałam się z moją kobiecością, niegdyś wypartą, bo ten świat i kobiety w nim stały się takie męskie, ciągle prące do przodu, nieustannie działające i zagłuszające swoją kobiecą naturę, która szeptała:
zwolnij
poczuj
poczekaj na inspirację
odczuwaj
daj sobie czas...

Trudno się dziwić, że kobiety wzięły na siebie tak wiele. Wszelkie wojny światowe i ta znacząca - "druga" i odejście na nie mężczyzn spowodowało, że kobiety musiały przejąć wiele obowiązków na siebie i tu zatarła się granica między tym, co męskie, a co żeńskie zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn, bo chłopców wychowywały matki, które nie były w stanie przekazać im wzorców męskości, dlatego mając taki model rodziny, mężczyźni zaczęli wymagać od kobiet zbyt wiele, bo taki widzieli wzorzec, a one by przetrwać w świecie zdominowanym przez mężczyzn - musiały ciągle udowadniać swoją wartość, ciągle walczyć o swoje, by poczuć, że coś znaczą...

...a przecież tak pięknie możemy ze sobą współpracować, gdy tylko otworzymy się wzajemnie na siebie...
...gdy tylko wróci kobiecość i męskość na swoje miejsce...
...gdy tylko zrobimy na nie przestrzeń...

Ja również byłam w tej grze walki z kobiecością, bo w tym męskim świecie to, co kobiece wydawało się słabe, więc weszłam w tę grę do tego stopnia, że zabijałam wszystko, co we mnie kobiece...wraz z macicą i jajnikami...

Trudno też się dziwić, że mężczyźni wymagali od kobiet coraz więcej, bo przecież widząc je radzące sobie zarówno z tym, co męskie, jak i kobiece - czuli, jakby kobiety odcięły im jaja, więc zrodziła się w nich często nieuświadomiona pogarda i nienawiść do kobiet. Stąd wzięło się umniejszanie im, agresja i dominacja nierzadko poprzez siłę lub zastraszanie. A one zaczęły z tym walczyć chcąc im dorównać - zabijając w sobie kobiecość.

Gdy zrozumiałam o co tu chodzi - ukochałam mocno w sobie to, co kobiece, ale....przestałam odnajdywać się w tym męskim świecie i nie wiedziałam, co się ze mną dzieje. Drażniła mnie córka, bo wszystkie czynności, jakie musiałam wykonywać względem niej - zmuszały mnie do... życia.
Ona trzymała mnie przy życiu a ja chciałam już...NIE CZUĆ...
Nie czuć czegoś, czego nie wiedziała głowa, ale emocje w ciele przypominały o tym...

Pytałam siebie ze wściekłością co jeszcze chce ze mnie wyjść, co jeszcze potrzebuje się ze mną zintegrować, co jeszcze muszę poczuć! Przecież już tyle traum i programów uwolniłam! Zaprzyjaźniłam się ze swoją ciemnością, oswoiłam tyle swoich demonów, dotknęłam samego dna prawdy o sobie , więc co jeszcze?! Nie mam już k**wa siły! Ja już tu nie chcę być!

...więc podświadomie odcielam od siebie pieniądze, pracę, relacje, by nie mieć pieniędzy na wyzdrowienie, na życie...bo właśnie podświadomie chciałam już nie istnieć...

...I uświadomiłam sobie, skoro nie chcę tu być - to nie chcę czegoś czuć...i wtedy zobaczyłam te niesamowite, ukryte, zakopane pod dnem pokłady autoagresji i nienawiści do samej siebie. A myślałam, że się kocham...Znów wyszła prawda o mnie.

Poczułam strach i usłyszałam krzyk malutkiego dziecka. Pokazały się obrazy rocznej dziewczynki skrzywdzonej męskością. Teraz zrozumiałam, dlaczego nie mogłam się odnaleźć w tym męskim świecie, bo podświadomie bałam się tego, co męskie...Czyli mężczyzn, pieniędzy (bo one też są w energii męskiej), świata... Wróciły emocje. Czułam, że rozrywają mnie wewnętrznie. Przez ostatnie dwa lata tak wiele się działo i jeszcze to - pomyślałam...

Mogłam powiedzieć do samej siebie, że to za szybkie tempo integracji wszystkich wypartych moich części, ale przyszło zrozumienie, że tylko wydłużę ten proces i że nie ma innej drogi - po prostu muszę przez to przejść i to poczuć, więc powiedziałam tej małej dziewczynce w sobie, że już nie musi nic ukrywać, że tajemnica została ujawniona. Emocje to pokazały. Wszyscy wiedzą. Obraz sprawcy to tylko kwestia czasu. Zwalniam wszystkich strażników tej tajemnicy i siebie z bycia strażnikiem.

...Ale ciało odebrało i pokazało, to co nieświadomie przez tyle lat zabijałam w sobie. Pokazało efekty tej nienawiści.
Trafiłam do szpitala. Diagnoza: NOWOTWÓR JAJNIKA o wymiarze 24x20mm z zaznaczonym unaczynieniem i PRZEDWCZESNE WYGASANIE CZYNNOŚCI JAJNIKÓW z jakimś ale...

Przyglądałam się ludziom leżącym ze mną na tym oddziale i ich reakcjom na swoje diagnozy tj.: rak płuc, guz tarczycy, nowotwór trzustki, wątroby.
Płacz.
Załamanie.
Bezsilność.
Rezygnacja.
Przerażenie.
I co najgorsze oddanie się chorobie.

W nikim tam nie widziałam mocy, by powiedzieć do niej: STOP.
Jednak oddanie się chorobie to nie to samo, co poddanie się. Zobaczyłam, że wszyscy chcą z nią walczyć, nie rozumiejąc, że walka oznacza zgodzenie się na pozostanie jej w ich przestrzeni. Nie trzeba walczyć, by wygrywać. Wystarczy wyjść z walki i ustanowić swoje granice. W walce tracimy siły...
Złość i gniew ustanawiają granice - nie mylić z agresją. Złość i gniew to emocje i wystarczy pozwolić sobie je poczuć i głęboko w sobie powiedzieć: " Nie zgadzam się na to." Agresja to wybuch stłumionych emocji, których właśnie nie chcieliśmy czuć.

Zaobserwowałam moją różnicę między tymi ludźmi a mną w reakcji na diagnozę. Dla nich był to wyrok, a dla mnie informacja o mnie. Wpuściłam ją do przestrzeni mojego serca. Wpuszczałam też informacje o historiach tych ludzi. Oni mówili o mnie...

Nikt tam nie kochał samego siebie. Ja wśród nich...
Powiedziałam do siebie: "Jestem taka sama, jak Wy."
Wszyscy płakali nad swoim losem. Jedyną osobą, która nie płakała byłam ja...Nie chciałam ich w niczym uświadamiać, bo czułam, że nie ma w nich gotowości na prawdę o sobie. Uszanowałam to, jednocześnie czując z nimi niezwykłą więź, bo przecież wszyscy byliśmy tacy sami.
Wszyscy pozwoliliśmy się zdiagnozować. Weszliśmy w grę systemu. Jedni, by dalej nie odkryć kim są, bo to być może nie ich czas... inni, by odkryć kim są a jeszcze inni, by ODCZUĆ SWOJĄ MOC...

Powiedziałam sobie:
"Skoro mam tak potężną moc niszczenia i potrafię tak skutecznie zabić własne ciało, to jestem teraz ciekawa i chcę przekonać się, jak potężną mam moc tworzenia. Biorę pełną odpowiedzialność za moją chorobę i za wszystkie moje emocje, których nie chciałam czuć."

Następnie zwróciłam się do mojej choroby mówiąc:
"Witam Cię.
Widzę Cię.
Nie będę z Tobą walczyć, bo w walce traci się siły. Zostań tyle ile trzeba, bym wzięła wszystkie informacje, które chcesz mi przekazać na mój temat, ale nie zgadzam się byś mnie dalej jadła. Moje ciało to moja przestrzeń i ja nią zarządzam. To ja Cię stworzyłam, byś mi pokazała to, czego nie mogłam zobaczyć."

Wróciłam do domu ze szpitala.
Świat stał się dla mnie inny. Te ptaki na niebie, drzewa - cała natura wzbudzały we mnie takie poczucie wdzięczności, że mogę patrzeć na te dzieła. Widzieć to, widzeć słońce, księżyc, gwiazdy - nabrało dla mnie innego znaczenia.
"Chcę być zdrowa. Nie chcę umrzeć i nie chcę stracić mojego jajnika" - pomyślałam.
Gdy usiadłam na kanapie powiedziałam do mojego ciała: "Kocham Cię. Chcę Cię mieć w całości. Chcę poprzez Ciebie czuć, bo czuć znaczy żyć...Proszę zaprowadź mnie do najlepszej metody uzdrowienia Ciebie."

...Nagle przyszedł obraz oprawcy...Wiedziałam kim był. Ponad 30 lat temu popełnił samobójstwo. Poczułam żal do niego i gniew mówiąc:
"Cieszę się, że się zabiłeś.
Teraz jest wyrównane.
Uwalniam Ciebie i uwalniam siebie."

Poczułam, że nie chcę już zabijać w sobie tej małej dziewczynki, na którą reagowali mężczyźni chorym pożądaniem, że mogę ją zaprosić do siebie, zintegrować, przytulić i pozwolić jej doświadczać, to, co było jej zabronione, to czego się bała. Stać się jej opiekunem i uświadomić jej, że to doświadczenie to nie jej wina.

Następnego dnia szykując córkę do szkoły a siebie znów w podróż do Szpitala Onkologicznego ustalać metodę leczenia nowotworu, tak bardzo chciałam wydłużać każdą chwilę z nią. Niegdyś te czynności, które mnie denerwowały czyli np. czesanie jej i te jej włosy, na które się wściekałam, bo zawsze się tak kołtuniły, gdy robiłam jej warkocza a czasu zawsze tak mało przed wyjściem - dziś chciałam, by się zatrzymał... Dziś gładziłam jej włosy i czułam taką wdzięczność, że mogę ich dotykać...
Ja, ta która zawsze ją popędza i mówi:
"Szybciej Nadia.
Pospiesz się, dlaczego zawsze jesteś taka wolna?
Ostatnia zawsze się ubierasz, ostatnia zawsze wychodzisz z szatni, rób żesz to wszystko szybciej, nie ma czasu!"

Tego dnia było inaczej. Przestało mi się spieszyć. Zrozumiałam, do czego mi się przez ostatnie lata spieszyło...
Do śmierci...
A ona chciała mnie zatrzymać...

Nagle córka zapytała widząc, że ją nie popędzam:
- Mamo zdążymy?
- Nie ważne. Już nie chcę się spieszyć - odpowiedziałam...

Zaprowadziłam ją do szkoły i pojechałam do szpitala. Jadąc rozmyślałam o tym, jak to będzie, gdy będę przyjmować chemioterapię, bo na pewno nie pozwolę sobie wyciąć żadnej części mojego ciała. Rozmyślałam o tym, jak będę wyglądać, gdy wyjdą mi po niej włosy a przecież jestem umówiona z przyjaciółmi na wspólne wakacje. No cóż - pomyślałam. Pojadę bez włosów. Najważniejsze bym odzyskała zdrowie i jeśli to jest jedyny sposób na wyleczenie- przyjmuję to.

Rozmyślałam o tym, że będę musiała zrezygnować z działalności terapeutycznej z klientami. Rozmyślałam o tym, z czego ja będę żyć i wtedy coś się we mnie otworzyło na rodziców. Zawsze w przeszłości miałam wyrzuty sumienia przyjmując od nich pomoc a tego dnia poczułam wdzięczność, że są i mogą pomagać, gdy ja będę w potrzebie. Poczułam otwartość na to. To tak, jakbym w jednej minucie nauczyła się brać od życia, przyjmować od życia...

Rozmyślałam też o tym, że nikt z mojej rodziny, która jest obciążona genetycznie nowotworami zarówno ze strony mamy, jak i ze strony taty - nie przeżył chemioterapii, więc dałam sobie intencję, że na pamiątkę tych, którzy odeszli ja przeżyję i zrobię to, czego oni nie mogli, bo chcę żyć i widzieć mnóstwo zachodów i wschodów słońca, bo chcę śpiewać, tańczyć, tworzyć, pisać, występować na scenie, robić warsztaty, rozwijać się, bo chcę przekonać się, jak to jest wyrażać połączoną energię męską i żeńską w moim ciele. Chcę odczuć i zobaczyć, jak one pracują razem. Chcę odczuć i zobaczyć, co wyrażają dla mnie w ciele i w świecie.
I łza spłynęła mi po policzku...
Po czym wyobrazilam sobie, jak opuszaczam Szpital Onkologiczny ze szczęściem.

Gdy byłam już na miejscu, weszłam do gabinetu lekarza, pokazałam wyniki badań, zdjęcia usg nowotworu, diagnozę. Doktor zlecał kolejne badania, markery nowotworowe itp., a pielęgniarka, która mu asystowała robiła ich wydruki. Mówił mi o możliwościach leczenia. Wiedziałam, co mnie czeka. Byłam na to gotowa. Poprosił, bym się przebrała to przyjrzy się temu guzowi. Usiadłam na fotel lekarski i poddałam się kolejnemu badaniu usg. Obejrzał najpierw prawy jajnik po czym powiedział:

- Dobrze, przyjrzymy się temu drugiemu lewemu.

Po dłuższej chwili mówi:
- Pani Ilono, nie ma tego guza.

Ja na to:
- Może gdzieś się ukrył. Niech Pan dobrze sprawdzi, bo doktor, który robił mi wcześniej USG, wykrywając go -zawołał drugiego lekarza, by upewnić się, czy to guz i obaj go widzieli.

- Pani Ilono, na zdjęciach USG z badania sprzed dwóch dni - jest, ale dziś go nie ma. Widział bym go, bo nie sposób nie zauważyć guza o podanych wymiarach 2,5 cm i tym bardziej, jak opisano z takim unaczynieniem. Jedyne, co widzę to dwa malutkie pęcherzyki, bo jest Pani w fazie owulacji. To, że Pani nie ma miesiączki - to nie znaczy, że nie jest Pani płodna. Gdy kobieta rodzi dziecko przez jakiś czas nie ma miesiączki, ale ma owulację. I tak jest z Panią - nie wydobywa się z Pani krew, ale ma Pani owulację. Pani Ilono, a guza tak, jak powiedziałem nie ma.

- Panie doktorze ja od dwóch lat nieustannie "rodzę" się na nowo - powiedziałam.
Uśmiechnęliśmy się do siebie.

Po chwili pielęgniarka zza biurka z oddali odzywa się:
- Doktorze porwać zlecenia badań i do kosza?

- Do kosza - odpowiedział lekarz.

Ubrałam się. Podeszłam do jego biurka i powiedziałam:

- Czyli mogę już zabrać te wszystkie wyniki i wyjść?
- Tak - odpowiedział.
- Doktorze jestem taka szczęśliwa! Wracam do życia!
- Niech Pani kupi sobie na Dzień Kobiet butelkę wina!
- O tak! Dużo wina - powiedziałam z dużym uśmiechem.

Uśmiechnął się do mnie wraz z panią pielęgniarką. Wyszłam mówiąc sama do siebie:

"Parę dni temu umarłam. Dziś się odrodziłam.
ŻYCIE! K**WA! JAK JA CIĘ KOCHAM! :D
Chcę czuć Cię w każdym milimetrze mojego ciała...bo czuć znaczy żyć."

Ach 😍 Nie sądziłam, że aż z takim szczęściem wyjdę z tego szpitala tego dnia! 😃

Tyle pięknych uświadomień w przeciągu tak krótkiego czasu. Dzięki tej chorobie...
Każda choroba niesie dla nas informacje, gdy nie stwarzamy oporu przed nimi - wtedy ona nie ma potrzeby już z nami być.
Osiągnęłam największy sukces w moim życiu - zachowałam kobiecość, zachowałam życie!
Cudowny prezent na Dzień Kobiet - ŻYCIE, JAKO PEŁNA KOBIETA :)

Wracam do działalności terapeutycznej poszerzona, z wyższym horyzontem spostrzegania świata i z poczuciem własnej mocy, bo nie ma rzeczy niemożliwych, gdy wiesz kim jesteś....

To Ty jesteś Twórcą, Kreatorem i Bogiem... swojej przestrzeni.

Ilona I.K.

5
Spis chorób / Trwałe skażenie Ziemi przez sieć 5G
« dnia: 07 Maj 2019, 20:33:52 »
Poniżej przedstawiam artykuł dr Diany Wojtkowiak - BARDZO WAŻNY TEMAT !!!

www.torsionfield.eu

6
polecam film dr Huberta Czerniaka

https://www.youtube.com/watch?v=IuZnfJvWMMg

miłej lektury
pozdrawiam
Romuald

7
Spis chorób / Guz mózgu
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:15:29 »

ZANIM WYHODUJESZ SOBIE GUZA – MÓZGU
Marek
16 lutego 2019

Guzy naprawdę istnieją i występują one zarówno w mózgu, jak i na narządzie. Sama nazwa guz powoduje drgawki i przerażenie, bo w ogólnym mniemaniu oznacza wyrok śmierci, tak to przedstawia medycyna tradycyjna, która buduje swój autorytet na strachu pacjenta.

Zapytaj siebie, czy bolała Ciebie głowa?  Na pewno nie jednokrotnie, a to są uciski obrzękniętego guzka na okoliczne ośrodki mózgowe, które powodują ból głowy, więc kiedy masz migrenę i 100 razy bolała ciebie głowa, to miałeś 100 razy raka lub zmianę nowotworową, jest to pewnik i można to sfotografować przez tomografię głowy i doskonale widać przebyłe wcześniej zmiany  bo pozostają blizny. Guz to dotknięty lezją obszar mózgu podczas fazy aktywnej konfliktu  ( CA ), czyli jeżeli dopadnie Ciebie mniejszy lub większy konflikt na skutek sytuacji życiowej, jakiś dramat, irytacja, utrata czegoś, coś co nas głęboko dotknęło, to w każdej takiej sytuacji następuje w ułamku sekundy zmiana w mózgu i powstaje ognisko ( guzek ) Hamera. A że każdy ośrodek mózgowy steruje jakąś częścią czy narządem ciała, to ogniska takie determinują zmiany gdzieś wewnątrz nas, a gdzie to wystąpi to zależy od miejsca powstania guza, a ten z kolei zależy od tego, jaki konflikt biologiczny nas dotknął.
Ognisko Hamera w mózgu na skutek konfliktu psychicznego

Medycyna germańska opiera się na trzech obszarach działania:

– psychika

– mózg

– narząd Dostrzegam pewną prawidłowość przy analizie czy zainteresowaniu Medycyną Germańską, mianowicie taki, że ludzie nie dostrzegają istoty sprawy w pojmowaniu tej nauki. Dlaczego? do głowy im nie przychodzi to, że może być to takie proste, przecież powinni tego uczyć w szkole, a dzisiejsza medycyna winna według tych praw leczyć ludzi, a przynajmniej to zweryfikować czy to tak działa, czy nie. Niestety jest to światowy system interesów, który nie podda się tak szybko, bo drenuje na kołchozie śmierci olbrzymie pieniądze.

Generalnym problemem jest nie znanie prawidłowości dwufazowości chorób czy zmian, czyli pierwszego Biologicznego Prawa Natury, istoty tematu który jest prosty i o którym można przeczytać więcej z boku w stopce. Naprawdę nie trzeba kończyć medycyny, by to zrozumieć. Więc ta nauka opiera się nie na wierze, domysłach, dogmatach, tylko na badaniach empirycznych sprawdzalnych i udowodnionych. Proces przebiegu zmian w mózgu jest taki sam w każdym przypadku, u każdej żywej istoty na tym ziemskim padole i dotyczy okresu od momentu poczęcia do śmierci, nie interesuje nas co się działo ileś pokoleń wstecz, na co zmarł dziadek czy babka.

Zbaczam trochę z tematu, a miało być tylko o zmianach w mózgu w czasie trwania „ choroby”, więc jak wyhodujesz sobie guza w mózgu na skutek zaistnienia konfliktu psychicznego, to będzie on rósł w Twojej głowie do momentu jak nastąpi konfliktoliza, czyli rozwiązanie konfliktu, więc nikogo nie trzeba przekonywać, że im dłużej on trwa i jest bardziej dramatyczny, tym większe i bolesne będą zmiany i cierpienie w czasie zdrowienia. Jak już Twój stan ducha powróci do normy, czyli irytacja czy dramatyzm się uspokoi, to wchodzimy w fazę po rozwiązaniu konfliktu, która ma również swoje następstwa w mózgu i co za tym idzie w zawiadującym narządzie. Bo zawsze mózg czymś kieruje, steruje narządem i nie jest to galaretowata masa, tylko potężny biokomputer który zarządza wszystkimi  procesami organizmu w każdym czasie.

W powyższym wpisie tego tematu, powiedzieliśmy że powstałe zmiany w mózgu każdorazowo są następstwem przeżytego konfliktu psychicznego, który spełnia konkretne przesłanki, min. Musi być dramatyczny, nagły i niespodziewany, odczuty w izolacji i chwilowo nie rozwiązywalny. Te wszystkie warunki muszą być spełnione, by nastąpiła zmiana w mózgu, a czy ona będzie duża czy mała, to zależy od czasu trwania i intensywności problemu. Dlatego występują małe guzki jak mamy grypę i duże jak dopada nas guz np. jelita grubego. Te dwa parametry wyznaczają wielkość zmian i intensywność symptomów. Zasada jest zawsze taka sama, większy dramatyzm – cięższy przebieg zmian – większe cierpienie.

Powiedzieliśmy iż w momencie uderzenia konfliktu powstaje ognisko Hamera ( guzek ) w mózgu i rośnie on tak długo, dopóki nie nastąpi rozwiązanie problemu, sytuacji stresowej i nazywa się KONFLIKTOLIZĄ . W tym momencie następuje reset w mózgu, który przełącza się na fazę regeneracji, zdrowienia i  guzek Hamera zmienia się. Wewnętrzne pierścienie zamazują się, zostaje widoczny tylko zewnętrzny, po czym na końcu fazy zdrowienia A obrzęk jest największy, gdyż zdrowienie odbywa się w środowisku wodnym.
Schemat przebiegu zmian w mózgu

Kolejną fazą naprawczą jest tzw. kryzys epileptyczny, który jest chwilowym powrotem do stanu aktywności konfliktu, więc powracamy jakby do symptomów fazy aktywnej ( CA )   Jest to potrzebne po to, by sypatykotoniczny skurcz w najważniejszym momencie, gdy obrzęk jest największy, mógł wyprzeć  ten obrzęk z mózgu. Jest to najbardziej krytyczny moment w nie tylko fazie zdrowienia, ale cały okres zmian.

Obrzęknięty rejon mózgu w kryzysie wywiera ucisk na sąsiadujące tkanki mózgowe i pojawiają się bóle głowy, zaburzenia czucia, ruchu nawet utraty przytomności. Czasami jeżeli ucisk następuje w pobliżu ośrodków strujących pracą serca, może dojść do jedo zatrzymania. Wszystko to zależy od tego, jak duży jest obrzęk, a to zależy od czasu w jakim przebywaliśmy  w dramatycznej sytuacji i intensywności jej trwania.

Nie napiszę nic odkrywczego mówiąc, że osoby z łagodnym temperamentem, nie biorący na serio życia, nie zamknięci w sobie introwertycy łatwiej znoszą wszystkie „ choroby „

Każdy biologiczny specjalny program na swój epileptokryzys, pod warunkiem że konflikt jest rozwiązany, w przeciwnym razie faza zdrowienia nie następuje, bądź zostaje zatrzymana i w takim stanie możemy tkwić miesiącami czy latami.
Obrzęk w mózgu w fazie naprawczej

W ostatniej podfazie B fazy naprawczej czy procesu zdrowienia, następuje zanik obrzęku w mózgu i zabliźnianie, które są widoczne na zdjęciu TK nawet po latach. Jest to niegroźne, ślad ten pokazuje tylko  jakie konflikty i kiedy przechodziliśmy i normalne jest, że do 25 roku żucia, prawie każdy osobnik ma około 100 blizn w mózgu, więc przechodził 100 zmian chorobowych lekkich i cięższych i miał 100 guzów ( rak ) Na szczęście nie w każdym przypadku biegniemy do lekarza i nie robią nam TK głowy, bo zabija głównie odkrywanie czegoś gdzieś i zmiany jastrogenne na skutek diagnoz lekarskich ( następne tragiczne konflikty ) Takim widocznym objawem wychodzenia z choroby jest siusianie, oddajemy mocz często i jest go dużo więcej niż spożytych napojów.

Na końcu podfazy B przechodzimy w stan normotonii, czyli normalnego cyklu dnia i nocy do zaburzenia tego stanu na skutek przeżyć, które nas kiedyś dopadną i jest to nieodzowny element życia,  gdyż dzięki temu możemy ewoluować poprzez rozwiązywanie problemów, bo wszystkie choroby są skutkiem właśnie tego- natura próbuje dopasować nas do zmieniających  się okoliczności życia i wspomaga nas poprzez zmiany wewnątrz nas.

8
Spis chorób / Kaszel suchy
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:09:52 »

KASZEL SUCHY
Marek
24 marca 2019

Zacząć należy od tego, że kaszel nie jest chorobą lecz mechanicznym wspomagaczem procesów oczyszczania organizmu. Zresztą każdy proces zachodzący w naszym ciele nie ma za zadanie nas unicestwić czy nas zabić, są to tylko zmiany które mają nas wspomóc w sytuacji kryzysowej. A że wbito nam do głowy od najmłodszych lat, że zmiany występujące w organizmie są chorobami, a te są niebezpieczne, które za wszelką cenę należy zwalczać, to mamy to co mamy. Medycynę szkolną, która bazuje i żeruje na naszej niewiedzy, wpędzając nas w strach przed nowotworami i innymi chorobami, dzięki czemu sami się unicestwiamy.

Przy suchym kaszlu nie występują zmiany nabłonka płaskiego oskrzeli czy krtani związanego z zapaleniem, które są odpowiedzialne za mokry kaszel powiązany z flegmą, czy innymi wydzielinami.

W korze mózgowej w ośrodkach rewirowych znajdują się ośrodki sterowania motoryką mięśni oskrzeli i krtani. Dzięki temu możemy w ogóle poruszać oskrzelami i krtanią wydobywając głos i wydychając powietrze, każdy organ który się porusza, robi to z pomocą mięśni, w te też przeżywają swoje konflikty upośledzając np. funkcje danego narządu. Może to być zanik funkcji mięśnia, czy zanik masy mięśniowej, czyli atrofia  na skutek konfliktu.
Ośrodki sterowania nabłonkiem oskrzeli i motoryką mięśni oskrzeli

W przypadku kaszlu suchego, może on dotyczyć oskrzeli, lub krtani. Mięśnie oskrzeli umiejscowione są po prawej stronie mózgu i konflikt ten może dopaść praworęcznego mężczyznę, lub leworęczną kobietę w normalnej sytuacji hormonalnej, nie będących np.  w konstelacji schizofrenicznej. W takim przypadku na skutek konfliktu strachu o majątek, gdy jesteśmy nagle zaatakowani, drętwiejemy z przerażenia, nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Wtedy następuje osłabienie mięśni oskrzeli ale nie całkowicie, w przeciwnym razie nie moglibyśmy oddychać.

Suchy kaszel oskrzelowy lub krtaniowy, jest całkiem czymś innym od astmy, która jest z nim często mylona, a jest konstelacją schizofreniczną dwóch ośrodków rewirowych kory oczywiście w powiązaniu z mięśniami oskrzeli czy krtani, ale teraz nie będę o tym pisał. Po rozwiązaniu konfliktu, a może on trwać tylko 2 minuty na skutek zaistniałej jakiejś sytuacji, ale bardzo intensywnej następuje rekonwalescencja, czyli wagotonia i na początku tego okresu problemy z oddychaniem jeszcze się wzmagają na skutek obrzęku w mózgu, a przypomnę że zawsze po rozwiązaniu konfliktu ośrodek sterowania danym narządem w mózgu puchnie, wywołując czasem poważne następstwa. W momencie gdy specjalny program oskrzeli osiągnie punkt kulminacyjny, następuje kryzys epileptyczny, a wraz z nim nie kończący się kaszel, którego nie można powstrzymać i nie ma przy tym żadnej wydzieliny. Jest to atak epilepsji  mięśni oskrzeli trwający aż do zakończenia tego etapu zdrowienia.

Więc podsumowując, suchy kaszel oskrzelowy, to nic innego jak pewien etap w zdrowieniu tak zwany kryzys epileptyczny, a ważny wniosek jest taki, że sytuacja kryzysowa została rozwiązana, mamy z górki i zdrowiejemy, a problemem jest to, że nie znając germańskiej i związanych z nią 5 Praw Natury, zaczynamy biegać do lekarza myśląc że zachorowaliśmy i często wpadamy w błędne koło tego systemu wyszukując ciągle inne choroby.  A musimy tylko przetrwać objawy kaszlu nie popadając w panikę.  Nawracające cykliczne napady kaszlu związane są z błędnym kołem, lub szyną, gdzie człowiek wystraszy się że może kaszel to coś złego, powoduje wpadnięcie w fazę aktywną, w której kaszel nie występuje, ale w kryzysie epileptycznym, czy chcemy czy nie to i tak musimy wykaszlać swoje, wtedy znowu strasz powoduje aktywność konfliktu, Tak możemy trwać miesiącami i latami w błędnym kole i napadami kaszlu.

Po lewej stronie kory mózgowej znajduje się ośrodek sterowania mięśniami krtani i strun głosowych, a więc steruje wydobywaniem mowy i formowaniem zdań. Konflikt strachu, który dotyka te mięśnie, może dopaść praworęczną kobietę w wieku dojrzałości płciowej, lub leworęcznego mężczyznę. W takim przypadku następuje pogorszenie motoryki krtani, upośledzenie tego narządu w postaci chrypki, lub w ogóle braku możliwości wypowiedzenia czegokolwiek, całkowicie zanika głos w momencie nagłego konfliktu strachu na skutek przerażenia.
Schemat przebiegu każdego ” zachorowania „

Gdy konflikt zostanie rozwiązany nastąpi kryzys, podczas którego następuje atak epilepsji mięśni krtani charakteryzujący się napadami kaszlu wydobywającego się z gardła, gdzie krztusimy się i nie możemy zahamować tego kaszlu. Po kryzysie epileptycznym następuje uspokojenie, kaszel całkowicie zniknie, a całkowita funkcjonalność krtani powróci.

Schemat każdego rodzaju kaszlu jest taki sam, czy to związany ze specjalnym programem nabłonka płaskiego oskrzeli czy krtani związany z mokrym kaszlem, czy to ze specjalnym programem motorycznym oskrzeli czy krtani, związany z suchym kaszlem. Te fazy to:

– normotonia, czyli normalny cykl dnia i nocy

– DHS, czyli uderzenie konfliktu – faza aktywna

– konfliktoliza czyli rozwiązanie konfliktu

– faza zdrowienia A

– kryzys epileptyczny

– faza zdrowienia B

– normotonia,  normalny cykl dnia i nocy

Są one w każdej tak zwanej jednostce chorobowej takie same, od grypy po nowotwory, zgodnie z 5 Prawami Natury.

9
Spis chorób / Kaszel mokry
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:08:26 »

KASZEL  mokry
Marek
15 marca 2019

Kaszel występujący w organizmie nie jest żadną chorobą jak się powszechnie sądzi,  jak zaczynają występować objawy kaszlu, to wiele osób myśli –  o właśnie zachorowałem i trzeba udać się do lekarza, bo mogę dostać np. zapalenia płuc i umrzeć.

Jest kilka rodzajów kaszlu w zależności od zaatakowanej tkanki, np. nabłonka płaskiego  krtani, czy oskrzeli i w każdym przypadku jest on potrzebny, dlatego że wspomaga procesy oczyszczania organizmu, a w żadnym razie jemu nie szkodzi. Generalnie kaszel dzielimy na mokry i suchy i dziś zajmę się mokrym przy którym obecna jest wydzielina, a zmiana taka może dotknąć oskrzeli lub krtani. Ośrodek sterowania krtani znajduje się w ośrodku rewirowym kory mózgowej po lewej stronie, wiec zmiana może dotknąć praworęczną kobietę, lub leworęcznego mężczyznę.

Na skutek konfliktu strachu, lub strachu z przerażeniem w fazie aktywnej następuje owrzodzenie nabłonka płaskiego krtani, czyli następuje poszerzenie średnicy krtani i nie występują przy tym żadne bolesne objawy.

Biologicznym sensem tej  zmiany jest zwiększenie wydajności dróg oddechowych, by przestraszona kobieta mogła łatwiej oddychać nie zwracając na siebie uwagi i to wszystko dzieje się w fazie aktywnej przy owrzodzeniu narządu.

Po rozwiązaniu konfliktu związanego ze strachem czy przerażeniem, następuje regeneracja, oczywiście na trzech płaszczyznach – duch, narząd, mózg, gdyż zawsze na tych trzech zmiany występują w każdej fazie konfliktu. Dziś omawiany jest kaszel, dlaczego występuje i z czym jest związany, więc objawy powyższe można znaleźć np. w 5 Biologicznych Prawach Natury.

Przy regeneracji nabłonka płaskiego krtani, gdzie problem mamy rozwiązany, więc nic nie potrzeba robić za wyjątkiem odpoczynku i nie stresowania się, dochodzi do nieprzyjemnych drapań, podrażnień krtani i to wywołuje kaszel. To odkaszlanie jest ważne, gdyż organizm pozbywa się  flegmy powstałej w odbudowie nabłonka, który w czasie aktywności ulegał martwicy, czy zaniku tkanki. Można wręcz powiedzieć, że kaszel jest niezbędny, by organizm się w pełni zregenerował. Błędne przekonanie ludzi, nie zrozumienie praw natury, powoduje strach, że dzieje się coś złego, zachorowaliśmy, trzeba przyjmować trucizny w postaci antybiotyków, bo przecież mogę się poważnie rozchorować. Tymczasem  trwają procesy naprawcze i nie trzeba im przeszkadzać.
Szukanie przyczyn kaszlu

W medycynie szkolnej nazwa tej zmiany, to zapalenie górnych dróg oddechowych.

Istnieje też zapalenie dolnych dróg oddechowych, jest to drugi rodzaj mokrego kaszlu związanego z nabłonkiem płaskim oskrzeli. Są one zbudowane z ektodermalnej tkanki takiej samej jak krtań i sterowane są z ośrodków rewirowych kory mózgowej. Ten który zawiaduje oskrzelami, znajduje się po prawej stronie, więc zmiana może dotknąć leworęcznej kobiety i praworęcznego mężczyzny na skutek konfliktu strach o terytorium, kiedy boi się on o swój teren czy obszar wpływu, coś co może stracić. Przy aktywacji konfliktu podobnie jak przy krtani, nie odczuwamy żadnych objawów w czasie owrzodzenia, czy ubytku tkanki, mimo tego że stan taki może trwać tygodniami i miesiącami, przecież nie wiedząc jak działa biologia, nie zdajemy sobie sprawy co się dzieje, nawet że w ogóle jesteśmy w sytuacji ciągłego stresu, a że mamy trochę gorsze samopoczucie, zimne ręce, bezsenność zwalamy na karb warunków zewnętrznych. Tylko im dłużej trwa ta faza, to po rozwiązaniu konfliktu intensywniejsze będą objawy i czas regeneracji, takie jak trwający tygodniami kaszel, osłabienie, bóle głowy i wtedy zaczynamy się martwić, zaczynamy chodzić do lekarza i na skutek zleconych badań często coś mogą znaleźć, co jest oczywiście nie groźne, co jest śladem sprzed wielu lat, zabliźniony guzek nie mający wpływu na nic. Trzeba wiedzieć, że każdy konflikt mały czy duży zostawia trwały ślad w mózgu i na narządzie, do pełnoletności możemy mieć kilkadziesiąt zmian, czyli tyle razy „chorowaliśmy”, bo to nieodzowne w procesie życia i ewolucji. Jakbyśmy się zamknęli w jaskini w górach na 10 lat i tylko medytowali i jedli kiełki roślin, to nie dopadnie nas zmiana, która może być potem następstwem kolejnych i kolejnych na skutek diagnoz i strachu przed nimi. Ale chyba nie o to chodzi, nie po to przyszliśmy na ten padół ziemski, by tak żyć.

Więc jeżeli udało nam się rozwiązać konflikt, trapiąca nas sytuacja powróciła do normy, następuje zapalny proces powrotu do zdrowia, wcześniej wrzodziejąca tkanka zostaje odbudowana, przy udziale wirusów.

Medycyna szkolna ten stan, tę odbudowę, czy regenerację nazywa zapaleniem oskrzeli, a przy intensywniejszych procesach, zapaleniem płuc, które jest przecież fazą naprawczą, mamy już z górki, sprawa jest przecież załatwiona i organizm dochodzi do siebie. Oczywiście jak w aktywności byliśmy 3 dni, to nawet nie odczujemy zmian, bo kaszel będzie trwał parę godzin w całym procesie odbudowy, no ale jak stres w pracy trwa pół roku, to już nie będzie tak miło, będziemy wracać do zdrowia miesiącami, wraz z kaszlem i jesteśmy narażeni na poważne diagnozy z trudnymi następstwami. I znowu wiedza jak to działa jest bezcenna, inaczej się żyje z świadomością tych procesów, inaczej bez, to tak jak gra w ruletkę – może mi się uda i taka jest prawda.

Więc podobnie jak przy objawach krtaniowych, kaszel jest prawidłowa reakcją organizmu w procesach zdrowienia, oczyszczania płuc czy oskrzeli.

To są dwa przypadki mokrego kaszlu, szczególny program nabłonka płaskiego krtani i szczególny program nabłonka płaskiego oskrzeli.

Kaszel może być związany z objawami nie związanymi z nabłonkiem płaskim krtani lub oskrzeli, a dotyczy motoryki, więc mięśni związanych z tymi organami. O tym w kolejnym odcinku.

10
Spis chorób / Przeziębienie
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 19:05:29 »

PRZEZIĘBIENIE
Marek
                                                                                                                                               13 kwietnia 2019


Często zastanawiamy się, dlaczego jak wyjdę na dwór przy paskudnej pogodzie, to na drugi dzień dostaję przeziębienia. Więc często mamy przeświadczenie w głowie że zimno mi szkodzi, że robi krzywdę, tworzy chorobę, a nasz mózg od razu traktuje to przekonanie jak agresora, który chce nas dopaść. Boje się zimna, uosabiam je w sobie, przywołuje to, a nasz umysł broni się zmianą.

Jak wychodzę na zimno i myślę sobie, o jak zimno – byle bym nie był chory – następuje aktywacja konfliktu, czyli owrzodzenie błony śluzowej nosa i gardła, tzw CA, jak przy każdym „zachorowaniu”. Następnego dnia gdy zajmuję się czymś innym i nastąpiło rozwiązanie konfliktu, więc jak mówią Biologiczne Prawa Natury, czujemy się gorzej, mamy katar, drapie nas w gardle i zastanawiamy się – cholera naprawdę się przeziębiłem.

Jak jest naprawdę? To mózg zareagował zmianą na nasze myśli i przekonania, a nie że fizycznie było zimno. Było i co z tego?, to nie powód by „chorować”, ale powodem zmian są myśli i emocje które pakujemy do głowy i konflikty które przeżywamy. Oczywiście taka mała zmiana jak przeziębienie nie zrobi nam nic złego, ot parę dni pokichamy, ale nie znając germańskiej i jak funkcjonuje biologia, narażamy się na nawroty ( tak zwane alergie ) gdzie latami w niej tkwimy i  jak np. wyjrzymy rano przez okno i ujrzymy bryndze na dworze, to od razu pomyślimy – o znowu paskudna pogoda żebym się nie przeziębił, umysł wcześniejszym doświadczeniem natychmiast przyporządkuje to do wcześniejszej zmiany, bo ma tę sytuację zakodowaną w podświadomości.

W sekundzie podejmie działania które skończą się zawsze tym samym – zmianą, przeziębieniem, grypą, wszystko jedno. Różnica tkwi tylko w wydźwięku emocjonalnym, jak mocne i intensywne jest uderzenie ( masa konfliktu ). Tak działa biologia, więc analizujmy co się z nami działa, co nas irytuje i z jakiego powodu się wściekamy.

Możemy nawet wieczorem zrobić sobie rachunek sumienia, co się wydarzyło dzięki czemu w naszym organizmie mogą wystąpić  i wystąpią zmiany. Przewidzimy co dalej nastąpi, najważniejsze jest to, że dzięki tej świadomości nie dostaniemy dalszych zmian, tak zwanych przerzutów w nomenklaturze dzisiejszych medyków. Bo  to powód największej umieralności ludzi.

JAK ODPOWIESZ SOBIE NA PYTANIE, PO CO ORGANIZM PRODUKUJE ZMIANY I NA SKUTEK CZEGO, I JAK TO DZIAŁA, TO BĘDZIESZ ZDROWY I WOLNY.

11
Spis chorób / Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury
« dnia: 24 Kwiecień 2019, 12:14:43 »
Mikroby, pasożyty, wartość pH i 5 Praw Natury

Artykuł ze strony: nicolasbarro.info

Wiedza zawarta w poniższym artykule przeglądowym nie jest potwierdzona, należy traktować ją jako teorię, która ​​powinna być dalej badana przez ekspertów.

Po raz pierwszy, od genialnego odkrycia 5 Biologicznych Praw Natury przez dr Hamera, mieliśmy możliwość zobaczyć mikroby, jako rodzaj pomocników pracujących w odpowiednich fazach. Jak dotąd można było tylko z grubsza ustalać ich obecność i sposób działania na podstawie listków zarodkowych oraz prawa o dwufazowości. Skąd jednak pochodzą i jak rozwijają się te małe cuda natury w naszym ciele?

Nic nie powstaje z niczego! I tu do gry wchodzą wnikliwe obserwacje dr Günthera Enderleina prowadzone pod mikroskopem w ciemnym polu. Zainspirowany przez francuskiego chemika i lekarza prof. dr Antoine Bechamp’a, który już w XIX wieku twierdził, że „mikroby są niczym – środowisko jest wszystkim!”, potrafił zauważyć w żywej krwi, jakie mikroorganizmy i w jakich środowiskach, mogą i muszą się rozwijać. Mowa o tzw. wartości pH, dzięki której płyny można sklasyfikować jako zasadowe, neutralne lub kwaśne.

Ta wartość jest w pewnego rodzaju prawem dla całego rozwoju mikrobów. Wystarczy wziąć pod uwagę podstawową, stałą wartość pH krwi, równą 7,36, dzięki której mogą optymalnie przebiegać ważne procesy ustrojowe.

Wszystkie mikroby tego świata, wszystko jedno gdzie się je znajduje, są koloidami białkowymi podlegającymi temu samemu procesowi rozwoju:

1. Stadium prymitywne (biofoton) – wymagające zasadowego pH.
2. Stadium bakteryjne – wymagające lekko zasadowego pH.
3. Stadium grzybowe/drożdżowe (endobiont) – wymagające kwaśnego pH.

Ten proces jest odwracalny, zawsze zależny od dominującego podłoża/pożywki. Grzyby zmieniają się w bakterie, a te z powrotem w biofotony – idealny cykl, który powoduje wzrost mikrobów tylko wtedy, kiedy stają się one potrzebne do naprawy niektórych tkanek. Jak wykazały niedawne badania, różne rodzaje już bytują w każdym organizmie. http://www.plosmedicine.org/article/info%3Adoi%2F10.1371%2Fjournal.pmed.1001444

Kolonizację i rozmnażanie się robaków (organizmów wielokomórkowych) oraz pasożytów (jednokomórkowców) jest łatwiej wytłumaczyć biorąc pod uwagę wartość pH. Dr Wilhelm von Brehmer zaobserwował pojawienie się form pasożytniczych tylko w bardzo zasadowym podłożu, podczas gdy „robak lubi kwaśne”. Podobnie jak bakterie i grzyby robaki są optymalnymi wspomagaczami odnowy, jednak w pewnych okolicznościach mogą powodować stany zagrażające życiu. Oba gatunki są mistrzami survivalu. Mogą przetrwać nawet w ekstremalnych warunkach i znowu zasiedlić tkankę.

Prof. dr Günther Enderlein (1872-1968)
Poświecił swoje życie badaniu zmienności mikrobów. Zaobserwował, że rozwój odbywa się od najmniejszych związków białkowych: od biofotonow, poprzez bakterie aż do grzybów. Odkrycia Enderleina są przeciwstawne do tych poczynionych w biologii i medycynie. Za granicą spotkał się z uznaniem i zdobył wiele nagród z renomowanych uniwersytetów. Jednak to chemik Ludwik Pasteur, zwolennik monomorfizmu i teorii zakażenia, zdominował świat nauki przed Enderleinem.

Pleomorfizm
Z greckiego „pléon” – więcej i „morph” – kształt, a więc wielopostaciowość. Pojęcie pleomorfizmu wywodzi się od francuskiego chemika i biologa dr Antoine Béchamp’a, który dodatkowo wprowadził pojęcie „mikrozymów”. Enderlein badał później różne fazy ich rozwoju w żywej krwi, pod mikroskopem w ciemnym polu, i uznał wartość pH za czynnik decydujący.

Biofoton
Najmniejszą jednostką jest biofoton, czy jak ją nazwał Bechamp – mikrozym. Te niezniszczalne koloidy białka znajdują się we wszystkich żywych komórkach, wszystko z tego powstaje i ponownie rozpada się do tego prawzoru! Błyskawicznie kontroluje cały metabolizm i zapewnia komunikację międzykomórkową w organizmie. Wymiana informacji najlepiej następuje w tkance zasadowej, natomiast tkanka kwasowa powoduje ograniczenia, które skutkują niedoczynnością. Tymczasem medycyna akademicka zakłada, że metabolizm regulują powoli toczące się procesy biochemiczne.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/biophotonen.png

Zdjęcie: Niezniszczalna pierwotna komórka, biofoton (jasne punkty). Wszystko pochodzi i wraca z powrotem do tego koloidu białka. ( Źródło: Sonderdruck aus Depesche 02/2007, nr 246)

Bakterie, grzyby i mykobakterie
Formy te powstają z biofotonów i mogą przekształcić się w nie z powrotem, jeśli wartość pH na to pozwoli. Większość tych gatunków nie należy do pasożytów. Mykobakterie są kwasoodporne, ponieważ muszą rozwijać się w środowisku kwaśnym, aby po rozwiązaniu konfliktu rozłożyć nadmiar tkanki sterowanej przez stary mózg.

Pasożyty i robaki
Organizmy jednokomórkowe takie jak Toxoplasma gondii i zarodziec malarii (Plasmodium malariae) oraz wielokomórkowe takie jak nicienie lub robaki są klasycznymi pasożytami. Robak chętnie osiedla się w kwaśnym środowisku jelitowym, natomiast jednokomórkowce preferują do rozwoju bardziej zasadowe podłoże.
Ekstremalna inwazja zarodźców we krwi jest możliwa tylko przez wzrost pH krwi. Zasadowica zapewnia najlepsze warunki do ich namnażania. Spadek pH w tkance podczas intensywnego aktywnego SBS-u, obok innych czynników, sprzyja wzrostowi zasadowości we krwi („przesuniecie”).


Zdjęcie po lewej pokazuje poruszające się paciorkowce we krwi. Zdjęcie po prawej symplast. Rozmaite stadia mikrobów są niezliczone. (Źródło: www.dunkelfeld-blutdiagnostik.de)
http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/strept1.png

Z punktu widzenia biologii ewolucyjnej, wielokomórkowce mogły rozwinąć się tylko z jednokomórkowców. Najnowsze badania wykazały, że proces ten może również przebiegać odwrotnie. Jednymi z najstarszych mikrobów są jednokomórkowe cyjanobakterie (sinice). Nieoczekiwanie odkryto, że z ich wcześniejszych wielokomórkowych form ponownie utworzyły się jednokomórkowe, a zatem mają wielokomórkowych przodków – tym samym obalono powszechną tezę biologii ewolucyjnej, według której ewolucja przebiega nieodwracalne. Patrz: „The origin of multicellularity in cyanobacteria” (BMC Evolutionary Biology 2011) von Bettina. E. Schirrmeister.

Z tych ustaleń powstała na razie następująca grafika obrazująca, w jakim środowisku bakterie, grzyby i pasożyty w zależności od wartości pH najchętniej rozwijają i rozmnażają się. Poza tym pasożyty „wędrują” i docierają do różnych tkanek w organizmie.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_1.png

Ogólnie wartości pH dla optymalnego rozmnażania i zasiedlania przez mikroorganizmy:

Grzyby, mykobakterie, robaki (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez pień mózgu):
pH = 5,0 – 6,5
Grzyby, mykobakterie (środowisko kwaśne, faza aktywna tkanki sterowanej przez móżdżek):
pH = 5,0 – 6,5
Bakterie (środowisko zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,0 – 7,4
Pasożyty (środowisko bardzo zasadowe, faza zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu):
pH = 7,5 – 7,8
Wartość pH
Jest miarą kwasowych lub zasadowych właściwości cieczy. Im wyższa jest ta wartość tym bardziej zasadowy roztwór wodny, a im niższa tym bardziej kwasowy. pH równe 7,0 opisuje obojętne środowisko. Krew ma stałą wartość zasadową – około pH 7,36. Silna zasadowica krwi z pH 7,9 lub kwasica z pH 6,9 są śmiertelne. Należy odróżnić wartości pH w tkankach – ekstremalne wartości takie jak np. w okrężnicy są klasyfikowane jako normalne.
pH 6,0 zawiera 10-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 7,0 i 100-krotnie większe stężenie kwasowe niż pH równe 8,0. Skala działa w oparciu o logarytm dziesiętny!Kompas mikrobów_ph

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w_ph.png

WAŻNE
Nie tylko sympatykomimetyki i parasympatykomimetyki wpływają na przebieg dwufazowości, ale także zasady takie jak wodorowęglan sodu (NaHCO3). Jeśli tkanka stanie się bardziej zasadowa rozprzestrzenianie się grzybów i mykobakterii oraz wzrost tkanki sterowanej przez stary mózg w aktywności konfliktu będzie przebiegało wolniej. Z drugiej strony zasadowa tkanka sprzyja rozwojowi bakterii i pasożytów w fazie zdrowienia tkanki sterowanej przez łożysko nowego mózgu. Spadek wartości pH do kwasowego będzie hamował ten rozwój. (Patrz: wartość pH w „Kompasie mikrobów”)

Wypadanie włosów
To przykry problem, który może przytrafić się zarówno mężczyznom, kobietom jak i dzieciom w każdym wieku. W związku z tym chciałbym pokrótce wyjaśnić przyczyny jak dochodzi do tych niewyjaśnionych symptomów. Jeśli osobnik przeżyje niespodziewaną sytuację rozłąki, to włosy pod wpływem szoku (w fazie aktywności konfliktu), stają się coraz cieńsze i w końcu wypadają. Nagłe, silniejsze wypadanie włosów ma miejsce w pierwszej fazie po rozwiązaniu konfliktu. Przejściowy obrzęk powoduje silną niedoczynność. Po wielokrotnych nawrotach konfliktu pozostają zbliznowacenia.
Odkryłem, że każda niedoczynność wywołana jest przez spadek wartości pH w tkance (w fazie aktywności konfliktu). Bujne włosy wypadają z następującego powodu. Czysta limfa, nasza dostarczycielka i utylizatorka komórek, ma w idealnym przypadku pH równe 7,41. Nierozwiązany konflikt rozłąki powoduje lokalny (!) wzrost kwasowości limfy w skórze głowy. Znajdujące się tam białka zaczynają się utwardzać. Limfa płynie coraz wolniej i nie ma już wydajnej regulacji. Cebulki włosów są stale niedożywione, a substancje odpadowe nie są optymalnie transportowane.

„Nowotwór”
Termin ten odnosi się tylko do obszaru zajmowanego przez rozrost komórkowy lub obrzęk w tkance. Ni mniej, ni więcej. Dlatego pryszcz również należy do tej kategorii, choć w praktyce traktowany jest całkiem inaczej niż taki sam przypadek komórek w tkankach gruczołu mlecznego. Każdy proces komórkowy ma ustaloną długość i nie może toczyć się w nieskończoność. Tylko bardzo duże procesy mogą powodować stany zagrażające życiu. Duży „nowotwór” może powstać zarówno w tkance sterowanej przez stary mózg, np. w miąższu wątroby, po bardzo długiej aktywności konfliktu przez rozrost komórek, jak i w tkance sterowanej przez nowy mózg, np. w kości, przez obrzęk spowodowany odbudową tkanki.

Obserwacje Bechamp‘a i Enderleina zostały po raz pierwszy zintegrowane z 5 Prawami Natury, pokazując dwufazowość Sensownego Programu Biologicznego połączoną z wartością pH, mikrobami i ich aktywnością.
Z tego pomysłu powstał mój „Kompas mikrobów”.

http://5prawnatury.pl/wp-content/uploads/2014/06/Kompas-mikrob%C3%B3w.png

Kompas mikrobów

Zachęcam wszystkich lekarzy, biologów, uzdrowicieli i znawców praw natury do rozwijania i uzupełnienia tematu. Biorąc przykład z natury, symbioza wszystkich ekspertów byłaby pożądanym wzorem do naśladowania.
Z góry dziękuje za zaangażowanie!
Serdecznie pozdrawiam
Mr Medicus Neo


12
Spis chorób / jak sprawdzić czy masz niedobór cynku
« dnia: 15 Kwiecień 2019, 10:27:33 »
Co siedzi w miedzi czyli jak sprawdzić czy masz niedobór cynku

Miedź jest mikroelementem niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania ludzkiego organizmu. Nie produkujemy go w ustroju, zatem musimy pozyskiwać go z pożywienia (zalecane dzienne spożycie to ok. 2 mg). Miedź powszechnie występuje w większości produktów spożywczych. Bogatymi źródłami miedzi są m. in. podroby i mięsa (szczególnie czerwone), niektóre owoce morza, strączkowe (fasola, groch, soja), zboża (np. pszenica), śliwki, brzoskwinie, kakao, kawa czy czekolada. Brak miedzi jest dosyć rzadki ale jeśli wystąpi może powodować m. in. niedokrwistość, podatność na infekcje, obrzęki, wady kręgosłupa, reumatoidalne zapalenie stawów. Miedź jest antagonistą cynku. Prawidłowy stosunek cynku do miedzi w diecie wynosi 10:1. Niestety zazwyczaj jest tak, że w naszym pożywieniu często brakuje cynku. A nadmiar miedzi dodatkowo wzmaga jego niedobór.
Jakie dolegliwości wiązane są przez naukowców z nadmiarem miedzi?
Z pewnością problemy z koncentracją i obniżenie zdolności intelektualnych: stwierdzono na przykład, że dzieci cierpiące na ADHD mają wysokie poziomy miedzi i niskie cynku. Po czterech miesiącach suplementacji cynkiem samopoczucie, zachowanie i zdolność przyswajania wiedzy oraz pamięć u tych dzieci znacznie się poprawiły.
Wysokie poziomy miedzi łączone są również z takimi chorobami jak choroba Alzheimera, Parkinsona, schizofrenia, depresja czy autyzm. Nadmierne poziomy miedzi stwierdzono także u ludzi chorych na nadciśnienie oraz na nowotwory. Są to obecnie niezmiernie często występujące choroby – dużo częściej niż jeszcze 50 lat temu. W czasie ciąży mamy natomiast do czynienia z fizjologicznym wzrostem poziomów miedzi.

Powszechnie występujące problemy jak niepokój, bezsenność, zmęczenie, depresja, huśtawki nastrojów, wypadanie włosów, trądzik, białe plamki na paznokciach, alergie, kłopoty z pamięcią, z uczeniem się itd. jak również problemy kobiece takie jak zespół policystycznych jajników czy syndrom napięcia przedmiesiączkowego – to wszystko może być wywołane nadmiarem miedzi (hypercupremia), a co za tym idzie niedoborem cynku w ustroju. Miedź jest generalnie neurotoksyną, a jeśli mamy jej za dużo potrafi zaburzyć delikatną równowagę hormonalną, w tym poziomy dopaminy, noradrenaliny czy histaminy. Miedź mając wpływ na metabolizm estrogenu, histaminy czy neuroprzekaźników może powodować powstawanie wielu zaburzeń gdy mamy jej w organizmie zbyt dużo. Sprawy komplikują się wraz z wiekiem i zaraz wyjaśnię dlaczego. Ale najpierw zastanówmy się nad pytaniem:
Skąd się bierze cała ta miedź?
Są dwie możliwości powodujące powstanie nadmiaru miedzi w ustroju:
- dostarczanie nadmiernej ilości jonów miedzi oraz
- czynniki powodujące ograbienie ustroju z cynku, który jest antagonistą miedzi.
Stres na który jesteśmy narażeni codziennie ma olbrzymi wpływ na zwiększony metabolizm cynku, co powoduje, że poziomy miedzi niebezpiecznie rosną i… koło się zamyka. Sytuacja jest tu bardzo podobna do tej jaka występuje pomiędzy magnezem a jego antagonistami. Gleby ponadto w związku z powszechnym stosowaniem nawozów sztucznych są coraz uboższe w cynk, podobnie jak coraz uboższe są w magnez, przez co miedź potrafi się panoszyć na dobre w naszych organizmach. Ocenia się, że ok. 2 miliardy ludzi na tej planecie cierpi na niedobór cynku i nadmiar miedzi. Jony tego pierwiastka mogą również znajdować się także w sporych ilościach w wodzie z kranu, jeśli instalacja wykonana jest z miedzi.
Również namiętne przyjmowanie bogatych w miedź aptecznych preparatów multiwitaminowych na dłuższą metę może być niekorzystne. Posiadanie wewnątrz swojego ciała antykoncepcyjnych wkładek domacicznych wykonanych z miedzi również powoduje, iż niebezpiecznie spadają w ustroju poziomy cynku a podnoszą się miedzi, podobnie jak noszenie miedzianej biżuterii (bransoletki itp.). Powodem wzrostu poziomu miedzi w ustroju mogą być też takie czynniki jak: leki, środki ochrony roślin, plastiki (szczególnie miękkie typu folia), pigułki antykoncepcyjne, hormonalna terapia zastępcza, dym tytoniowy, dodatki do żywności, kosmetyki czy środki sanityzacyjne używane na basenach.
W normalnej sytuacji nadmiar miedzi (podobnie jak innych toksycznych metali) powinien być wyłapany i unieszkodliwiony przez metalotioneiny – niskocząsteczkowe białka o dużej zawartości siarki, które wiążą i niczym gąbka wchłaniają jony metali toksycznych, aby następnie usunąć je bezpiecznie z organizmu. Jest to naturalny mechanizm w jaki wyposażył nas mądry Stwórca. Niestety żyjemy w czasach kiedy metalotionein mamy w ustroju stanowczo zbyt mało, do czego przyczynia się „nowoczesny” styl życia: wysoko przetworzona dieta, wszechobecny stres, nadmiar kawy, papierosów, słodyczy i nadużywanie leków.
Mało kto wie, że z wiekiem fizjologicznie rośnie zapotrzebowanie organizmu na cynk, a nie na miedź: zmniejsza się z wiekiem w organizmie ilość cynku,  a zwiększa ilość miedzi. Jest to podobne zjawisko do tego jakie ma miejsce w przypadku wapnia i magnezu: z wiekiem zwiększa się nasze zapotrzebowanie na magnez, zmniejsza na wapń.
Przypuszcza się, że bezsenność u ludzi starszych może być spowodowana właśnie kumulacją miedzi w tkance mózgu. Kuracja cynkiem oraz jego synergentami (molibden, mangan, witamina C) trwająca 4-6 tygodni powoduje ustąpienie uciążliwej bezsenności. Podobne efekty osiągnięto by pozbyć się innej niezbyt przyjemnej dolegliwości o nazwie tinnitus czyli szumy uszne. Przy okazji poprawia się też stan skóry, włosów i paznokci, z których znikają białe przebarwienia, charakterystyczne w przypadku niedoborów cynku.
     
Nadmiar miedzi (i jednocześnie towarzyszący mu niedobór cynku) można stwierdzić wykonując np. analizę włosów. Można zlecić ją dzisiaj nawet drogą internetową (wysyłamy włosy do analizy, wyniki otrzymujemy na maila lub pocztą). Jest to jednak rozwiązanie czasochłonne i dosyć drogie. Czy można to sprawdzić szybko domowym sposobem? Owszem, w zaledwie kilka minut. I za ułamek ceny testu włosów.
Test na niedobór cynku
Test został opracowany przez biochemika (prof. Derek Bryce-Smith zajmujący się badaniami nad metalami m.in. nad cynkiem) z Uniwersytetu Reading, Wielka Brytania. Można więc uznać go za wiarygodny, choć jest bardzo prosty i możliwy do wykonania tanim kosztem w domu.
   
Potrzebny nam będzie jednoprocentowy roztwór siedmiowodnego siarczanu cynku. Za granicą (m.in. USA, UK) można kupić gotowe roztwory siarczanu cynku o nazwie „ZincaTest”, „Zinc Tally”, „Zinc Status” i podobne. Roztwór ten może służyć zarówno do celów diagnostycznych jak i suplementacyjnych. My niestety żyjemy na zad*piu cywilizacji (czytaj: nad Wisłą) – pozostaje nam samodziełka, na szczęście nie jest to trudne do zrobienia. Musimy zaopatrzyć się w siedmiowodny siarczan cynku CZDA (taniocha jak barszcz, za 100g substancji zapłacimy ok. 7 zł). Potrzebna nam będzie też waga jubilerska z dokładnością do 0,01g (koszt na Allegro 15-25zł) – taką wagę tak czy inaczej naprawdę warto mieć w domu, przyda się do różnych celów, a kosztuje niewiele.
Rozpuszczamy 1 gram siedmiowodnego siarczanu cynku w litrze czystej filtrowanej wody o temperaturze pokojowej, mieszając roztwór plastikową słomką lub drewnianą łyżką. Na godzinę przed wykonaniem testu nie jemy, nie pijemy ani nie palimy. Bierzemy do ust łyk (ok. 5-10 ml) roztworu i trzymamy go w ustach przez 10 sekund. Jeśli nie wytrzymamy nawet 5 sekund ponieważ twarz nam wykrzywi olbrzymi niesmak – możemy spokojnie wypluć roztwór: oznacza to, że mamy w organizmie cynku wystarczającą ilość. Jeśli po 10 sekundach nie odczuwamy żadnych wrażeń smakowych (tak jak byśmy w buzi mieli zwykłą wodę) – możemy spokojnie przełknąć roztwór ponieważ w naszym ustroju niemal wcale nie mamy cynku (za to z pewnością mamy wyższy poziom miedzi). Wrażenia pośrednie oznaczają mniejsze lub większe niedobory cynku.
Z grubsza wygląda to tak:
1. Brak smaku – wysoki niedobór, będzie potrzebne dostarczenie min. 150 mg cynku dziennie
2. Delikatny metaliczny posmak po 8-10 sekundach – średni niedobór, będzie potrzebne dostarczenie 100 mg cynku dziennie
3. Natychmiastowy metaliczny posmak ale do wytrzymania, rosnący w miarę trzymania płynu w buzi – lekki niedobór, będzie potrzebne dostarczenie 50 mg cynku dziennie
4. Bardzo silny, natychmiastowy, nieprzyjemny metaliczny posmak – masz doskonałe poziomy cynku w organizmie i Twoja dieta dostarcza go w prawidłowej ilości (15-20mg dziennie), nie musisz więc dostarczać dodatkowych ilości cynku.
Aby nie wypłukać sobie z ustroju miedzi dużą dawką cynku, musimy podawać brakujący cynk stopniowo. Zaleca się plan suplementacji następujący: w pierwszym tygodniu 15-25 mg dziennie, w drugim dwie dawki po 15-25 mg dziennie, w trzecim 50 mg dziennie, w czwartym dwie dawki po 50 mg, w piątym i następnych trzy dawki po 50 mg. Należy w międzyczasie wykonywać dodatkowe testy według opisanej metody (raz w tygodniu), suplementację przerywamy w momencie nasycenia cynkiem (opisany w punkcie 4 testu).
Jeśli zostanie Wam jakaś niezużyta ilość siarczanu cynku po testach, to można go wykorzystać później również do suplementacji transdermalnej (kąpiele lub moczenie stóp), dokładnie tak jak to się czyni z solami magnezu (chlorek lub siarczan).
Co możemy jeszcze zrobić gdy okaże się, że mamy za dużo miedzi a za mało cynku w ustroju? Przede wszystkim zmienić styl życia. Stres, kawa, papierosy, słodycze i przetworzona przemysłowo żywność sprzyjają utracie cynku a kumulowaniu się miedzi w ustroju, zatem nie wystarczy sama suplementacja cynku, jeśli jednocześnie nie zadbamy o inne aspekty gospodarki miedzią i cynkiem i utrzymaniem równowagi pomiędzy tymi minerałami.

Zamiast słodyczy warto sięgać po pestki dyni, które jako jeden z nielicznych pokarmów posiada niemal idealny stosunek miedzi do cynku 1:10 (w 100g pestek jest ok. 1,4 mg miedzi i aż 13,8 mg cynku). Również bardzo dobre ratio mają ostrygi: w 100g jest 8 mg miedzi i aż 78,6 mg cynku).
Osobiście preferuję to pierwsze źródło cynku: w przeciwieństwie od ostryg nie zawiera rtęci obecnej w morzach i oceanach, jest tanie, powszechnie dostępne i uniwersalne – można pestki chrupać same, można dodawać je do musli lub chleba na zakwasie, można posypywać nimi sałatki czy kremowe zupy. Najlepiej stosować je bez prażenia: pamiętajmy, że podczas procesów prażenia powstają rakotwórcze i neurotoksyczne akrylamidy, to substancje nadające ten apetyczny zapach i kuszący brązowy kolorek, powstające w wyniku reakcji Maillarda. Nota bene pokarmy smażone, pieczone, prażone, tostowane itd. posiadają akrylamidy. Zatem rozmaite placuszki, naleśniki, smażone i pieczone mięsa, tostowane pieczywo, chipsy, prażone pestki ale również… kawa (!) je posiada (naturalna i zbożowa), dlatego starajmy się unikać takich pokarmów na co dzień. Należy pamiętać, że procesy te niszczą większość składników odżywczych. W zamian oprócz kuszącego koloru i zapachu dostajemy jako bonus również neurotoksyczne i rakotwórcze związki – to się po prostu nie opłaca.       
Warto zwrócić uwagę na wodę w naszym kranie, jeśli mamy instalację miedzianą należałoby rozważyć używanie tylko wody przefiltrowanej do gotowania i picia. Nie używajmy też miedzianych naczyń do gotowania posiłków. Biżuterię miedzianą lepiej zaś schować do szkatułki.

Źródła:
http://orthomolecular.org/library/jom/1987/pdf/1987-v02n03-p171.pdf
http://naturalinsight.hubpages.com/hub/Hypercupremia-High-Copper
http://www.naturalhealth365.com/nutrition_news/copper_levels.html
http://www.healthaliciousness.com/articles/high-copper-foods.php
http://www.healthaliciousness.com/articles/zinc.php
http://www.clinicians.co.nz/zinc-taste-testi

13
Spis chorób / Actimel i Red Bull
« dnia: 15 Kwiecień 2019, 10:24:39 »
ACTIMEL
Aspekty, które trzeba mieć na względzie.

ACTIMEL dostarcza organizmowi bakterię zwaną L.CASEI. Ta substancja jest wytwarzana w naturalny sposób przez 98% organizmów, lecz kiedy dostarcza się jej dodatkowo przez dłuższy czas, organizm przestaje ją produkować i stopniowo „zapomina”, co musi robić i jak robić, przede wszystkim u osobników poniżej 14 lat.

W rzeczywistości (actimel) pojawił się jako lek dla tych niewielu ludzi, którzy nie wytwarzają tej bakterii, ale ilość tych osób okazała się tak niewielka, że lek ten okazał się nieopłacalny. By go zrobić opłacalnym sprzedano jego patent firmom żywnościowym.

Departament Zdrowia zobowiązał ACTIMEL (firmę produkującą) do zaznaczenia w swoich reklamach, że produktu tego nie należy spożywać przez dłuższe okresy i firma ta dopełniła tego obowiązku, ale w formie tak zakamuflowanej, że żaden z konsumentów nie zauważy tego ostrzeżenia.
(W każdym kraju wykorzystuje się inne kruczki językowe...przypisek mój)

Jeśli któraś matka decyduje się na uzupełnienie diety żywnościowej swojego dziecka ACTIMELEM, nie zauważy żadnego ostrzeżenia o niestosowności jego użycia i nie dowie się, że może powodować poważną krzywdę w przyszłości, spowodowaną manipulacjami reklamowymi, aby powiększyć zyski producentów.

RED BULL

TEN NAPÓJ JEST SPRZEDAWANY WE WSZYSTKICH SUPERMARKETACH
NASZE DZIECI MOGĄ GO SPOŻYWAĆ NA SPRÓBOWANIE....
MOŻE TO BYĆ ŚMIERTELNE...

RED BULL został stworzony, by stymulować mózg osób poddanych dużemu wysiłkowi fizycznemu i wielkim napięciom stresującym, ale nigdy by być konsumowanym jako napój obojętny czy chłodzący.

RED BULL JEST NAPOJEM ENERGETYCZNYM, który się rozprowadza po całym świecie z pomocą sloganu: Zwiększa wytrzymałość fizyczną, podwyższa zdolność koncentracji i szybkość reakcji, dodaje energii i poprawia rześkość. Wszystko to można znaleźć na puszeczce RED BULLA Napój energetyczny tysiąclecia...!

Red Bullowi udało się dotrzeć do prawie 100 krajów świata.

Marka CZERWONEGO BYKA ma jako swoich konsumentów młodzież i sportowców, dwa segmenty atrakcyjne, które zniewolono przez stymulację, którą powoduje ten napój.
 
Napój ten został stworzony przez Dietricha Mateschitza, przedsiębiorcę pochodzenia austriackiego, który odkrył ten napój przez przypadek. Stało się to podczas podróży służbowej do Hong Kongu, kiedy pracował dla fabryki produkującej szczoteczki do zębów.
Plan na bazie przepisu, który zawierał kofeinę, i taurinę wywołał furorę w tym kraju. Słusznie przewidział olbrzymi sukces tego napoju w Europie, gdzie na razie nie istniał ten produkt i co więcej zobaczył wielką szansę przeistoczenia się w przedsiębiorcę.

ALE PRAWDA O TYM NAPOJU JEST INNA:
FRANCJA i DANIA właśnie zabroniły jego rozprowadzaniu, ze względu na to, że jest to śmiertelny koktajl, spowodowany zbiorem witamin mieszanym z GLUCURONOLACTONE, produktem chemicznym wysoko niebezpiecznym, który został stworzony przez Departament Obrony Stanów Zjednoczonych w latach sześćdziesiątych, by stymulować morale wojska ugrzęzłego w Wietnamie, który działał jako narkotyk halucynogenny, zwalczający stres wojenny. Jednak jego efekty w organizmie okazały się tak niszczycielskie, że został wycofany wobec wysokich wskaźników migreny, guzów mózgowych i chorób wątroby, które występowały u żołnierzy, którzy go spożywali....Pomimo tego na puszce RED BULLA można wyczytać wśród składników: GLUCURONOLACTONE, skatalogowany medycznie jako stymulant.

Co jednak nie figuruje na puszce RED BULLA?
To konsekwencje jego spożycia, które powinny być umieszczone w całej serii ostrzeżeń:

1).- Jest niebezpiecznie spożywać go, jeśli po jego spożyciu nie wykonujesz ćwiczeń fizycznych, ponieważ funkcja energetyzująca napoju przyspiesza rytm bicia serca
i może spowodować nagły zawał.

2).- Jesteś w niebezpieczeństwie dostania wylewu do mózgu, spowodowanego tym,
że RED BULL zawiera składniki, które rozcieńczają krew, by serce mogło łatwiej
przetaczać krew by móc w ten sposób wysiłek fizyczny uczynić mniej wyczerpującym.

3).- Zabronione jest mieszanie RED BULLA z alkoholem, ponieważ mieszanka ta zmienia napój w „Śmiertelną Bombę”, która  atakuje bezpośrednio wątrobę, powodując, że miejsce zaatakowane się  nie regeneruje.

4).- Jednym z podstawowych składników RED BULLA jest witamina B12, używana w medycynie do ratowania pacjentów w stanie nieprzytomności po spożyciu olbrzymich dawek alkoholu. Stąd nadciśnienie i stan ekscytacji, w którym się znajdujesz po spożyciu RED BULLA, jak gdybyś był pod wpływem alkoholu.
 
5).- Regularne spożywanie RED BULLA wyzwala pojawianie się całej serii chorób nerwowych i neurotycznych nieodwracalnych.

WNIOSEK: Jest to napój, który powinien być zabroniony, ponieważ jest mieszany z alkoholem i tworzy bombę zegarową dla organizmu, przede wszystkim, wśród nastolatków i dorosłych, którzy nie posiadają tej informacji.

PRZEKAŻ TO DALEJ,   PRZYNAJMNIEJ NIECH LUDZIE WIEDZĄ I NIECH SAMI DECYDUJĄ
This message and any attachments are confidential and only intended for the intended recipients. Any unauthorized use or dissemination is prohibited.Messages are susceptible to alteration. The sender shall not be liable for the message if altered, changed or falsified.If you are not the intended addressee of this message, please cancel it immediately and inform the sender.

14
Spis chorób / Nerwiak
« dnia: 15 Kwiecień 2019, 10:22:11 »
Nerwiak – dotyczy tkanki móżdżku. Móżdżek steruje kilkoma gruczołami. Są to gruczoły sutkowe, gruczoły potowe, gruczoły łojowe i gruczoł woskowinowy. Inne tkanki, takie jak skóra właściwa, opłucna, otrzewna spełniają przede wszystkim funkcję ochronną i poprawiają ruchliwość narządów. W fazie aktywnej konfliktu tkanki namnażają komórki, aby lepiej pełnić funkcję ochronną. Czyli następuje nasilenie funkcji i/ lub pomnażanie komórek/ tworzenie guza. Możliwe objawy i diagnozy:
- rak określany jako złośliwy
- śródbłoniak (guz z mezodermalnej tkanki/średni listek zarodkowy, np. międzybłoniak opłucnej).
- gruczolak – guz z tkanki gruczołowej;
- czerniak- guz pochodzący ze skóry właściwej, w określonych sytuacjach również czerniak złośliwy, jeśli nie zawiera pigmentu);
- nerwiak, neurofibroma, nerwiakowłókniak
W fazie zdrowienia możliwe objawy i diagnozy:
- zapalenie;
- stan zapalny guza – zespół ostrego rozpadu guza;
- gruźlica;
- ropienie;
- zwapnienie;
I odpowiadając Marta Metz przyczynami tego rodzaju konfliktów jest potrzeba bycia nietkniętym lub żeby inni byli nietknięci. To także konflikt związany z atakiem, z zeszpeceniem, ze wstrętem i z troską. Tu musisz poszukać dlaczego „mózg cię chroni”. pozdrawiam

15
Spis chorób / Gorączka - pomaga czy szkodzi?
« dnia: 04 Kwiecień 2019, 18:08:11 »
Gorączka – pomaga czy szkodzi?

Wiedza medycyny naturalnej, która jest też praktyką(a nawet podstawą) Totalnej Biologii, rozpoznaje i świadomie wykorzystuje zjawisko tzw. samoleczenia, to jest zdolności do przywracania utraconej kiedyś czynności, a często także zaburzonej struktury tkanek, przez ukierunkowanie zgromadzonego nadmiaru sił życiowych do najsłabszego ogniwa organizmu.
Sięgające starożytności obserwacje związane z tym zjawiskiem zebrano w postaci prawa leczenia, które brzmi:
„ Każde leczenie rozpoczyna się w środku i dąży na zewnątrz, przebiega od głowy ku dołowi, poczynając od narządów o największym dla życia znaczeniu i w odwrotnym porządku do tego, jak pojawiły się objawy chorobowe”.
W przebiegu leczenia, które prowadzi do zdrowia, choroba ustępuje przez kolejne krótkotrwałe okresy pogorszenia samopoczucia o charakterze ostrych procesów zapalnych, zwanych przełomami uzdrawiającymi. Ostatecznym skutkiem tych wysiłków organizmu dążącego naturalnymi drogami do zdrowia jest oczyszczenie, wzmocnienie i zrównoważenie. - jak pisze Robert Zawiślak.
„Dajcie mi gorączkę, a wyleczę każdego” - słowa te przypisane Hipokratesowi wskazują na najważniejszy uogólniony objaw przełomu uzdrawiającego czyli gorączki (febry).
Jest ona wynikiem pobudzenia przemiany materii w ciele człowieka. Jednoczy ona we wspólnej pracy wszystkie układy i narządy. Jest warunkiem i wynikiem przyspieszenia przebiegu procesów życiowych w komórkach, a skutkiem tego przyspieszenia jest wzmożone wydalanie przez powierzchnie błon śluzowych i skórę trucizn pochodzących z przemian własnych lub kiedyś przyjętych do ciała i w nim odłożonych.
Do gorączki i wzmożonego wydalania stopniowo dołącza się uczucie osłabienia, jako wynik wykonywanej pracy i przejściowego obciążenia krwi wydalanymi truciznami.
Objawy umiejscowione noszą wszystkie cechy ostrego zapalenia dotyczą narządu, który w zgodzie z życiową koniecznością organizmu najpilniej wymagał naprawy (uzdrowienia).
I tak pojawia się w uszkodzonych kiedyś tkankach przekrwienie, które umożliwia zgromadzenie składników krwi i substancji biologicznie służących odnowie, a równocześnie przetworzeniu tkanki uszkodzonej, ponownemu zużytkowaniu powstających w tym procesie substancji prostszych, oraz usunięciu tego, co nie może być już przez organizm wykorzystane.
Trwająca nasilona czynność naprawcza wewnątrz struktury tkanek uniemożliwia zaistnienie czynności zewnętrznej charakterystycznej dla danej tkanki – to nazywa się upośledzeniem czynności.
Przekrwienie doprowadza do obrzęku tkanek, towarzyszy mu ocieplenie, jako wynik wzmożonych przemian komórkowych, czynności trawiących fermenty oraz ból, skupiający uwagę człowieka na miejscu objętym procesami naprawy i odnowy. Ból ten wynika z wzmożonego napięcia przekrwionych i obrzękłych tkanek, niedostatku tlenu i podrażnieniu zakończeń nerwowych.
Objawy odruchowe można zaobserwować lub wybadać w odległych od umiejscowienia procesu zapalnego okolicach ciała. Są to pozostającej najczęściej w nerwowej z nim więzi, tkanki, które swoim stopniem zwartości i wrażliwości na dotyk lub wyglądem, odpowiadają na stan innych okolic ciała.
Największe znaczenie mają tęczówki obu oczu, które szybko, czule i dokładnie odzwierciedlają stan tkanek innych narządów i układów ciała. Podobne zmiany polegające na oczyszczeniu, zwiększeniu jędrności i elastyczności tkanek obserwuje się na języku, powierzchni skóry małżowin usznych oraz powierzchni skóry rąk i skóry stóp.
Kiedy przeminie okres wzmożonego wydalania, umiejscowione objawy zapalenia stopniowo wygasają, temperatura ciała wraca do normy, a na pierwszy plan wysuwają się nowo nabyte zdolności: poprawa czynności tkanek, na których ogniskował swe siły cały przełom oraz większa wrażliwość narządów zmysłów, co łącznie warunkuje przyrost sił i lepsze samopoczucie.
Przełom uzdrawiający może trwać od kilku minut lub godzin do kilku dni.
Przez takie okresowe ogniskowanie sił całego organizmu w słabych miejscach możliwe jest stopniowe wyrównanie każdego zaburzenia równowagi i odwrócenie jego skutków.
Inaczej mówiąc, możliwe jest wyleczenie człowieka z każdej choroby, ale nie każdy człowiek może zostać wyleczony. To ostatnie zastrzeżenie odnosi się do złożoności zaburzenia, osoby chorej, oraz warunków czasu i miejsca.
Im dłużej trwa zaburzenie tym więcej objawów się zjawia, a ono samo coraz głębiej zakorzenia się w ciele i umyśle chorego. Stąd decyzja o podjęciu współpracy z lekarzem lub terapeutą, której celem jest przywrócenie zdrowia. Dla pewnych osób jest bardzo trudna i skuteczność współpracy staje się bardzo ograniczona.
Nie każdy człowiek wykazuje ten stopień dojrzałości, który umożliwiłby mu podjęcie postanowienia o zmianie swych nawyków i wytrwanie w tym postanowieniu.
Bywają takie sytuacje, dla których pełne odzyskanie zdrowia jest niemożliwe, mimo współpracy z lekarzem i skutkiem tego jest śmierć, ale czynione wysiłki stanowią wielki wkład w proces rozwoju świadomości, a to jest zawsze działaniem największej wagi.
„ Najlepszym sposobem leczenia jest unikanie tego, co prowadzi do utraty zdrowia”.
Przyglądając się teorii i praktyce Totalnej Biologii nietrudno zauważyć, jak wielką wagę i znaczenie przypisuje ona świadomemu, odpowiedzialnemu działaniu człowieka w zdrowiu i chorobie. Dzięki rozwijaniu zdolności świadomego działania stawia wobec człowieka to wszystko, co stoi u bram zdrowia, które są równocześnie bramami choroby. Wiedza o tym umożliwia wybór drogi, którą chce się iść.
Można świadomie podporządkować swoje postępowanie prawom natury i zachować zdrowie. Można też nie przestrzegając tych praw, szukać pomocy w osiągnięciach cywilizacyjnych i stopniowo zagłębiać się w chorobie. Taką decyzję samo wyniszczenia wolno podjąć tylko pod warunkiem nieobciążania jej skutkami dzieci, rodziców, przyjaciół i bliskich, i całego narodu. Inaczej jest ona równa przestępstwu przeciw życiu, które uznajemy za wartość najwyższą.
Zapobieganie, jako najprostsze i najbardziej skuteczne, jest wyzwaniem dla myślących i czujących, i śmiałych, którzy chcą żyć pełnią nowego, zdrowego życia.
Przywołując wspomnienia badajmy przeszłość, aby przez poznanie prawdy o życiu w teraźniejszości tworzyć dobrą przyszłość.
Jeden z wybitnych praktyków medycyny naturalnej naszych czasów, dr Bernard Jensen powiada: „Przyroda leczy, ale musi uzyskać ku temu sposobność”.
Należy sądzić, że dojrzał już czas, aby czyniąc wiele, nie zapominać o tym małym, stale pozostającym w naszym zasięgu – o naszym zdrowiu, za które jesteśmy odpowiedzialni zawsze i dzięki któremu możemy budować prawdziwie dobrą przyszłość pokoleń, które po nas obejmą Ziemię.

Strony: [1] 2 3 ... 25